The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Subjected – Mother

Dziewięć miesięcy w rytmie techno.

Kiedy pod koniec lat 60. żona Davida Lyncha zaszła w ciążę, początkujący dopiero wtedy reżyser, był pełen niepokoju. Przerażał go sam fakt tego, że w łonie jego partnerki rodzi się nowe życie. Ale bał się też tego, czy podoła roli ojca. Wszystkie te lęki mocno oddziaływały na jego wyobraźnię. I wtedy narodził się pomysł na debiutancki film artysty – „Eraserhead”. Zapis koszmarów i wyobrażeń Lyncha zaowocował jednym z najbardziej psychodelicznych obrazów w historii kina, który również wywarł wielki wpływ na narodziny post-punkowej subkultury industrialnej w następnej dekadzie.

Podobne procesy myślowe jak u Davida Lyncha zachodziły zapewne w umyśle niemieckiego producenta techno, którego znamy pod pseudonimem Subjected. Ten urodzony w 1983 roku i wychowany na przedmieściach Berlina artysta dał się poznać z wyjątkowo brutalnej wersji muzyki klubowej, którą prezentował nakładem swej wytwórni Vault Series. Dwa lata temu jego partnerka zaszła w ciążę. Sytuacja ta wywołała u niemieckiego producenta cały ciąg nowych i często sprzecznych ze sobą emocji. Impuls był tak silny, że Subjected postanowił oddać wszystkie swe uczucia przy pomocy techno.

„Mother” rozpoczyna się od „Untruth” – mrocznej kompozycji łączącej dronowe warkoty z noise’owymi szumami. Potem muzyka rozpędza się powoli, zestawiając w „You Know Nothing” bity tętniące w rytm uderzeń ludzkiego serca z chmurnymi pomrukami basu. „Algorith Rise” to już techno z konkretnym przytupem, w którym galopujący puls wnosi oniryczną falę klawiszy. „Purification” i „Nothing Sure” kontynuują te wątki, wpisując w formułę klubowego techno rozwibrowane loopy o hipnotycznym tonie.

Drugą połowę albumu otwiera kojący ambient – „The Lullaby Of Marian”. Rozwibrowane arpeggia szybko jednak milkną, by ustąpić w „Bloodborne Pathogen” miejsca transowemu techno, które zestawia basowy furkot z laboratoryjnymi pętlami. Przestrzenna elektronika powraca w „Mother”. Tytułowe nagranie wnosi na płytę echa niemieckiej kosmische musik, rezonując wręcz industrialnymi dźwiękami. W „Trope” techno ma już spowolniony rytm – i wymodelowane jest na wprost funkową modłę. Całość wieńczy ponowne skok w ambientową toń w świetlistym „Everything Should Be Fine Now”.

Dziesięć nagrań z „Mother” zaskakuje ciemnym i rozwichrzonym tonem – ale takie musiały być widocznie emocje i przeżycia przyszłych rodziców, które zainspirowały powstanie tej płyty. Wcześniej chyba nikt nie opowiadał o narodzinach ludzkiego życia za pomocą hipnotycznego techno. Owszem: nowe nagrania Subjecteda są mniej szorstkie i mniej agresywne niż te z jego debiutanckiego albumu „Zero” sprzed sześciu lat. Nie zmienia to jednak faktu, iż daleko tu do sielankowego new age’u, który kojarzy się z taką tematyką w oczywisty sposób. I właśnie na tym polega największa wartość tej płyty.

Subjected Series 2019

WWW.subjectedsystms.net 

www.facebook.com/subjectedsystems

www.facebook.com/subjected

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. Djarum

    Teza z Lynchem nie dość że naciągana to jeszcze bzdurna. Po pierwsze jego córka Jennifer urodziła się w 1968 roku a nie pod koniec lat 70. Po drugie praca nad „Eraserhead” zaczęła się około 1971 roku, ale produkcja ciągnęła się przez około 6 lat (premiera w 1977). Proszę sprawdzać fakty zanim Pan coś napisze.