Wydanie 2754. Piątek, 30 lipca 2010

 

beau bullet   podjar max.... (beau bullet)

DODAJ DO SERWISU   RSS   MYSPACE   YOUTUBE   FLICKR

Martin Tetreault & Ignaz Schick - 13.02.2006, Poznań

Kolejny raz artyści naprawdę światowego formatu zagościli w Starym Browarze. Tym razem, po występie na Transmediale i krótkiej trasie po Niemczech, w Poznaniu pojawili się Ignaz Schick i Martin Tetreault. Obydwoje reprezentują nurt improwizacji nazywany gramofonizmem - jest to granie na adapterach, rzadko jednak przy pomocy płyt. Częściej używa się jego poszczególnych części i dźwięków, jakie wydają po odpowiednim nagłośnieniu.

Piotr Tkacz

Autor: Piotr Tkacz

Magazyn: Martin Tetreault & Ignaz Schick  - 13.02.2006, Poznań

    Kolejny raz artyści naprawdę światowego formatu zagościli w Starym Browarze. Tym razem, po występie na Transmediale i krótkiej trasie po Niemczech, w Poznaniu pojawili się Ignaz Schick i Martin Tetreault. Obydwoje reprezentują nurt improwizacji nazywany gramofonizmem - jest to granie na adapterach, rzadko jednak przy pomocy płyt. Częściej używa się jego poszczególnych części i dźwięków, jakie wydają po odpowiednim nagłośnieniu. Szczerze mówiąc to jestem pod ogromnym wrażeniem koncertu - o wyważonej relacji nie ma mowy. Ale bez sensu byłoby czekać aż ochłonę z emocji - artyści wysłali w publiczność taką ilość energii, że jeszcze długo będę nosił w sobie wrażenia z ich występu.

    Działo się bardzo dużo, ale był to chaos kontrolowany. To właśnie spodobało mi się najbardziej - otwartość na przypadek, odwaga w przyjmowaniu tego, co niespodziewane.

Na tym właśnie powinna polegać improwizacja. Na wyrażaniu siebie z niezachwianą konsekwencją. A także na samoistnym zgraniu, które umacnia się podczas rozwoju koncertu. I ten warunek był spełniony, artyści prawie w ogóle na siebie nie patrzyli, nie odzywali się do siebie, a ich gra była naprawdę wspólna, zjednoczona. Rozumieli się w lot - językiem jaki wybrali by wyrażać siebie były dźwięki.

    Przy tym zachowywali odrębność swoich charakterów. Schick (wyposażony w dwa profesjonalne adaptery) był bardziej takim rozrabiaką, rzucał małe papierki, metalowe krążki na talerz gramofonu, nakładał na niego plastikowe tabliczki, gwałtownie poruszał ramieniem z igłą, ostro szczotkował jego powierzchnie, obstukiwał obudowę. Tetreault jakby bardziej skupiony, coś a'la 'mały majsterkowicz' - na swoim jednym prymitywnym gramofonie wyżywał się drapiąc go zapamiętale igłami, którymi zakończone były ruchome ramiona (co zapewniało mu swobodę ruchu), używał też mikrofonów kontaktowych, do których przykładał rozmaite niezidentyfikowane przedmioty.

    Nie wiem, czy jest sens wymieniać dalej czynności, jakie stosowali artyści by rozszerzyć spektrum dźwięków wydobywanych ze swoich maszyn. Kto nie widział (i jednocześnie nie słyszał efektu), ten nie zrozumie ich siły.

Aspekt wizualny był ważny, niektóre czynności były wręcz śmieszne, ale w niewymuszony sposób, nie było żadnego mrugania oczkiem do odbiorcy, że teraz będzie żart i należy się zaśmiać. Działania miały posmak parateatralny, niektóre przeradzały się w rozbudowane gesty albo cała ich serię, cały koncert przypominał trochę performance. Była w tym moc - ta moc dziania się, kontaktu pozawerbalnego między muzykami i nadawania komunikatu do publiczności. Tego, że oni robią coś teraz, a ja to odbieram. Mogę i chcę.

    Duża ilość czynności powodowała olbrzymią ilość dźwięków. I co znów świadczy o geniuszu tych improwizatorów - w tym natłoku wszystko czytelne, przejrzyste. Nawet jeśli nie zrozumiałe od razu, to dzięki rozwojowi wszystko układało się w idealnym (nie)porządku. Postaram się wymienić niektóre z zapamiętanych odgłosów: dużo fabryki - pas transmisyjny, mielenie, spalanie, przetapianie, miażdżenie, piece, młoty, dźwigi.

Oprócz tego: lotnisko w oddali, zatłoczone przejście podziemne na dworcu pkp, bicie serca, człowiek spadający w otchłań jeziora znajdującego się na dnie jaskini, jego ciało uderzające o dno tego jeziora, tętno, szum 3 źdźbeł trawy, kornik w belce, ścieranie na proch rogu kozła, oddech kamienia, zawiązywanie paczki z szarego papieru parciany sznurem. Pisk jelita cienkiego, szuranie gwoździem po blasze, oddech noworodka . Skrecze, jazzowa piosenka, świst powietrza.

    No i co? Napisałem na czym grali, co robili, a także - co słyszałem. No, jeszcze nie napisałem, że ich występ podzielił się w sposób naturalny (przez 3 wyciszenia) na 4 części i że trwał poniżej godziny. Ale, czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Czy cokolwiek istotnego przekazałem na temat tego koncertu? Jeśli nie, jeśli czytelniku nie zadowala Cię ta relacja - to przepraszam.

    Ale nie to jest w tej chwili najważniejsze. Ja naprawdę w głowie ciągle mam co innego...Mianowicie: jeśli takie coś [koncert? występ? a może po prostu - spotkanie], jak to coś dzisiejszego, co stało się w Browarze dzięki przyjazdowi Schicka i Tetreault, może się wydarzyć [podkreślam - stać się, odbyć, zaistnieć], to warto pójść na 100 nieudanych, a co tam 100, może być i 1000 nieudanych koncertów - by raz przeżyć [podkreślam] coś takiego.

Waszym zdaniem3
  

OBSERWUJ DYSKUSJĘ

3um

3um 2006-03-01, 17:27

link faktycznie wart uwagi, zwlaszcza pierwsza czesc setu, druga jakas mniej wciagajaca.a inne rzeczy z napalm jazz?

nierobisz

nierobisz 2006-02-23, 12:43

chodzilo mi oczywiscie o to, ze tetrault nie ustepuje schicka ani na krok

nierobisz

nierobisz 2006-02-23, 12:42

niestety nie dane mi bylo widziec tego wystepu; ale wystep shicka na zeszlorocznym alt + f4 byl jednym z najlepszych setow w stylu free improv na adaptery i analogowy mikser, jaki w zyciu widzialem, o czym zreszta juz na tym portalu pisalem; natomaist shick, jak mozna sie przekonac chocby tutaj http://www.archive.org/details/nj04 - nie ustepuje mu ani na krok; to jest niewatpliwie pierwsza liga, a set, ktory wisi pod podanym adresem jest chyba obok wydanego przez rodzimy simlog setu shaefera z krakowskiego bunkra sztuki jednym z najciekawszych kawalkow analogowego noise u, jakie dany bylo mi slyszec; takze wierze na slowo, ze bylo - jak napisano - i z calego serca raz jeszcze rekomenduje podany link

Co mówił Dj Shadow?

Co mówił Dj Shadow?

10 zapomnianych pereł trip-hopu

10 zapomnianych pereł trip-hopu

Przegląd nowej polskiej - część druga

Przegląd nowej polskiej - część druga

Melt! Festival 2010 - rozpływa się w uszach...

Melt! Festival 2010 - rozpływa się w uszach...

Przegląd nowej polskiej - część pierwsza

Przegląd nowej polskiej - część pierwsza

Technasia: tworzę ponadczasową muzykę

Technasia: tworzę ponadczasową muzykę

WEF Main Event - nasza relacja

WEF Main Event - nasza relacja

Kyle Hall - nasza rozmowa

Kyle Hall - nasza rozmowa

Nigdy nie lubiłem melodii - rozmowa z Savasem Pascalidisem

Nigdy nie lubiłem melodii - rozmowa z Savasem Pascalidisem

Kamp! - nasza rozmowa

Kamp! - nasza rozmowa

Zobacz więcej »
FORUM2747
Arab

odp: House francuski (French Touch / Filter House...

Arab | Dzisiaj,10:11

david.drum

[SET] David Drum @ Furanum Records Night #4

david.drum | Dzisiaj,04:24

Gorecki

odp: Audioriver 2010

Gorecki | Dzisiaj,01:50

krzychu81

odp: Co aktualnie molestuje Twój mózg? (4)

krzychu81 | 29.07.2010

Boshek

odp: Co aktualnie molestuje Twój mózg? (4)

Boshek | 29.07.2010

przemek

ISOMER TRANSITION - Minimalowa powieść.

przemek | 29.07.2010

Heliosphaner

odp: zapowiedzi i nowości płytowe - 2010 -...

Heliosphaner | 29.07.2010

czaszka

odp: Pojedyncze kawałki godne polecenia

czaszka | 29.07.2010

Hellboy

23-10-2010 ELECTRONIC FESTIVAL @ Forty Kleparz , Krakow

Hellboy | 28.07.2010

bojanix

MindTwistingRecords

bojanix | 28.07.2010

Wejdź na forum »  Załóż profil »
Reklama Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Paweł Gzyl , 2010-07-25

Snax - Special Guest Star

Snax - Special Guest Star

Paweł Gzyl , 2010-07-23

Tim Xavier - Viperfish

Tim Xavier - Viperfish

Paweł Gzyl , 2010-07-21

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Filip Szałasek , 2010-07-22

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Paweł Gzyl , 2010-07-19

Zobacz więcej »  Pisz recenzje! »
© 2003 - 2010 Nowamuzyka.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Kontakt  |  Reklama  |  Współpraca  |  Do pobrania