Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



Various Artists – 10 Years of Monkeytown

Spojrzenie wstecz.

To już dziesięć lat, od kiedy Sebastian Szary i Gernot Bronsert postanowili opuścić wytwórnię BPitch Control, dla której nagrywali jako Modeselektor. Cel był konkretny: powołanie do życia własnej firmy, która publikowałaby muzykę ich projektu. Tak też się stało – i w 2009 roku uruchomili działalność Monkeytown, która w ciągu następnych kilku lat wyrosła na jedną z ważniejszych tłoczni na berlińskim krajobrazie fonograficznym.

Szybko okazało się bowiem, że Szary i Bronsert mają większe ambicje. W katalogu ich wytwórni z miesiąca na miesiąc przybywało płyt nagranych przez innych wykonawców. Mało tego: niemal od razu Monkeytown dorobiła się firmy-siostry – 50Weapons, której dyskografia również powiększała się w niezwykłym tempie. Obie firmy penetrowały różne obszary nowej elektroniki, ale bez wątpienia najważniejszym wątkiem w ich katalogach była bass music.

Nie inaczej jest na kompilacji wydanej z okazji dekady działalności Monkeytown. To przede wszystkim nagrania znajdujące się na początku zestawu: „TLA” Dark Sky i „Squares” Robot Kocha z udziałem Radarbirda, ale również umieszczone pod koniec krążka „Extra” Siriusmo i „Ztlghtz” Anstama. Kompozycje te przypominają o najlepszych czasach dla tego rodzaju brzmień: uderzają zbasowanymi breakami i wypasionymi basami, niosącymi melodyjne partie klawiszy i 8-bitowe efekty.

Nie brak tu również flirtującego z połamanymi rytmami techno. To choćby osadzony na rwanym pulsie „Dirt Box” Redshape’a, odwołujący się do UK hard core’a „Rigger” Sheda i wymodelowany na noise’ową modłę „Duz It” Fjaaka. Szary i Bronsert zostawiają sobie bardziej przestrzenną i transową odmianę techno, serwując jako Modeslektor hipnotyczny utwór „My Friend The 201”.

Bardziej eksperymentalną stronę Monkeytown odsłaniają tu inne nagrania. To przede wszystkim niezawodni Mouse On Mars z IDM-owym mutantem zatytułowanym znacząco „Krautzig”, ale też sięgający po syntezatorowe modulalacje Alex Banks z „Ignition Sequence” i zaskakujący bogactwem dźwięków Gajek w „Large Scale/Small Scale”). Wisienką na tym torcie jest łobuzerski hip-hop – „Rattle Snake” duetu Otto Von Schirach i Catnapp.

Takie a nie inne brzmienia dominujące na „10 Years of Monkeytown” sprawiają, ze kompilacja ma bardziej charakter podsumowania tego, co działo się w wytwórni Modeslektora w ciągu minionej dekady, niż jakiejkolwiek próby spojrzenia w przyszłość. Owszem: dwanaście nagrań składających się na składankę tworzy kolorową całość. Nie ma tu jednak żadnych sygnałów tego, co Szary i Bronsert chcieliby publikować w najbliższych miesiącach. No – chyba że pozostaną przy dotychczasowej linii programowej firmy.

Monkeytown 2019

www.monkeytownrecords.com

www.facebook.com/MonkeytownBerlin

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze