English to duet Amerykanina Joe Fostera (trąbka, elektronika) i Koreanki Bonnie Jones (mikrofony, obydwoje używają również ‘digital delay pedal’). Projekt powstał w 2005 roku, wtedy to pojawiły się dwa wydawnictwa CD-R – podwójny singiel i jedna LP.

English to duet Amerykanina Joe Fostera (trąbka, elektronika) i Koreanki Bonnie Jones (mikrofony, obydwoje używają również ‘digital delay pedal’). Projekt powstał w 2005 roku, wtedy to pojawiły się dwa wydawnictwa CD-R – podwójny singiel i jedna LP. Zawartość krążków jest w takim samym stopniu ciekawa, co trudna w odbiorze, wymagająca cierpliwości.
|
|
||
Pierwsza płyta wita nas ścieżką zatytułowana intrygująco „No. upon my soul, no. upon my soul which belongs to you, no”. Utwór rozwija się w dosyć klarowny sposób, narasta, elementy gromadzą się w nim logicznie i swobodnie. Jak się jednak niebawem okaże, to tylko pierwsza strona medalu - od szóstej minuty nad całością wisieć zaczyna lekko modulowany ton o nieprzyjemnej częstotliwości, mogący działać odstręczająco. Duet czerpie tu trochę z dokonań japońskich improwizatorów, takich jak Sachiko M czy Toshimaru Nakamura – słychać opatentowane już wcześniej niektóre rozwiązania.
Drugi singiel zawiera kawałek „Oh”, na który składają się elektroniczne dźwięki o średnio-wysokich częstotliwościach, rozrzucone w sporym obszarze, jakby kruszące się, rozpadające w wyniku ciągłego o siebie tarcia. Odbiorowi towarzyszy poczucie braku i pustki mimo, że dźwięków tu nie brakuje (w dodatku elektronikę wspiera trąbka – Foster gra w sposób, jaki rozpowszechnił Axel Dorner: puszczanie powietrza przez instrument, szumy, chroboty).
|
|
||
Nie jest to tzw. redukcjonizm – choć pewnie momenty „deficytu dźwięku” wydają się tutaj istotne. Nie jest to również noise - brzmienia są raczej nieprzyjemne, ale nie ma tu wyraźnej struktury. Im dłużej słucham tej muzyki, tym mocniej wydaje mi się, że w zasadzie jest tu dużo miejsca dla słuchacza, dużo przestrzeni, w którą można wejść, choć nie ma do niej łatwej drogi.
Twórczość English daje do myślenia, pozwala stawiać pytanie o formę i treść (o wzajemny stosunek tych kategorii, o ich aktualność, definicję). Słuchanie tych płyt to jak sytuacja w rodzaju: UFO wylądowało u mnie w ogródku i widać poruszenie w środku pojazdu. Ciekawość nie pozwala trzymać się z daleka, choć gdzieś z tyłu głowy pomrukuje głos rozsądku – przecież może być niebezpiecznie, niemiło. Cóż, to jest cena odkrywania nowego.
Strona English - chelagallery.org/english/
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć dyskusję!


