Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.



Avion – Untrod

Mocne techno podane w przystępny sposób.

Być może gdyby nie starszy brat, młody chłopak z Rostocku dziś zajmowałby się czymś zupełnie innym. Tymczasem to właśnie nagrania Depeche Mode czy Bjork, które mu zaprezentował, okazały się dla niego przepustką do innego świata. Kolejnym etapem w jego poznawaniu, było odkrycie techno. Stało się to za sprawą jednego z miksów Jeffa Millsa wydanych na kompakcie na początku lat 90. Po jego usłyszeniu nic już nie było takie samo – i młody Niemiec szybko trafił do legendarnego Tresora.

Kolejne noce spędzone w podziemiach dawnego skarbca sprawiły, że sam zapragnął stanąć za didżejskim stołem. Najpierw próbował swych sił w klubach Hamburga i Schwerin, by ostatecznie trafić do Berlina. W 2013 roku przeprowadził się tam na stałe – i zaczął tworzyć własną muzykę pod pseudonimem Avion. Aby ją zaprezentować światu powołał do życia wytwórnię Crossing, nakładem której publikował również nagrania innych twórców. Podsumowaniem tego okresu jest jego debiutancki album – „Untrod”.

Zaczyna się od wolno rozwijającego się dronu w „New Day” – i dopiero po dłuższym czasie wyłania się zeń „Errata”: nerwowe techno łączące drgające akordy z chrzęszczącymi glitchami. W „Stones” rytm nabiera plemiennego charakteru i wnosi oniryczne partie syntezatorów. Mocne techno powraca w „Adamant”, gdzie szybkim breakom towarzyszy rytmicznie pulsujący noise. Pierwszą część albumu kończy tytułowy „Untrod”, wprowadzając w takt tektonicznych bitów świetlistą partię klawiszy.

Otwierający drugi fragment płyty „Scan” utrzymany jest w marszowym tempie – a ozdabia go dochodzący z oddali anielski chór. Przestrzenne wariacje kosmicznych syntezatorów podszyte dudniącym bitem dochodzą do głosu w „Evasion”. „Firebox” wprowadza do zestawu dubową pulsację, dla której kontrapunktem są rytmicznie pohukujące klawisze. W „Street Lights” słychać przetworzony śpiew Emiki, przez co nagranie nabiera eterycznego brzmienia. Na finał dostajemy „Nebul” – noise’owy wyziew ozdobiony glitchowymi chrzęstami.

„Untrod” w udany sposób definiuje charakterystyczne brzmienie muzyki Aviona. Z jednej strony mamy tu do czynienia z betonowym techno, wywiedzionym wprost z tresorowej klasyki, ale podrasowanym na nowoczesną modłę. Z drugiej – w każdym z nagrań poza taneczną energią jest miejsce na klimatyczną elektronikę i melancholijną melodykę. Połączenie tych brzmień sprawia, że nagrania Aviona są zaskakująco przystępne. Jeśli ktoś szuka efektownego techno podanego w nośny sposób, ten materiał na pewno przypadnie mu do gustu.

Crossing 2019

www.facebook.com/Crossing-1435808189972737/

www.facebook.com/avion.crossing

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze