The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Avion – Untrod

Mocne techno podane w przystępny sposób.

Być może gdyby nie starszy brat, młody chłopak z Rostocku dziś zajmowałby się czymś zupełnie innym. Tymczasem to właśnie nagrania Depeche Mode czy Bjork, które mu zaprezentował, okazały się dla niego przepustką do innego świata. Kolejnym etapem w jego poznawaniu, było odkrycie techno. Stało się to za sprawą jednego z miksów Jeffa Millsa wydanych na kompakcie na początku lat 90. Po jego usłyszeniu nic już nie było takie samo – i młody Niemiec szybko trafił do legendarnego Tresora.

Kolejne noce spędzone w podziemiach dawnego skarbca sprawiły, że sam zapragnął stanąć za didżejskim stołem. Najpierw próbował swych sił w klubach Hamburga i Schwerin, by ostatecznie trafić do Berlina. W 2013 roku przeprowadził się tam na stałe – i zaczął tworzyć własną muzykę pod pseudonimem Avion. Aby ją zaprezentować światu powołał do życia wytwórnię Crossing, nakładem której publikował również nagrania innych twórców. Podsumowaniem tego okresu jest jego debiutancki album – „Untrod”.

Zaczyna się od wolno rozwijającego się dronu w „New Day” – i dopiero po dłuższym czasie wyłania się zeń „Errata”: nerwowe techno łączące drgające akordy z chrzęszczącymi glitchami. W „Stones” rytm nabiera plemiennego charakteru i wnosi oniryczne partie syntezatorów. Mocne techno powraca w „Adamant”, gdzie szybkim breakom towarzyszy rytmicznie pulsujący noise. Pierwszą część albumu kończy tytułowy „Untrod”, wprowadzając w takt tektonicznych bitów świetlistą partię klawiszy.

Otwierający drugi fragment płyty „Scan” utrzymany jest w marszowym tempie – a ozdabia go dochodzący z oddali anielski chór. Przestrzenne wariacje kosmicznych syntezatorów podszyte dudniącym bitem dochodzą do głosu w „Evasion”. „Firebox” wprowadza do zestawu dubową pulsację, dla której kontrapunktem są rytmicznie pohukujące klawisze. W „Street Lights” słychać przetworzony śpiew Emiki, przez co nagranie nabiera eterycznego brzmienia. Na finał dostajemy „Nebul” – noise’owy wyziew ozdobiony glitchowymi chrzęstami.

„Untrod” w udany sposób definiuje charakterystyczne brzmienie muzyki Aviona. Z jednej strony mamy tu do czynienia z betonowym techno, wywiedzionym wprost z tresorowej klasyki, ale podrasowanym na nowoczesną modłę. Z drugiej – w każdym z nagrań poza taneczną energią jest miejsce na klimatyczną elektronikę i melancholijną melodykę. Połączenie tych brzmień sprawia, że nagrania Aviona są zaskakująco przystępne. Jeśli ktoś szuka efektownego techno podanego w nośny sposób, ten materiał na pewno przypadnie mu do gustu.

Crossing 2019

www.facebook.com/Crossing-1435808189972737/

www.facebook.com/avion.crossing

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze