Screen – We Are Screen
Alex Paterson już zrobił swoje we współczesnej elektronice – dzięki niemu ambient i dub nabrały dwie dekady temu nowego brzmienia, przyczyniając się do stworzenia zupełnie odrębnych gatunków muzycznych. Dlatego dzisiaj może pozwolić sobie…
Clark – Iradelphic
W ciągu minionej dekady Chris Clark z cudownego dziecka nowych brzmień stał się gwiazdą wytwórni Warp i jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów.
Orcas – Orcas
Muzyka ambient od zarania swych dziejów była zdominowana przez długie formy muzyczne, pozwalające dźwiękom zachować statyczny i rozciągnięty w czasie wymiar. Dopiero w ostatnich latach pojawiły się coraz śmielsze próby wyjścia z tego…
John Daly – Sunburst
Ten pochodzący z irlandzkiego Cork młody producent dał się poznać w ciągu siedmiu lat swej fonograficznej aktywności z wyjątkowo eklektycznego gustu. Na swych dwunastocalówkach publikowanych głównie nie wiedzieć czemu przez szwajcarskie wytwórnie Plak…
Stefny Winter – Wind Walker
Na współczesnej scenie elektronicznej tak naprawdę wcale nie ma zbyt wielu utalentowanych kobiet. Tym bardziej należy zwracać uwagę na ciekawe debiuty, firmowane przez próbujące się przebić w tym zdecydowanie zmaskulinizowanych światku producentki. Najnowszą…
Lazer Sword – Memory
Czy dziennikarze muzyczni próbujący przebić się z własną twórczością mają łatwiej czy trudniej? Z jednej strony trudniej – bo skrytykowani artyści zawsze będę się im odwdzięczać tym samym, a z drugiej łatwiej –…
Parov Stelar – The Princess
Marcus Füreder swoją karierę zaczynał jak większość parających się elektroniką szeroko rozumianą – produkcją mocno samplowanej muzyki. Dziś z oparów noir, jakie dalej unoszą się nad debiutanckim „Rough Cuts”, zostało niewiele, a pod…
Lovelock – Burning Feeling
Wiecie kto to jest Steve Moore? Raczej nie. Tymczasem to jeden z najważniejszych muzyków, którzy w minionej dekadzie przyczynili się do rewitalizacji cosmic disco. Zaczynał jednak od rocka – i to w jego…
Manuel Tur – Swans Reflecting Elephants
Choć ma sympatyczne polsko brzmiące nazwisko Kiparski, na potrzeby działalności artystycznej zmienił je na Tur. Ale nie miejmy mu tego za złe. W końcu debiutował jeszcze jako… szesnastolatek, wydając dokładnie dziesięć lat temu…








