Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno. Jednym z najbardziej kreatywnych projektów z kręgu industrialnego techno jest bez wątpienia kanadyjski duet Orphx. Działając od prawie ćwierć wieku, wywarł ogromny wpływ na przenikanie się eksperymentalnej i klubowej sceny w ostatnich latach. Jego twórczość nie mogła […]

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



MDD – Reverse The Contrast

Ekstremalna wizja techno.

Jednym z najbardziej kreatywnych projektów z kręgu industrialnego techno jest bez wątpienia kanadyjski duet Orphx. Działając od prawie ćwierć wieku, wywarł ogromny wpływ na przenikanie się eksperymentalnej i klubowej sceny w ostatnich latach. Jego twórczość nie mogła nie mieć wpływu również na lokalne środowisko. I rzeczywiście: ostatnimi laty w kanadyjskim undergroundzie pojawili się młodzi didżeje i producenci, w muzyce których słychać było echa dokonań Richarda Oddie i Christiny Sealey. Przykładem tego twórczość projektu MDD.

Pod szyldem tym ukrywa się dwóch artystów z Toronto. Pierwszy z nich znany jest pod pseudonimem Dolgener – i nagrywa mocne i mroczne techno już od końca minionej dekady. W podobnym czasie zadebiutował jego kolega – Fahad Ahmad znany jako Measure Divide. On zaczynał od minimalu, ale na początku obecnego dziesięciolecia powoli zwrócił się w stronę twardego techno. Nic więc dziwnego, że w końcu obaj panowie skrzyżowali swoje ścieżki. Efektem tego okazał się duet MDD, który do tej pory zrealizował dwie EP-ki. Teraz prezentuje swój pierwszy album – „Reverse The Contrast”.

Jedenaście znajdujących się na nim utworów uderza wyjątkowo mocną energią. MDD grają industrialne techno – i sięgają po marszowe bity i warczące basy, którym towarzyszą toksyczne strumienie skwierczącego noise’u („Grind”), przemysłowe zgrzyty („Transition Pull”) i plemienne perkusjonalia („Breath”). Często rytmika nabiera bardziej nerwowego metrum – i wtedy w głośnikach eksplodują tektoniczne breaki, nurzające się w fabrycznych zgrzytach („Crushed”) i EBM-owych arpeggiach („Second Injection”). Co ciekawe: Kanadyjczycy nie rezygnują z wokali, ozdabiając ich przetworzonymi wersjami większość z nagrań („Submission”).

Trzeba przyznać, że producenci stojący za MDD potrafią splatać z ekstremalnych brzmień bardzo ekspresyjną muzykę. To post-punkowe zamiłowanie do wszelkiego rodzaju przesterów i deformacji nie przesłania im najważniejszych elementów techno – rytmu i klimatu. W większości utworów udaje się Kanadyjczykom utrzymać wszystkie elementy tej układanki w ryzach. Dopiero pod koniec pojawiają się nieco przeszarżowane nagrania – jak groteskowy „Dives”. Generalnie płyta powinna się więc spodobać miłośnikom najbardziej radykalnej wersji techno. W końcu wydała ją specjalizująca się w tego typu graniu niemiecka wytwórnia Hands.

Hands 2019

www.handsproductions.com

www.facebook.com/hands.official

www.facebook.com/mdd.noise

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze