Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.



Cykada – Cykada

Energetyczna fuzja jazzu znad Tamizy pod banderą biało-czerwoną.

Po szerokich sukcesach wydawnictw rodzimych EABS-ów, label Astigmatic wypuszcza debiutancki album młodego kolektywu z Londynu, czyli najgorętszego obecnie miasta na mapie świeżej odsłony jazzu. Swojsko brzmiącą Cykadę tworzy sześciu doświadczonych muzyków, działających już wcześniej na scenie w wielorakich odsłonach m.in. w Myriad Forest, EZRA Collective czy Don Kipper. Trzonem zespołu jest basista Jamie Benzies, bębniarz Tim „Chiminyo” Doyle oraz odpowiadający za instrumenty klawiszowe Tilé Gichigim-Lipere, który co kluczowe dla tego projektu odpowiada również za programowanie i modyfikację dźwięków poszczególnych instrumentów. Skład uzupełniają Axel Kaner-Lidstrom (trąbka), James Mollison (sax) oraz Javi Pérez (gitara).

Na ten longplay mieszczący się najbardziej w szufladzie z napisem jazz-fusion składa się pięć nagrań o bardzo dynamicznym, rozbudowanym i raczej pozytywnym charakterze, a feerią pomysłów i inspiracji jakie sekstet zmieścił w tym materiale spokojnie starczyłoby na dwie płyty. Zespół bardzo umiejętnie aranżuje wypełnianie przestrzeni dźwiękowej, co przy improwizowanej materii i sporej ilości instrumentów niesie zawsze ryzyko kakofoniczności – w tym wypadku nie ma o tym mowy. Z dużą dojrzałością Cykada operuje również dynamiką i budowaniem napięcia, co świetnie można uchwycić już w otwierającym „Creation”. Londyńczycy na przestrzeni niespełna czterdziestu minut kreślą sporo wpadających w ucho tematów („Dimension Stepper”!), a pomiędzy nimi sekcja dęta często sięga po techniczne i szybkie bridge’e. Jeśli szukać w tej muzyce jakiś wpływów to oprócz najpopularniejszych obecnie na scenie śladów afrykańskich, z pewnością można wyłuskać inspiracje melodyką arabską („Realise”, „Ophelia’s Message”), rockiem psychodelicznym, funkiem, neosoulem, ale też elektronicznymi gatunkami jak dub czy breakbeat.

Bardzo ciekawie wypada tu mariaż brzmień akustycznych z syntezatorową elektroniką, która nie nachalnie wychyla się zza tych pierwszych, czasem w postaci cyfrowej smugi jak w pierwszej części jedenastominutowego „Third Eye Thunder”, a innym razem jako harmoniczna baza w rozpędzającym się i najlepszym na płycie „Dimension Stepper”. Warto podkreślić, że za miks i mastering „Cykady” odpowiada Paweł Bartnik, który tym materiałem zrobił sobie darmową, ogólnoświatową reklamę, bo po pierwsze krążek brzmi bardzo dobrze, a po drugie z pewnością odbije się szerokim echem.

22.03.2019 | Astigmatic Records

https://cykadaband.bandcamp.com/album/cykada
https://soundcloud.com/astigmaticrecords/cykada-dimension-stepper
https://soundcloud.com/astigmaticrecords
https://www.facebook.com/astigmaticrecords/

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze