Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



3 pytania – King Midas Sound

W walentynki ukazał się nowy album projektu Kevina Martina i Rogera Robinsona, a dziś gościmy ich w naszym cyklu mini wywiadów.

FOR ENGLISH VERSION SCROLL DOWN

Po głośnym debiucie „Waiting For You…” wydanym w Hyperdub w 2009 King Midas Sound powrócił cztery lata temu krążkiem „Edition 1” nagranym z Fenneszem. W lutym tego roku ukazał się trzeci album King Midas Sound pt. „Solitude”. W projekcie nie wzięła udziału dotychczasowa członkini zespołu Kiki Hitomi. Longplay przyniósł 12 dronujących numerów obrazujących doszczętny porozstaniowy smutek, jak piszą sami twórcy jest to „medytacja nad stratą”.

Czego ostatnio słuchacie?
Roger: klasycznych kompozycji Caroline Shaw.
Kevin: Kevin Drumm – ‚….’

Nad czym obecnie pracujecie?
Roger: Nad poetycką książką pod tytułem „A Portable Paradise” oraz nowelą „The Advisor and various songs”.
Kevin: Właśnie kończę mój pierwszy solowy album pod szyldem Kevin Richard Martin, nazwany „Sirens”. Ukaże się w czerwcu nakładem labelu Lawrence English Room40. Poza tym pracuję na epką Miss Red oraz kończę remix jako The Bug dla JK Flesh, które wyjdą w mojej wytwórni PRESSURE. Miksuję też ostatnie tracki na pierwszy album ZONAL.

Jaki cudzy koncert/set zrobił na Was (ostatnio lub w ogóle w życiu) największe wrażenie?
Roger: Koncert pieśniarza reggae Anthony’ego Bs w Toulouse był bliski perfekcji.
Kevin: Koncert SWANS w I.C.A. w 1986. Soundclash Iration Steppas Vs. The Disciples około 30 lat temu w ciasnych zakątkach magazynowych wschodniego Londynu. Poza tym Roll Deep w różnych londyńskich miejscówkach we wczesnych latach dwutysięcznych. Nina Simone w Royal Albert Hall w 1998.


Anthony B Live, Toulouse, France 2002


Swans Live in UK 1986


Roll Deep – Sidewinder – Bonfire Bonanza 2002

https://kingmidassoundmusic.com/

ENGLISH VERSION

What are you listening to lately?
Roger : Caroline Shaw classical compositions.
Kevin : Kevin Drumm – ‚….’

What are you currently working on?
Roger : A Poetry book called A Portable Paradise and a novel called The Advisor and various songs.
Kevin : Just finishing my first ‚solo’ album as Kevin Richard Martin, entitled ‚Sirens’. It will be released on Lawrence English Room40 label in June. Also working on a new Miss Red EP for my label PRESSURE. Finishing off a Bug remix of JK Flesh for PRESSURE. And mixing down the last tracks for the first ZONAL album.

What concert/set done the biggest impression on you (lately or at all in life)?
Roger : Reggae singer Anthony B’s concert in Toulouse was close to perfect.
Kevin : SWANS at the I.C.A. in 1986. Iration Steppas Vs The Disciples soundclash around 30 years ago in a tiny east end of London warehouse. Roll Deep at Various London raves in the early Y2ks, Nina Simone at the Royal Albert Hall IN 1998


Anthony B Live, Toulouse, France 2002


Swans Live in UK 1986


Roll Deep – Sidewinder – Bonfire Bonanza 2002

https://kingmidassoundmusic.com/

foto by Nick Sayers

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Ten album bardzo mnie zaskoczył. Mimo, że dobrze nie znam jeszcze ich twórczości, to jednak Solitude przypadł mi do gustu.
    Pozdrawiam
    PS: Dzięki Waszej stronie dowiedziałam się o Underground/Independent w którym zamierzam uczestniczyć w tym roku 🙂 Nie mogę się doczekać!