Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.

Coil – Live Five
Maciej Kaczmarski:

Niewyrażalna intymność.

Vin Sol – Planet Trash
Paweł Gzyl:

Od house’u do ambientu.

Flying Lotus – Flamagra
Bartek Woynicz:

Fire Walk with Me.

Mazut – Promień
Jarek Szczęsny:

Nadmiar bywa szkodliwy.



HVL – Rhythmic Sonatas

Jak to się robi w Gruzji.

Kiedy swoje podwoje otworzył w Tbilisi słynny już dzisiaj klub Bassiani – Gigi Ikia już tam był. Urodził się w 1990 roku, należy więc do najmłodszego pokolenia twórców techno. Zadebiutował na fonograficznym rynku mając zaledwie 23 lata i od razu w ciągu jednego roku zaserwował cztery EP-ki dla czterech różnych wytwórni z kręgu nowej fali klubowej elektroniki. Trudno było więc nie zwrócić na niego uwagi.

Początkowo był niezdecydowany: tworzył zarówno techno, jak i house. Kiedy jednak został jednym z rezydentów Bassiani, szybko skoncentrował się na mocniejszych brzmieniach. Jego nagrania publikowały takie wytwórnie, jak Organic Analogue, Rough House Rosie czy Hesperian Sound Division. Podsumowaniem pierwszych pięciu lat działalności Gigiego Ikii pod szyldem HVL okazał się wydany w zeszłym roku świetnie przyjęty album „Ostati”.

Na drugiego longplaya młodego Gruzina nie trzeba było aż tak długo czekać. Wydany właśnie „Rhythmic Sonatas” przynosi dziesięć premierowych nagrań producenta, które prezentują jego najważniejsze fascynacje. Jikia bardzo lubi połamane rytmy – i dostajemy tu siarczysty breakbeat, odwołujący się zarówno do modnego na początku lat 90. brytyjskiego rave’u („Badskit”), jak i do szlifowanego w tym samym czasie we frankfurckich klubach połamanego techno („Baked In F12”).

Drugą stronę albumu stanowią nagrania oddające hołd muzyce z Detroit. Tym razem liczy się już nie tylko klubowe uderzenie, ale również bardziej pomysłowa aranżacja („დაბალ სიხშირული რხევა”) czy melancholijny nastrój („Bilateral Symmetry”). Słychać tu echa dokonań Underground Resistance, ale też Drexcyii i Dopplereffekt, czego przykładem są wypełnione acidowymi efektami („Noboru’s Arp”) i metalicznymi akordami („სათოვლია”) utwory w stylu electro.

Czy mamy na „Rhythmic Sonatas” do czynienia z czysto hedonistycznym techno do skakania w przepoconym klubie, czy z bardziej wyrafinowaną wersją gatunku do domowego odsłuchu, trzeba przyznać, że w wydaniu gruzińskiego producenta jest to zawsze prosta, ale szalenie efektowna muzyka. Może i HVL nie odkrywa tu Ameryki, ale świeża energia, którą buchają jego nagrania sprawia, że zapominamy, iż gdzieś to wszystko już słyszeliśmy. Techno powinno tak działać – i Gigi Ikia wie jak to osiągnąć.

Bassiani 2019

www.bassiani.com

www.facebook.com/bassiani

www.facebook.com/hvlspace

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze