Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…



Various Artists – The Warmest Hum

Potrzebne odcięcie.

Młodziutka niemiecka wytwórnia VAAGNER z siedzibą w Berlinie obchodziła w lutym swoje pierwsze urodziny. Przy tej okazji słuchacze dostali od wytwórni prezent. Jest nim jubileuszowa składanka „The Warmest Hum”, którą VAAGNER opublikowała kilkanaście dni temu.

Kompilacja, którą można nabyć na Bandcampie w opcji „name you price”, prezentem jest nie z powodu atrakcyjnych warunków zakupu, a dogłębnie wzruszającego piękna, zaszytego w każdej z dwudziestu kompozycji, które trafiły na album. Umiejętność dzielenia się w muzyce tak szczerymi i poruszającymi emocjami, jak ma to miejsce w tym przypadku, niewątpliwie należy postrzegać jako swoisty dar. Chylę czoła, oto jedna z najpiękniejszym ambientowych składanek, jakich miałam możliwość i przyjemność słuchać.

Album otwiera nagranie Isorinne pt. „Septembermorgon”. Spokojne dźwięki przetworzonego pianina na tle szumu charakterystycznego dla odtwarzania winylowej płyty, otwierają bramy do świata trudnej do opisania wrażliwości i wzruszających emocji. Składa się on z cierpkich, momentami gorzkich brzmień, ale ujmuje stabilnością i delikatnością (utwory Thet Liturgiske Owäsendet „Varsel”, øjeRum „Grenen På Traeet, Traeet På Bjerget” czy SPRRW „Find Me In The Pond At Night”).

Refleksyjny i wzruszający ambient to jedna ze stron „The Warmest Hum”. Druga to kompozycje budzące poczucie wyobcowania i odosobnienia, charakterystyczne dla orbitalnych, czasem przytłumionych brzmień i wolnych dubów. Przykładowo: Mor z fenomenalnym „Untitled”, Crisis Actor z tak samo zatytułowanym utworem, opartym o przesterowane brzmienia syntezatora czy Crosspolar i „Intermission 4: Tundra (Ambient Mix)”. Trzecim odcieniem „The Warmest Hum” są z kolei kompozycje eksperymentalne, wśród których na szczególną uwagę zasługuje Machinefabriek z utworem „Became”, Sequences z „Molten Magnetic Material” czy Venetian Roses z „And I will Not Tire You”, z gościnnym udziałem Alethe.

Ambientowe ciepło, w ślad za tytułem kompilacji, niesie jej końcowa część. Kojące są m.in. nagrania Burning Pyre („Perfume”), Autumn Pool („First Recital”), Anthéne („Replacing the Memories”) czy Stijn Hüwels („Badkamerlicht”). Oryginalna niejednolitość brzmień utrzymuje się pomimo niezliczonej liczby odsłuchów płyty. Raz jest jak pełna czułości miłość dająca poczucie bezpieczeństwa (Theodore Cale Schafer – „Midwest”), po jakimś czasie jak nieuniknione gorzkie rozstanie (White Stains – „Illusions of Safety”). Ostatni utwór Vera Dvale pt. „Võttev” powoduje z kolei, że chce się doznać tego kojącego odcięcia jeszcze raz. Muzyka zebrana na „The Warmest Hum” sprawia wszak, że rzeczywisty świat ze swoją krzykliwością, choćby i tym razem najcichszą, staje się niewyobrażalnie niewygodny.

18 lutego 2019 | VAAGNER

Profil VAAGNER na Facebook » Profil VAAGNER na Soundcloud » Profil VAAGNER na Bandcamp »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze