BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Wolność – Nowa Kolonia

Wolność na wolności.

Kurz jeszcze nie opadł po poprzednim krążku zespołu Wolność „Outlines”. Dopiero co dotarł do mnie egzemplarz fizyczny z ręcznie pokolorowaną okładką, a tu ni z gruszki, ni z pietruszki zespół potrząsnął rzeczywistością i wypuścił kolejny materiał. Tym razem przychodzi nam cofnąć się w czasie do roku 2016, kiedy to w Kolonii Artystów odbył się koncert tria, który stanowi zawartość tej płyty. Wszyscy niekryjący zachwytu nad poprzednim albumem mogą zostać zaskoczeni. Uznałbym to za zaskoczenie jak najbardziej pozytywne.

Tym razem „power trio” w składzie Adam Witkowski (gitara), Wojtek Juchniewicz (bas) oraz Krzysztof Topolski (perkusja) poszerzyło swój skład o dwóch muzyków Tomasza Ziętka (trąbka) i Michała „Bunio” Skroka (puzon). Zespół wraz z kolegami wyruszył na odważną wycieczkę w rejony improwizacji, wariacji oraz nieskrępowanej wolności. Liczy się ekspresja i wymiana elektronów. Zaczyna się dość niewinnie („Od wrót”). Wszystko szumi, gitara jest zbłąkana, a na końcu pojawia się trąbka w wersji free. Klimat przede wszystkim.

Zdecydowanie lepiej dzieje się wraz z nastaniem „Kolonii Zalliego”. Półśrodki wędrują na półkę, a zespół rezygnuje z jakiegokolwiek wprowadzenia i przechodzi od razu do rzeczy. To lubię. Chwiejna konstrukcja z czasem się prostuje, wszelkie próby kategoryzowania można sobie odpuścić i zacząć delektować się. Wystarczy posłuchać uważnie jak gitara i trąbka pięknie się ignorują, żeby mniej więcej od połowy scalić się i tworzyć jedność. W kolejnej improwizacji „Przez Mygg” pojawia się kilka wolniejszych fragmentów, które uwypuklają te żywsze. A i tak koniec wypada najkorzystniej.

Na zamknięcie występu Wolność zagrała kawałek najdłuższy i najbardziej pokręcony („Nowa Kolonia”). Trudno się połapać w zamiarach zespołu. Trafić za muzykami nie ma jak. W tym utworze najbardziej fascynujące jest wsłuchiwanie się w przekomarzanie się dęciaków oraz rozjazd między basem a perkusją. Koniec końców otrzymujemy dość nierówny materiał, ale godny uwagi z racji tego, że tak właśnie brzmi Wolność na wolności. Można tylko żałować, że się nie było na tym koncercie. No ale skoro czasu cofnąć się nie da to pozostaje słuchanie płyty. Też dobrze.

thisisnotarecord | 2018
Bandcamp
FB

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Diuna

    Nowa Muzyka jest generalnie czymś obecnie sztucznym. Martwa strona w ktòra kiedyś tętniła dyskusjami i od której zaczynało się dzień. Setki polecajek od użytkowników i luzacki klimat. Teraz są pompatyczne recenzje pełne cytowań ze stylu Rafała Księżyka z lat 90. Summarum – nuda.

  2. mawon

    o k****a! ale artwork XD