Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.



Test Dept.

Pierwszy nowy album legendy brytyjskiego industrialu od ponad dwudziestu lat – „Disturbance”.

Kiedy w 1983 roku na angielskiej scenie post-punkowej zadebiutowała grupa Test Dept., uznano ją za brytyjską odpowiedź na Einsturzende Neubauten. Młoda formacja z Londynu, podobnie jak jej koledzy z Berlina Zachodniego, tworzyła muzykę za pomocą metalowego złomu – beczek, rur, kabli i śrub. Od początku swej działalności Test Dept.  uzupełniał jednak te przemysłowe dźwięki industrialną elektroniką. Tak powstały najlepsze płyty grupy – „Beating The Retreat” z 1984 roku czy „The Unacceptable Face Of Freedom” z 1986 roku. Muzycy zespołu mocno angażowali się w różne akcje skierowane przeciw ówczesnym rządom Margaret Thatcher w Anglii – w tym nagrali płytę z chórem walijskich górników zwolnionych z pracy po likwidacji lokalnych kopalń przez władze. W latach 90. zespół działał dalej z powodzeniem – zwracając się ku rave’owym brzmieniom, ale podając je jednak w industrialnej otoczce. Ostatecznie muzycy zawiesili działalność pod koniec lat 90.

Kilka lat temu Test Dept. powrócił – najpierw na koncerty, a potem do studia. Efektem tego drugiego jest pierwszy od ponad dwudziestu lat nowy album formacji dla wytwórni One Little Indian. „Disturbance” to osiem premierowych nagrań, które pokazują, że muzyka grupy odpowiada naszym czasom. Kiedyś zespół eksperymentował z neoklasyką – i w „Speak Truth To Power” słychać orkiestrowe dźwięki jak u Laibacha. „Landlord” dla odmiany to transowe techno ozdobione… męskim chórem. Echa plemiennego bębnienia z wczesnego okresu twórczości formacji powracają w „Full Spectrum Dominance” i „Gatekeeper”. Najbliżej klasycznie pojmowanego industrialu jest tutaj w „GBH84”, gdzie wśród zgiełku głosów, słychać również polski język. Całość wieńczy marszowe techno, w które wplecione zostały odgłosy ulicznej demonstracji – „Two Flames Burn”. Tak brzmi nowoczesny industrial w wykonaniu Test Dept.  – jak zwykle w przypadku tej grupy z pozytywnym przesłaniem.

Wszystkie informacje:

www.testdept.org.uk

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze