Wydanie 2754. Piątek, 30 lipca 2010

 

beau bullet   podjar max.... (beau bullet)

DODAJ DO SERWISU   RSS   MYSPACE   YOUTUBE   FLICKR

More - wywiad

Krzysztof Orluk, czyli po prostu More to 21-letni mieszkaniec Zabrza. Muzyk wydał właśnie swój pierwszy album, wydany przez Etalabel „End of the Music”, będący jednym z ciekawszych tegorocznych tego rodzaju wydawnictw w naszym kraju. O swoich pierwszych muzycznych krokach artysta opowiedział Wojtkowi Krasowskiemu.

Relayer

Autor: Relayer

Magazyn: More - wywiad

Krzysztof Orluk, czyli po prostu More to 21-letni mieszkaniec Zabrza. Muzyk wydał właśnie swój pierwszy album, wydany przez Etalabel „End of the Music”, będący jednym z ciekawszych tegorocznych tego rodzaju wydawnictw w naszym kraju. O swoich pierwszych muzycznych krokach artysta opowiedział Wojtkowi Krasowskiemu.

Przyznam szczerze, że podczas poznawania albumu „End of the Music” miałem wrażenie, że słucham dzieła perfekcyjnie dopracowanego. Osłupiałem, gdy dowiedziałem się ile masz lat, od jak dawna zajmujesz się muzyką?

Muzyką, a raczej malowaniem pejzaży dźwiękowych zajmuję się od dwóch lat, wcześniej była to niezobowiązująca zabawa samplingiem i eksperymenty rytmiczne na niskim poziomie (to z racji bladego pojęcia dotyczącego masteringu i doboru oraz kreacji brzmień). Fachowe pisma, fora internetowe oraz pasmo prób i błędów doprowadziło mnie do tego, co można usłyszeć na moim debiutanckim CD, z którego jestem zresztą bardzo zadowolony. Podsumowując więc - obcowanie z dźwiękiem trwa cztery lata, ale w formie ambientu dwa.

Mieszkasz w Zabrzu, mieście mocno industrialnym. Czy mogło to mieć wpływ na Twoją muzykę?

Płyta ma być ucieczką od owego zgiełku miasta, odpoczynkiem od sumy tysięcy decybeli drażniących nasze ucho podczas codziennej jego eksploatacji. W tym sensie miasto określać można jako swego rodzaju natchnienie.

Na Twoim debiutanckim albumie pełno tajemniczych tytułów kompozycji. O czym opowiada Twoja muzyka?

Tytuły kolejnych kompozycji to zakamarki mojego umysłu, nazwy najczęściej opisujące brzmienie poszczególnych utworów, bądź pochodne nazw pojedynczych dźwięków, z którymi skojarzyłem odpowiednie słowa. Mają one na celu wprowadzić słuchacza w mistyczny świat muzyki, wymagającej skupienia i refleksji, mają unaocznić piękno codziennej ścieżki dźwiękowej, serwowanej przez naturę, obok której najczęściej przechodzimy obojętni. Jest to ścieżka o tyle niecodzienna, że starałem się ograniczyć do minimum w użyciu sampli przyrody i zastąpieniu ich wykreowanymi na komputerze przebiegami fal. Oprócz śpiewu ptaków czy zwrotów werbalnych cała reszta to proces syntezy. Ponadto, jak mówi podtytuł płyty, chcę pokazać dwie strony życia: pełną organicznych brzmień, oraz tą bardziej odhumanizowaną.

Wyczuwam w Twoim brzmieniu spore fascynacje Biosphere czy VidnaObmana. Trafiłem? Opowiedz o swoich muzycznych fascynacjach.

Tak… transhipnotyczni Vidna Obmana, Steve Roach, Robert Rich czy stłumiony i ciepły Biosphere, Spika; tajemniczy Lustmord, Aquavoice, Brunette Models (Piotr Krzyżanowski), czy miękki Pete Namlook, oraz arytmiczni Autechre… To moi mistrzowie gatunku, fascynacje muzyczne, których jednakże nie kopiuję, nie naśladuję, wytyczam własny styl - styl More.

Zawsze mnie ciekawił proces poszukiwania wydawcy. Jak to wyglądało w Twoim przypadku? Jak to się stało, że swój album wydałeś w EtaLabel?

Tą wytwórnię obserwowałem od samego momentu zaistnienia w sieci. W pewnej chwili pomyślałem, że to co robię nie jest wcale takie złe, może warto by ktoś obiektywnie spojrzał na ten materiał. Nie miałem zbyt wielkich nadziei, chciałem oceny i podpowiedzi, w jakim kierunku podążać. Założyciel Etalbel.com, Grzesiek Bojanek, okazał zainteresowanie, pochlebną opinię o muzyce i zaproponował współpracę. Tak nabrałem wiary w możliwości mojej niszowej muzyki.

Wiemy już o Twoich muzycznych fascynacjach, ale czy muzyka to jedyny kierunek sztuki, jakim się zajmujesz? Co Cię jeszcze pociąga?

Prócz muzyki ciężko mi mówić o uprawianiu sztuki, bo jest to raczej zabawa – chodzi o fotografię. Pstrykam przyrodę oraz przedmioty codziennego użytku – wszystko to, co mi w umyśle się zrodzi, a następnie mielę to na komputerze. Między innymi w taki sposób powstała okładka płyty. Ponadto czasem pisuję wiersze dla mojej kobiety, ale raczej kiepskie, więc ciężko nazwać to sztuką, raczej kaleczeniem języka (śmiech)

Czy posiadasz sprzęt, dzięki któremu mógłbyś grać na żywo?

Płyta „End of the Music” powstała za pośrednictwem stacjonarnego komputera oraz standardowej klawiatury służącej do pisania. Nowsze kompozycje powstają przy użyciu klawiatury sterującej z pokładową kartą dźwiękową, na odsłuchach znanej firmy, a w planach mam dobrą kartę dźwiękową, jednak jest to ciągle komputer stacjonarny... Moim marzeniem jest zagranie live act’u, nigdy tego jednak nie robiłem.

Jesteś młodym człowiekiem i musisz mieć plany na przyszłość. Czy wiążesz je z muzyką?

Na tym poziomie muzyka jest dla mnie oddechem po ciężkim dniu pracy i szkoły, nie jest to muzyka komercyjna, więc ciężko byłoby wiązać z nią plany na przyszłość. Wiem natomiast, że eksperymentować nie przestanę – nie wiadomo więc, gdzie mnie powiedzie ścieżka dźwiękowa. Zainteresowanie niekomercyjnymi brzmieniami jest w naszym kraju nikłe, a co za tym idzie, utrzymanie się z nich jest niemożliwe. Niestety nie można słuchać ambientu podczas sprzątania… to wymaga uwagi i czułego ucha.

Staram się obserwować ewolucję ambientu. Dziś ten kierunek jest mocno powiązany z field recordingiem. Jak sądzisz, w którą stronę teraz podąży ambient?

Ambient jest tak różny, jak wielu jest oryginalnych wykonawców i jak szeroko można eksplorować i eksperymentować z brzmieniem. Tutaj każdy wykonawca wytycza swój własny rozwój i kierunek, nienarzucony przez mainsteam. Field recording dominuje na scenie muzyki otoczenia i nic go chyba nie wypchnie, sam mam własne, choć małe doświadczenie z tą dziedziną. Myślę, że nie jest ważna jakość wstępnego materiału, brudy go umilają, nadają charakteru. Mam tylko nadzieję, że ambient pozostanie wciąż niezależny, nie komercyjny, field recordingowy, a to jak będzie brzmiał, będzie zależało od słuchaczy.

Dziękuje Ci za rozmowę. Życzę pasma sukcesów i radości z tworzenia nowych dźwięków. Powodzenia!

Dziękuję, również życzę wszystkiego dobrego!

Waszym zdaniem7
  

OBSERWUJ DYSKUSJĘ

KRIS

KRIS 2007-10-12, 15:14

hej, tak samo sie nazywam. a artykuł jest naprawdę świetny.

more

more 2007-03-18, 20:33

dzięki Nymus:) pozdrawiam

Nymus

Nymus 2007-03-18, 18:27

Jestem naprawdę miło zaskoczony, twą produkcją i rozmachem z jakim zaskoczyłeś nas Wszystkich.Dzieło prezentuje się ciekawie i posiada odśrodkowe ciepło(shield alpha) które miło wpada w ucho:)a zarazem daje do zastanowienia ,co kryją kolejne utwory..Pozdrawiam!!

banan

banan 2007-03-14, 22:22

Zamowie ten material z wielka przyjemnoscia! Nie moge doczekac sie przesluchania go. Trzymaj tak dalej ziomm! Pozdrowienia z naprzeciwka! i POWODZENIA!

demon

demon 2007-03-13, 11:16

pozdrowienia dla ziomka z osiedla juz nie umiem sie doczekac jak uslysze te kawalki ciekawe czy wpadaja dobrze w ucho ale mysle ze tak wiec rob to co lubisz i chcesz pozdro

demon

demon 2007-03-13, 11:16

pozdrowienia dla ziomka z osiedla juz nie umiem sie doczekac jak uslysze te kawalki ciekawe czy wpadaja dobrze w ucho ale mysle ze tak wiec rob to co lubisz i chcesz pozdro

Parkol

Parkol 2007-03-12, 14:27

Pozdrowienia dla kolegi z osiedla i artysty :). Pamiętaj moje opinie nie zawsze były profesjonalnie ale szczere :) Powodzenia i ciesze się że robisz taki rodzaj muzyki, ponieważ ludzie bardziej doceniają ciężką pracę niż gównianą komercję :) np. ja :)

Co mówił Dj Shadow?

Co mówił Dj Shadow?

10 zapomnianych pereł trip-hopu

10 zapomnianych pereł trip-hopu

Przegląd nowej polskiej - część druga

Przegląd nowej polskiej - część druga

Melt! Festival 2010 - rozpływa się w uszach...

Melt! Festival 2010 - rozpływa się w uszach...

Przegląd nowej polskiej - część pierwsza

Przegląd nowej polskiej - część pierwsza

Technasia: tworzę ponadczasową muzykę

Technasia: tworzę ponadczasową muzykę

WEF Main Event - nasza relacja

WEF Main Event - nasza relacja

Kyle Hall - nasza rozmowa

Kyle Hall - nasza rozmowa

Nigdy nie lubiłem melodii - rozmowa z Savasem Pascalidisem

Nigdy nie lubiłem melodii - rozmowa z Savasem Pascalidisem

Kamp! - nasza rozmowa

Kamp! - nasza rozmowa

Zobacz więcej »
FORUM2747
Arab

odp: House francuski (French Touch / Filter House...

Arab | Dzisiaj,10:11

david.drum

[SET] David Drum @ Furanum Records Night #4

david.drum | Dzisiaj,04:24

Gorecki

odp: Audioriver 2010

Gorecki | Dzisiaj,01:50

krzychu81

odp: Co aktualnie molestuje Twój mózg? (4)

krzychu81 | 29.07.2010

Boshek

odp: Co aktualnie molestuje Twój mózg? (4)

Boshek | 29.07.2010

przemek

ISOMER TRANSITION - Minimalowa powieść.

przemek | 29.07.2010

Heliosphaner

odp: zapowiedzi i nowości płytowe - 2010 -...

Heliosphaner | 29.07.2010

czaszka

odp: Pojedyncze kawałki godne polecenia

czaszka | 29.07.2010

Hellboy

23-10-2010 ELECTRONIC FESTIVAL @ Forty Kleparz , Krakow

Hellboy | 28.07.2010

bojanix

MindTwistingRecords

bojanix | 28.07.2010

Wejdź na forum »  Załóż profil »
Reklama Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Paweł Gzyl , 2010-07-25

Snax - Special Guest Star

Snax - Special Guest Star

Paweł Gzyl , 2010-07-23

Tim Xavier - Viperfish

Tim Xavier - Viperfish

Paweł Gzyl , 2010-07-21

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Filip Szałasek , 2010-07-22

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Paweł Gzyl , 2010-07-19

Zobacz więcej »  Pisz recenzje! »
© 2003 - 2010 Nowamuzyka.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Kontakt  |  Reklama  |  Współpraca  |  Do pobrania