Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



The Vegetable Orchestra – Green Album

Pod koniec zeszłego roku pojawił się czwarty album Warzywnej Orkiestry.

Nowa Muzyka od bardzo dawna przysłuchuje się poczynaniom austriackiego kolektywu The Vegetable Orchestra (pisaliśmy o nich już w 2007 / 2008 r.), który w ubiegłym roku świętował swoje dwudziestolecie. Mnie zdarzało się opisywać solowe wydawnictwa członków TVO. Ulrich Troyer (muzyk i producent) wydał w 2017 r. bardzo ciekawą płytę „Songs For William 3” oscylującą w pobliżu dubu. Gitarzysta Jürgen Berlakovich nagrywa jako Takamovsky
i parę lat temu opublikował album „Sonic Counterpoint”. Warto też poznać muzykę Susanny Gartmayer specjalizującej się w grze na klarnecie i saksofonie. W 2015 r. ukazał się jej krążek „Aouie”. Pozostali członkowie Orkiestry to Barbara Kaiser, Matthias Meinharter Jörg Piringer, Richard Repey, Ingrid Schlögl, Tamara Wilhelm i Martina Winkler.

Z każdą kolejną płytą The Vegetable Orchestra rozwijają swoją fantazyjną formułę. Można by rzec, że ich żartobliwe podejście – niepozbawione profesjonalizmu – prowokuje naburmuszoną awangardę do wyjścia poza minorowe struktury. Za czym przemawia „Green Album”, który ujrzał światło dzienne w listopadzie ubiegłego roku nakładem oficyny Transacoustic Research.

Co nowego przyniósł ten materiał? Na pewno są widoczne inspirację twórczością amerykańskich minimalistów – Steve Reich czy Terry Riley. W nowych kompozycjach odnajdziemy także nieoczywiste podejście do hip-hopu, free jazzu, ambientu, noise’u, techno czy muzyki afrykańskiej. Warzywne instrumenty (tutaj można je podejrzeć) inherentnie łączą się z organicznym krajobrazem niekiedy odtwarzającym choćby odgłosy ptaków. Marchewkowo-ksylofonowe repetycje w „Fasern”, „Bamako” oraz „In V” przenoszą nas na Czarny Ląd (skojarzenia z perkusyjną muzyką Pigmejów Bayaka z Afryki Centralnej wydają się być uzasadnione). Z kolei polirytmia na marchewkowe flety w „Szemenye” przypominają transową muzykę Papuasów. Ale to tylko część tej botanicznej i fascynującej opowieści – jaką można znaleźć na „Green Album” – złożonej z pieczołowicie wyselekcjonowanych pomysłów.

 

Strona The Vegetable Orchestra »Profil na Facebooku »Strona Transacoustic Research »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze