Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



The Chi Factory – The Mantra Recordings

„Na początku była miłość.”

Londyńska oficyna Astral Industries opublikowała dwunaste wydawnictwo w swoim epickim katalogu. Nowy materiał to album „The Mantra Recordings” w wykonaniu reaktywowanego holenderskiego zespołu The Chi Factory, założonego w 1984 r. przez Hanyo van Oosteroma, a rozwiązanego w 1987 r.

„The Mantra Recordings” to już czwarty materiał The Chi Factory dla Astral. Pierwszym było „The Bamboo Recordings” ‎z 2015 r., na którym Chi wspierał Koos Derwort i sam założyciel Hanyo van Oosterom, drugim „Red Lantern At The Kallikatsou” (2017 r.), a trzecim „The Kallikatsou Recordings” (także 2017 r.), które również zostały nagrane przy wsparciu Hanyo van Oosteroma.

„The Mantra Recordings” inspirowane jest historią amerykańskiego poety Roberta Laxa, który od lat 60. ubiegłego wieku niemal do śmierci (zmarł w 2000 r.) wiódł samotne życie na małej greckiej wyspie Patmos na Morzu Egejskim. Jack Kerouac ponoć powiedział o nim: jest jednym z wielkich oryginalnych głosów naszych czasów, Pielgrzymem w poszukiwaniu pięknej niewinności.” W samotni Patmos Robert Lax, otoczony naturą i towarzystwem zwierząt, tworzył minimalistyczną poezję. Jego najbardziej znaną pracą jest zbiór poezji „The Circus of the Sun”, w którym Lax za pomocą metafor opisuje Stworzenie. The New York Times Book Review określił zbiór jako „prawdopodobnie największy angielskojęzyczny poemat XX. wieku.”

Inspiracje życiem i twórczością Roberta Laxa słychać od pierwszych dźwięków „The Mantra Recordings”. Cztery nagrania liczące równo po 21 minut przenoszą słuchacza do dalekiej samotni na wyspie Patmos. Świat ten otwiera głos duchowego przewodnika podróży, który na początku cytuje krótką mantrę o przeżywaniu chwil. Początkowy harmider życia natury, odzwierciedlony szczekaniem podwórkowych psów i świergotem kur, w miarę upływu czasu oddala się coraz bardziej. Prym przejmuje medytacyjne brzmienie, pozwalające na coraz silniejsze wewnętrzne skupienie i połączenie z podświadomością.

Część trzecia i czwarta otwiera dla słuchacza istny raj. Dźwięki kolejnych instrumentów, od delikatnie trąconej struny gitary, przez spokojnie uderzane klawisze pianina, do ledwie słyszalnych bębnów czy egzotycznych dźwięków fletów, współgrają ze sobą tworząc atmosferę natchnionej pełni. Część czwarta przynosi melancholię odbijającą się w szumie fal zestawionych z chłodnym syntezatorowym brzmieniem. Emocjonalne odgłosy tła nie pozostawiają obojętnym, a medytacyjna podróż z The Chi Factory staje się dzięki tej części przeżyciem metafizycznym.

Niebywałe, że ten materiał, pełen miłości i zrozumienia, inspirowany jest życiem człowieka, który świadomie wybrał samotne życie w otoczeniu dzikiej natury. Jednocześnie to nadaje „The Mantra Recordings” uniwersalnego charakteru, będąc wielkim przeżyciem zarówno dla wrażliwych samotników z wyboru jak i wrażliwców w szczęśliwych związkach. Jak w przypadku wszystkich wydawnictw The Chi Factory kluczem jest właśnie wrażliwość. „The Mantra Recordings” jest jednak tym bardziej szczególna, bo dosadnie opowiada o życiu człowieka, który napisał m.in. poniższe słowa, będące w istocie najlepszą recenzją dla samej płyty:

And in the beginning was love. Love made a sphere:
all things grew within it; the sphere then encompassed
beginnings and endings, beginning and end
.”

Robert Lax, „The Circus of the Sun”

11 lutego 2019 | Astral Industries

Film o Robercie Laxa na YouTube pt. „Why should I buy a bed when all that I want is sleep?”

Profil The Chi Factory na Facebook » Profil Astral Industries na Facebook » Profil Astral Industries na Bandcamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Piotrek

    Rewelacyjny materiał