BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



DJ Spider – Democide

Ucieczka z Nowego Jorku.

Nieprzypadkowo nazywa się go mianem „original gangster”. Tak się bowiem składa, że choć tworzy muzykę klubową, bliżej mu do raperskiej braci z nowojorskiego Bronksu, gdzie wychował się i ukształtował swój muzyczny gust. W czarnych okularach, z bandaną na czole i w zapiętej pod szyję obszernej koszuli pojawił się na lokalnej scenie muzycznej dokładnie dekadę temu. Do dziś ma na swym koncie niezliczoną ilość winylowych i cyfrowych wydawnictw, które układają się w barwną mozaikę jego twórczości.

Przede wszystkim znamy go jako DJ Spidera. Pod pseudonimem tym tworzy szorstki i surowy house i techno, łącząc chropowate brzmienia i twarde bity z otoczką rodem z horrorów i z filmów sci-fi. Te soundtrackowe tendencje dochodzą pełniej do głosu na płytach, które firmuje jako Spider Bites. To mroczne opowieści o nuklearnej zagładzie lub apokalipsie zombie, wpisane w chmurne i hałaśliwe dźwięki rodem z industrialu i dark ambientu. Wszystkie nagrania wydaje nakładem trzech własnych wytwórni: Plan B, Sublevel Sounds i BTU Music.

„Democide” to pierwszy album, jaki nagrał dla innej wytwórni. Nie ma to jednak większego wpływu na jego zawartość. Najwięcej tutaj ciężkiego hard house’u w stylu lo-fi, w którym łupane bity unoszą zamaszyste partie Hammonda, filmowe odgłosy, komputerowe efekty i radiowe zakłócenia („1984” czy „Necro Nebula”). Od czasu do czasu rozbrzmiewają na płycie bardziej nastrojowe brzmienia: nocny deep house w stylu Nu Groove („Enemy Of The State”) lub zdubowane downtempo („Warhead”).

Pochodząca z New Jersey wytwórnia Green Village wykonała dobrą robotę: dzięki jej wydawnictwu muzyka DJ Spidera wreszcie dociera do szerszego grona odbiorców. Może dzisiaj nie robi ona już tak dużego wrażenia jak niegdyś, ale pamiętajmy, że to właśnie nowojorski producent był jednym z pierwszych, którzy w Ameryce zaczęli tworzyć brudny i hałaśliwy house i techno w estetyce lo-fi. Większy rozgłos niż „ojciec” tego rodzaju brzmień zyskali jego uczniowie – choćby artyści z działającej również w Nowym Jorku wytwórni L.I.E.S. Teraz czas poznać tego, który grał tak już dekadę temu.

Green Village 2019

www.g.reenvillage.com

www.facebook.com/GVJC1

www.spidermusic.net

www.facebook.com/djspidernyc

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze