The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji. Kiedy swoje podwoje otworzył w Tbilisi słynny już dzisiaj klub Bassiani – Gigi Ikia już tam był. Urodził się w 1990 roku, należy więc do najmłodszego pokolenia twórców techno. Zadebiutował na fonograficznym rynku mając […]

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



HVL – Rhythmic Sonatas

Jak to się robi w Gruzji.

Kiedy swoje podwoje otworzył w Tbilisi słynny już dzisiaj klub Bassiani – Gigi Ikia już tam był. Urodził się w 1990 roku, należy więc do najmłodszego pokolenia twórców techno. Zadebiutował na fonograficznym rynku mając zaledwie 23 lata i od razu w ciągu jednego roku zaserwował cztery EP-ki dla czterech różnych wytwórni z kręgu nowej fali klubowej elektroniki. Trudno było więc nie zwrócić na niego uwagi.

Początkowo był niezdecydowany: tworzył zarówno techno, jak i house. Kiedy jednak został jednym z rezydentów Bassiani, szybko skoncentrował się na mocniejszych brzmieniach. Jego nagrania publikowały takie wytwórnie, jak Organic Analogue, Rough House Rosie czy Hesperian Sound Division. Podsumowaniem pierwszych pięciu lat działalności Gigiego Ikii pod szyldem HVL okazał się wydany w zeszłym roku świetnie przyjęty album „Ostati”.

Na drugiego longplaya młodego Gruzina nie trzeba było aż tak długo czekać. Wydany właśnie „Rhythmic Sonatas” przynosi dziesięć premierowych nagrań producenta, które prezentują jego najważniejsze fascynacje. Jikia bardzo lubi połamane rytmy – i dostajemy tu siarczysty breakbeat, odwołujący się zarówno do modnego na początku lat 90. brytyjskiego rave’u („Badskit”), jak i do szlifowanego w tym samym czasie we frankfurckich klubach połamanego techno („Baked In F12”).

Drugą stronę albumu stanowią nagrania oddające hołd muzyce z Detroit. Tym razem liczy się już nie tylko klubowe uderzenie, ale również bardziej pomysłowa aranżacja („დაბალ სიხშირული რხევა”) czy melancholijny nastrój („Bilateral Symmetry”). Słychać tu echa dokonań Underground Resistance, ale też Drexcyii i Dopplereffekt, czego przykładem są wypełnione acidowymi efektami („Noboru’s Arp”) i metalicznymi akordami („სათოვლია”) utwory w stylu electro.

Czy mamy na „Rhythmic Sonatas” do czynienia z czysto hedonistycznym techno do skakania w przepoconym klubie, czy z bardziej wyrafinowaną wersją gatunku do domowego odsłuchu, trzeba przyznać, że w wydaniu gruzińskiego producenta jest to zawsze prosta, ale szalenie efektowna muzyka. Może i HVL nie odkrywa tu Ameryki, ale świeża energia, którą buchają jego nagrania sprawia, że zapominamy, iż gdzieś to wszystko już słyszeliśmy. Techno powinno tak działać – i Gigi Ikia wie jak to osiągnąć.

Bassiani 2019

www.bassiani.com

www.facebook.com/bassiani

www.facebook.com/hvlspace

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze