Wolność – Nowa Kolonia
Jarek Szczęsny:

Wolność na wolności.

Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?



Nowości z Lost Tribe Sound

W oczekiwaniu na nowe wydawnictwa z amerykańskiej oficyny Lost Tribe Sound, wracam jeszcze do dwóch zaległych albumów z końca ubiegłego roku.

VA – „We Stayed The Path That Fell To Shadow (Subscription Series)” | (Lost Tribe Sound / 16.11.2018)

Wytwórnia Lost Tribe Sound, prowadzona przez Ryana Keane’a, od wielu lat zajmuje w moim rankingu wysokie miejsce. Wydawca może poszczycić się konsekwencją i świetnym wyczuciem względem dobieranych artystów, a także dbałością o szczegóły zarówno na poziomie poligrafii, jak i samego dźwięku (myślę tu o jakości tłoczonych winyli). „We Stayed The Path That Fell To Shadow” nie jest pierwszą taką kompilacją przygotowaną przez Lost Tribe Sound, mającą charakter swoistego abonamentu z możliwością wykupienia subskrypcji. Tym razem środki ze sprzedaży składanki będą przeznaczone organizacjom charytatywnym zajmującym się ochroną środowiska i zdrowiem psychicznym.


Artyści, którzy wzięli udział w tym projekcie, to dobrzy znajomi, czyli William Ryan Fritch, Seabuckthorn, Alder & Ash, Mute Forest, Luton, Green Kingdom i From the Mouth of the Sun, ale są też nowi podopieczni LTS – The Phonometrician, Spheruleus, Skyphone, kj, Manyfingers, Gavin Miller, Kiln. „We Stayed The Path That Fell To Shadow” jest dostępna zarówno dla wielbicieli winyli, jak i płyt kompaktowych. Kolejną istotną cechą tej kompilacji jest aspekt tworzonych duetów na jej potrzeby, więc np. mamy wspólne kompozycje Williama Ryana Fritcha i Manyfingers czy Seabuckthron i From the Mouth of the Sun.

Na „We Stayed The Path That Fell To Shadow” znalazło się dużo dobrej muzyki z pogranicza ambientu, folku, muzyki filmowej, eksperymentalnej elektroniki i jazzu. Sprawdźcie koniecznie jeśli do tej pory nie znaliście nagrań Spheruleus, czyli solowego projektu Harry’ego Towella z Wielkiej Brytanii, który prowadzi również wytwórnię White Label Records specjalizującą się przede wszystkim w ambiencie. Uwagę przyciąga The Phonometrician (za tą nazwą kryje się meksykański multiinstrumentalista, który w tym roku ma wydać swój debiutancki album w LTS) oraz wyjątkowy Gavin Miller. Nieustannie wysoki poziom trzymają także William Ryan Fritch i Seabuckthorn.

Gavin Miller – „Meander Scars (feat Aron Martin)” / (Lost Tribe Sound | 16.11.2018)

Fani muzyki elektronicznej powinni dobrze kojarzyć Gavina Millera z duetu Worriedaboutsatan. Tytuł albumu „Meander Scars” odnosi się do zjawiska geologicznego spowodowanego zmiennymi prędkościami prądu w kanale rzeki. Zwiększona prędkość prądu na zewnętrznych brzegach rzeki i ich zakrętach powoduje erozje, która wytwarza charakterystyczne zewnętrzne strome zbocza. Obraz na okładce jest zdjęciem wykonanym w 2010 roku przez astronautę z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Na tej fotografii widzimy m.in. meander scars i starorzecza znajdujące się na szerokiej równinie powodziowej rzeki Rio Negro w Argentynie.


Miller ma na koncie wiele solowych wydawnictw, ale „Meander Scars” w dużej mierze jest odejściem od tego, co Brytyjczyk proponował na swoich poprzednich płytach (chodzi tu o nacisk na warstwę elektroniczną). Po drugie, Miller sam nie nagrał tego albumu, gdyż do współpracy zaprosił amerykańskiego wiolonczelistę Arona Martina znanego z duetu From the Mouth of the Sun. „Meander Scars” wypełniła zdecydowanie bardziej akustyczna niż elektroniczna muzyka, gdyż na pierwszy plan wyszły gitara akustyczna / fortepian Gavina oraz wiolonczela Martina. Nie zabrakło też ambientowej i organicznej elektroniki. Tym kompozycjom trzeba poświęcić trochę czasu i dać przestrzeń tematom do ich rozwinięcia się. Wolny rytm nadający całości wyjątkowy nastrój wręcz pochłania. Pod powiekami powstają obrazy bliskie nocnego oraz bezpiecznego dryfowania po rzece, a także kojarzące się z wsłuchiwaniem się w delikatny szelest wody i okolicznej przyrody, ale już siedząc nad brzegiem. Wiem, że są to banalne porównania, to jednak dobrze oddają ciepło, czystość intencji i głębię przekazu płynącą z „Meander Scars”.

 

Strona Lost Tribe Sound »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze