Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.

Coil – Live Five
Maciej Kaczmarski:

Niewyrażalna intymność.

Vin Sol – Planet Trash
Paweł Gzyl:

Od house’u do ambientu.

Flying Lotus – Flamagra
Bartek Woynicz:

Fire Walk with Me.

Mazut – Promień
Jarek Szczęsny:

Nadmiar bywa szkodliwy.



DJ Spider – Democide

Ucieczka z Nowego Jorku.

Nieprzypadkowo nazywa się go mianem „original gangster”. Tak się bowiem składa, że choć tworzy muzykę klubową, bliżej mu do raperskiej braci z nowojorskiego Bronksu, gdzie wychował się i ukształtował swój muzyczny gust. W czarnych okularach, z bandaną na czole i w zapiętej pod szyję obszernej koszuli pojawił się na lokalnej scenie muzycznej dokładnie dekadę temu. Do dziś ma na swym koncie niezliczoną ilość winylowych i cyfrowych wydawnictw, które układają się w barwną mozaikę jego twórczości.

Przede wszystkim znamy go jako DJ Spidera. Pod pseudonimem tym tworzy szorstki i surowy house i techno, łącząc chropowate brzmienia i twarde bity z otoczką rodem z horrorów i z filmów sci-fi. Te soundtrackowe tendencje dochodzą pełniej do głosu na płytach, które firmuje jako Spider Bites. To mroczne opowieści o nuklearnej zagładzie lub apokalipsie zombie, wpisane w chmurne i hałaśliwe dźwięki rodem z industrialu i dark ambientu. Wszystkie nagrania wydaje nakładem trzech własnych wytwórni: Plan B, Sublevel Sounds i BTU Music.

„Democide” to pierwszy album, jaki nagrał dla innej wytwórni. Nie ma to jednak większego wpływu na jego zawartość. Najwięcej tutaj ciężkiego hard house’u w stylu lo-fi, w którym łupane bity unoszą zamaszyste partie Hammonda, filmowe odgłosy, komputerowe efekty i radiowe zakłócenia („1984” czy „Necro Nebula”). Od czasu do czasu rozbrzmiewają na płycie bardziej nastrojowe brzmienia: nocny deep house w stylu Nu Groove („Enemy Of The State”) lub zdubowane downtempo („Warhead”).

Pochodząca z New Jersey wytwórnia Green Village wykonała dobrą robotę: dzięki jej wydawnictwu muzyka DJ Spidera wreszcie dociera do szerszego grona odbiorców. Może dzisiaj nie robi ona już tak dużego wrażenia jak niegdyś, ale pamiętajmy, że to właśnie nowojorski producent był jednym z pierwszych, którzy w Ameryce zaczęli tworzyć brudny i hałaśliwy house i techno w estetyce lo-fi. Większy rozgłos niż „ojciec” tego rodzaju brzmień zyskali jego uczniowie – choćby artyści z działającej również w Nowym Jorku wytwórni L.I.E.S. Teraz czas poznać tego, który grał tak już dekadę temu.

Green Village 2019

www.g.reenvillage.com

www.facebook.com/GVJC1

www.spidermusic.net

www.facebook.com/djspidernyc

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze