﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nowamuzyka.pl</title>
	<atom:link href="http://www.nowamuzyka.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nowamuzyka.pl</link>
	<description>Elektronika, nowe brzmienia, idm, dubstep, downtempo, post rock, ambient</description>
	<lastBuildDate>Thu, 23 Feb 2012 01:00:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Rok Johna Cage&#8217;a: luty &#8211; relacja</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/23/rok-johna-cagea-luty-relacja/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/23/rok-johna-cagea-luty-relacja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Feb 2012 00:56:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Fundowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[dieb13]]></category>
		<category><![CDATA[John Cage Year Lublin 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Knittel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16242</guid>
		<description><![CDATA[W ciepły lutowy wieczór studio Radia Lublin wypełniło się niemal po brzegi. Uważane za nowoczesne w latach 90., pamiętające sesje nagraniowe Budki Suflera, Maanamu i Ireny Santor, dziś nieco przykurzone &#8211; tym razem...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC09647.jpg"><img src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC09647.jpg" alt="" width="2816" height="2112" class="aligncenter size-full wp-image-16248" /></a>W ciepły lutowy wieczór studio Radia Lublin wypełniło się niemal po brzegi. Uważane za nowoczesne w latach 90., pamiętające sesje nagraniowe Budki Suflera, Maanamu i Ireny Santor, dziś nieco przykurzone &#8211; tym razem stało się miejscem prezentacji eksperymentalnych brzmień.<span id="more-16242"></span></p>
<p>Drugi miesiąc Roku Johna Cage&#8217;a został poświęcony zagadnieniom techniki, elektroniki i aleatoryzmu w kontekście twórczości amerykańskiego kompozytora. Na repertuar wieczoru złożyło się wykonanie oryginalnej kompozycji artysty oraz trzy wariacje, z ideą niezdeterminowania w tle. Podczas występów użyto radioodbiorników oraz gramofonów – czyli urządzeń, którym to  właśnie Cage przyznał status muzycznych instrumentów.<br />
<a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC09641.jpg"><img src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC09641.jpg" alt="" class="aligncenter size-full wp-image-16246" /></a><br />
Pierwszym punktem programu było wykonanie „Imaginary Landscape No 4” przez uczniów Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Lipińskiego w Lublinie pod kierunkiem Krzysztofa Knittla. Przy dwunastu stanowiskach z radioodbiornikami zasiadło dwudziestu czterech wykonawców, którzy na komendę dyrygenta regulowali częstotliwość i głośność sprzętu grającego. Czterominutowa kompozycja w sposób migotliwy połączyła muzykę, wypowiedzi prezenterów i szum, tworząc typowo polski krajobraz radiowego eteru. W niepowtarzalnym wykonaniu dało się słyszeć fragment modlitwy, zapowiedź Piotra Metza, hity z Eski oraz piosenkę „Video Killed The Radio Star”.</p>
<p>Ten sam skład, poszerzony o instrumenty akustyczne, kontynuował dalszą część występu. Krzysztof Knittel, kompozytor związany od lat 70. ze Studiem Eksperymentalnym Polskiego Radia, jeden z pionierów muzyki komputerowej na polskim gruncie, eksperymentujący z wszelkiego rodzaju elektroniką, zaprezentował utwór „O tym, czego nie ma”.  Pochylając się nad konsoletą budował pełną napięć i wyładowań narrację, podczas gdy za jego plecami jeden z uczniów szkoły muzycznej dyrygował grupą. Ta zaś, wyposażona w instrumenty dęte, strunowe i perkusyjne, w reakcji na jego gesty emitowała drony, szumy, a momentami bardziej konwencjonalne dźwięki.<br />
<a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC09645.jpg"><img src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC09645.jpg" alt="" width="2816" height="2112" class="aligncenter size-full wp-image-16243" /></a><br />
Po przerwie za gramofonami pojawił się dieb13 [czyt. dieb dreizehn; od niem. dieb – złodziejaszek], przedstawiciel najnowszej awangardy rodem z Wiednia. Jego pseudonim odnosi się do stosowanej strategii plądrofonii, ojcem której był John Oswald, natomiast dziadkiem Cage. W nasyconym secie Austriak swobodnie łączył barwy, manipulował nagraniami a także odtwarzał fragmenty łatwo rozpoznawalnych melodii i efektów dźwiękowych. Chaotyczne struktury budowane z dużą inwencją przez dieb13 świadczą, iż Cage&#8217;owskie rozwiązanie niezdeterminowania w muzyce przyjęło się na dobre. </p>
<p>„Wierzę, że wykorzystanie szumu do tworzenia muzyki będzie wzrastało, aż osiągniemy muzykę wytwarzaną za pomocą instrumentów elektrycznych, co umieści w zasięgu zamierzeń twórczych wszelkie i wszystkie dźwięki, jakie można usłyszeć” &#8211; przewidywał w 1937 roku Cage. Lubelski festiwal celebrujący 100-lecie urodzin artysty-wizjonera, poprzez zorganizowane koncerty udowadnia, że intuicje Cage&#8217;a wpłynęły na rozwój niezwykle wartościowej oraz przynoszącej satysfakcję sztuki dźwięku.<br />
<iframe width="460" height="259" src="http://www.youtube.com/embed/qVAxut0b9DY?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<strong>18.02.2012, Studio Radia Lublin</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/23/rok-johna-cagea-luty-relacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Disappears &#8211; Pre Language</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/disappears-pre-language/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/disappears-pre-language/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 21:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Daniel Barnaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Disappears]]></category>
		<category><![CDATA[Kranky]]></category>
		<category><![CDATA[Pre Language]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16232</guid>
		<description><![CDATA[Odkąd znaleźli schronienie w wytwórni Kranky rokrocznie wydają album studyjny. Parominutowe petardy, z których zionie zarówno chłód Joy Division, jak i punkowa wściekłość, są właściwie jedynym produktem wychodzącym spod szyldu Disappears. Ale skoro...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/pre-language.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16233" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/pre-language.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a></p>
<p>Odkąd znaleźli schronienie w wytwórni Kranky rokrocznie wydają album studyjny. Parominutowe petardy, z których zionie zarówno chłód Joy Division, jak i punkowa wściekłość, są właściwie jedynym produktem wychodzącym spod szyldu Disappears. Ale skoro jest się w czymś dobrym, to po co to zmieniać?<span id="more-16232"></span></p>
<p><object height="81" width="620"><param name="movie" value="https://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F37503822"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed wmode="transparent" allowscriptaccess="always" height="81" src="https://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F37503822" type="application/x-shockwave-flash" width="620"></embed></object></p>
<p>Na „Pre Language” chicagowski zespół pielęgnuje cechy, które nadały mu indywidualnych rysów – do przesady nonszalanckie frazy wykrzykiwane przez wokalistę, potok gitarowego rzężenia oraz motoryczny rytm napędzający z równym skutkiem większość utworów. Znowu najjaśniej błyszczą te najkrótsze – dwuminutowe wizytówki bez zbędnych ozdobników. Nie stroniąc od shoegaze’owych patentów zapewnili sobie także furtkę, dzięki której łatwo przeobrazić pozostałe kompozycje w parunastominutowe, koncertowe lewiatany &#8211; paleta gitarowych efektów zapychających eter jest w Disappears tyleż skromna, co skutecznie eksploatowana.</p>
<p>Mainstreamowy indie rock, królujący niepodzielnie od paru lat w większości stacji muzycznych, przez pryzmat dźwięków tej chicagowskiej szajki zdaje się być żenującą parodią. I choć stężenie ogranych, rockowych patentów momentami jest tutaj rzeczywiście dosyć wysokie, to jednak dokonania Disappears tchną tak szczerą i niezatapialną chęcią grania, iż wszelkie zarzuty skierowane w ich stronę zdają się być bezpodstawne &#8211; w końcu formułą zespołu jest prostota definiowana na wiele sposobów. I być może to właśnie aura otaczająca ich muzykę zwabiła bębniarza z Sonic Youth – Steve Shelley nie zmienił w znaczący sposób charakteru warstwy rytmicznej, jednak można być pewnym, iż jego nazwisko pomoże grupie ze zbliżającą się lawiną wiosenno-letnich festiwali.</p>
<p>Płyta „Pre Language” broni się całkiem nieźle. Pomaga tu fakt, iż trwa jedynie 35 minut. Balansując na defincyjnej granicy albumu studyjnego dają się poznać, po raz kolejny, jako łobuzerska banda uprawiająca dynamiczne gitarowe spawanie, pozostawiając po sobie zdrowy niedosyt. Jeśli ktoś dawno nie prowokował swoich neuronów do tańca pogo, to nadaża się ku temu okazja.</p>
<p>Kranky | 2012</p>
<p><strong>3/5</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/disappears-pre-language/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacek Sienkiewicz bloggerem</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/jacek-sienkiewicz-bloggerem/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/jacek-sienkiewicz-bloggerem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 11:06:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Zalasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Luźne]]></category>
		<category><![CDATA[Magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Sienkiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16220</guid>
		<description><![CDATA[I to nie w byle jakim miejscu &#8211; nowo otwartym portalu Tomasza Lisa. Do tej pory tematyka muzyki elektronicznej sporadycznie pojawiała się w dużych tytułach prasowych. W internecie było lepiej, choć głównie też...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I to nie w byle jakim miejscu &#8211; nowo otwartym portalu Tomasza Lisa.</p>
<p><span id="more-16220"></span></p>
<p>Do tej pory tematyka muzyki elektronicznej sporadycznie pojawiała się w dużych tytułach prasowych. W internecie było lepiej, choć głównie też gościła w niszowych i tematycznych miejscach.  W niedawno otwartym portalu opinii Tomasza Lisa www.natemat.pl, w kręgu autorów znalazł się Jacek Sienkiewicz. Będzie pisał pod adresem:</p>
<p><a href="http://jaceksienkiewicz.natemat.pl/">http://jaceksienkiewicz.natemat.pl/</a></p>
<p>Co o tym sądzicie? To szansa na przełom i dotarcie do szerszego grona odbiorców?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/jacek-sienkiewicz-bloggerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maetrik &#8211; Live At Cocoon Ibiza</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/maetrik-live-at-cocoon-ibiza/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/maetrik-live-at-cocoon-ibiza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 23:42:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Gzyl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Cocoon]]></category>
		<category><![CDATA[Maetrik]]></category>
		<category><![CDATA[tech-house]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16213</guid>
		<description><![CDATA[Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, ale od dawna mieszkający w Hiszpanii Erik Estornel, zdobył popularność na europejskiej scenie klubowej na początku minionej dekady. Realizując kolejne single i albumy przede wszystkim dla niemieckiej wytwórni Treibstoff,...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/maetrik.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16214" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/maetrik.jpg" alt="" width="400" height="342" /></a></p>
<p>Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, ale od dawna mieszkający w Hiszpanii Erik Estornel, zdobył popularność na europejskiej scenie klubowej na początku minionej dekady. Realizując kolejne single i albumy przede wszystkim dla niemieckiej wytwórni Treibstoff, zasłynął z produkcji energetycznego tech-house`u o typowo kolońskim brzmieniu.</p>
<p>Przełom w jego karierze nastąpił trzy lata temu, kiedy to objawił swoje nowe oblicze pod pseudonimem Maceo Plex. Firmowane nim nagrania dla Crosstown Rebels miały zdecydowanie bardziej miękki charakter – i idealnie wstrzeliły się w modę na organiczny deep house. Przysłowiową kropkę nad i postawił debiutancki album Plexa – „Life Index” – który okazał się wielkim sukcesem europejskiej muzyki tanecznej minionego sezonu.</p>
<p>Nic więc dziwnego, że amerykański producent stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych artystów w modnych klubach. Upomniał się o niego również Sven Väth zapraszając jako Maetrika do zagrania na zakończenie ubiegłorocznej rezydencji jego wytwórni Cocoon w słynnym klubie Amnesia na Ibizie. Ponieważ występ wypadł interesująco, obecnie otrzymujemy jego zapis na płycie.</p>
<p>Estornel rozpoczyna swój koncert od sążnistego deep house`u. Głębokie uderzenia masywnego bitu i pobrzękujące linie tłustego basu niosą tutaj jednak dwa zaskakujące elementy – przetworzone wokale wymodelowane na chicagowską modłę i kosmiczne efekty nadające przestrzenny charakter kolejnym kompozycjom. Tak dzieje się w otwierającym całość autorskim utworze Maetrika „The Poem”, następującym tuż po nim remiksie nagrania „3 a.m.” Silicone Soul autorstwa Estornela i najlepszym z tego zestawu &#8211; „Pressure”.</p>
<p>			<object width="400"  height="130"><param name="movie" value="http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf"></param><param name="FlashVars" value="branding=records&amp;playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/445373-01.xspf&amp;start_playing=0&amp;change_player_url=&amp;volume=80&amp;insert_type=insert&amp;play_now=false&amp;isRe lease=false&amp;product_key=445373-01"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param>
<p>				<embed src="http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf"  FlashVars="branding=records&amp;playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/445373-01.xspf&amp;start_playing=0&amp;change_player_url=&amp;volume=80&amp;insert_type=insert&amp;play_now=false&amp;isRe lease=false&amp;product_key=445373-01" allowscriptaccess="always" width="400"  height="130"></embed></object></p>
<p>Dubowe akordy rezonujące w „Particle House” wskazują, że amerykański producent skręca powoli ku cięższemu graniu. I faktycznie – remiks „Blue Dream” Popofa i jego własny „The Entity” uderzają już twardymi rytmami, które uzupełniają agresywnie warczące partie syntezatorów i nerwowe loopy wysamplowanych wokali o soulowym rodowodzie.</p>
<p>Ten hardhouse`owy segment wiedzie nas prosto w objęcia zwalistego techno. Estornel sięga tutaj po metaliczne perkusjonalia, które stanowią podkład pod przerysowane śpiewy, klawiszowe wstawki w oldskulowym stylu  i szorstkie efekty o niemal noise`owym charakterze. („Reason”, „Deez Nuts” czy „Crush On Me”). Całość puentuje bardziej melodyjna kompozycja – przypominająca podniosłe nagrania Paula Kalkbrennera „Under The Sheets”.</p>
<p>Wbrew entuzjazmowi Vätha okazuje się, że to dosyć nierówny zestaw. Najlepiej wypada początek – słychać, że Estornell czuje deep i hardhouse`owy klimat, a zaskakujące efekty o szorstkim brzmieniu, nadają jego nagraniom oryginalny sznyt. Gorzej z końcówką w stylu techno. Umieszczone w niej utwory brzmią dosyć konwencjonalnie – owszem, emanują taneczną energią, ale są nazbyt toporne, brakuje im finezji swych lżejszych poprzedników.</p>
<p>Wygląda więc na to, że amerykański producent jest nadal na fali sukcesów Maceo Plexa. Dlatego powinien kontynuować właśnie ten wątek swej twórczości – po co zmieniać przynoszącą artystyczne i komercyjne sukcesy formułę?</p>
<p>Cocoon 2012</p>
<p><a href="http://www.cocoon.net">www.cocoon.net</a></p>
<p><a href="http://www.myspace.com/cocoonrecordings">www.myspace.com/cocoonrecordings</a></p>
<p><a href="http://www.myspace.com/maetrikmusic">www.myspace.com/maetrikmusic</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/22/maetrik-live-at-cocoon-ibiza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>DVA w krakowskiej Alchemii</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/dva-w-krakowskiej-alchemii/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/dva-w-krakowskiej-alchemii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 16:44:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Daniel Barnaś</dc:creator>
				<category><![CDATA[Magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Patronaty]]></category>
		<category><![CDATA[Alchemia]]></category>
		<category><![CDATA[DVA]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16205</guid>
		<description><![CDATA[1 marca w Krakowie wystąpi czeski duet, który posługując się brzmieniami elektroakustycznymi interpretuje na swój sposób tango, beatbox, avantpop oraz muzykę folkową. Warto dodać, iż nie będzie to debiut grupy DVA na polskich...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wide"><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/dva_002.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16206" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/dva_002.jpg" alt="" width="626" height="360" /></a></div>
<p><strong>1 marca</strong> w Krakowie wystąpi czeski duet, który posługując się brzmieniami elektroakustycznymi interpretuje na swój sposób tango, beatbox, avantpop oraz muzykę folkową. Warto dodać, iż nie będzie to debiut grupy DVA na polskich ziemiach. Napędzające duet małżeństwo swoją karierę ze sztuką rozpoczęło od sceny teatralnej, by teraz, jak sami przyznają, tworzyć folklor nieistniejących narodów oraz pop nieistniejących radioodbiorników.</p>
<p><iframe width="460" height="259" src="http://www.youtube.com/embed/hiNtzMMbk88?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Before i after po koncercie zapewnia Dj Funklore!</p>
<p><strong>Start | godz.20:00<br />
Bilety | 15 zł przedsprzedaż, 20 zł w dniu koncertu</strong></p>
<p><a href="www.2dva.cz/en ">www.2dva.cz/en </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/dva-w-krakowskiej-alchemii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ambientowa kompilacja od Preserved Sound</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/ambientowa-kompilacja-od-preserved-sound/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/ambientowa-kompilacja-od-preserved-sound/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 11:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Zalasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[ambient]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16194</guid>
		<description><![CDATA[Krakowski label o międzynarodowym składzie prezentuje polskich i ukraińskich artystów, którzy próbują przekonać, że &#8221;It&#8217;s not boring. It&#8217;s ambient&#8221;. &#160; Kompilacja o składa się z 2 płyt, na której znajdują się utwory artystów  z...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Krakowski label o międzynarodowym składzie prezentuje polskich i ukraińskich artystów, którzy próbują przekonać, że &#8221;It&#8217;s not boring. It&#8217;s ambient&#8221;.</p>
<p><span id="more-16194"></span></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-16196" style="border-style: initial;border-color: initial;color: #0000ee;text-decoration: underline" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/417188_10150523442146965_161196706964_9283443_1600644342_n.jpg" alt="" width="900" height="600" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kompilacja o składa się z 2 płyt, na której znajdują się utwory artystów  z Polski i Ukrainy. Powstała  dzięki współpracy Preserved Sound (Kraków) oraz AZH Promo (Kyiv). Do każdego wydania dołączone jest osiem pocztówek, stworzonych przez ukraińskich artystów.</p>
<p>Playlista:</p>
<p>Cd 1: It’s not boring, it’s ambient from <strong>Ukraine</strong></p>
<p>1. Heinali &#8211; Fade (short edit)<br />
2. Anton Baibakov &#8211; Music For Stop Motion Camera<br />
3. Endless Melancholy &#8211; Secrets Long Forgotten<br />
4. Nikolaienko &#8211; Blue Soup №1<br />
5. Stalker VA – Emersion<br />
6. Gamardah Fungus &#8211; Another Earth<br />
7. Drawing The Endless Shore &#8211; Warm Morning Raindrops<br />
8. Sport &amp; Music &#8211; Warm Irony<br />
9. John Bogun – My Universe<br />
10. Short Hair Ideals – Winterbird</p>
<p>Cd 2: It’s not boring, it’s ambient from <strong>Poland</strong></p>
<p>1. Emiter – Cedrus<br />
2. Grzegorz Bojanek &#8211; Paper Mistakes<br />
3. Lights Dim &amp; Gallery Six &#8211; Pebbles In The Sky<br />
4. Pleq &#8211; The Early Symptoms Of Schizophrenia<br />
5. Visionary Hours – A Return to Bashō<br />
6. Lump – Dawn<br />
7. Bionulor &#8211; DNST.21.5.<br />
8. Łukasz Ciszak &#8211; u7<br />
9. Maed, Memhwa &amp; Lapsky &#8211; Atak Robotow<br />
10. Tuul &#8211; Some Sign Of Life</p>
<p>Więcej o projekcie, możliwościach kupna i próbkach na:</p>
<p><a href="http://preservedsound.virb.com/">http://preservedsound.virb.com</a></p>
<p><a href="http://soundcloud.com/preservedsound" target="_blank">http://soundcloud.com/preservedsound</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/ambientowa-kompilacja-od-preserved-sound/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Busdriver &#8211; Beaus$Eros</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/busdriver-beauseros/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/busdriver-beauseros/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 11:14:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patryk Zalasiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[abstract hip-hop]]></category>
		<category><![CDATA[busdriver]]></category>
		<category><![CDATA[daedelus]]></category>
		<category><![CDATA[hip-hop]]></category>
		<category><![CDATA[Modeselektor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16130</guid>
		<description><![CDATA[Beaus$Eros to album-fabryka – bitów, dobrego flow, świetnych podkładów, szczypty abstrakcji i rymów w rytmie dada. Solidny, pełny smaku dla każdego &#8211; tych którzy po hip-hop sięgają sporadycznie, od święta, kiedy jest o...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/bsdrv.jpg"><img class="size-full wp-image-16132 aligncenter" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/bsdrv.jpg" alt="" width="720" height="480" /></a></p>
<p>Beaus$Eros to album-fabryka – bitów, dobrego flow, świetnych podkładów, szczypty abstrakcji i rymów w rytmie dada. Solidny, pełny smaku dla każdego &#8211; tych którzy po hip-hop sięgają sporadycznie, od święta, kiedy jest o nim głośno, i tych, którzy regularnie śledzą tę scenę. Nie powinno to dziwić wcale, skoro bierze się za nią tak doświadczony artysta &#8211; Regan Farquhar aka Busdriver to weteran undergroundowego hip-hopu z LA, z dwucyfrową liczbą albumów na koncie i wieloma, ciekawymi kooperacjami. Jest najbardziej znany ze współpracy z <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WRr6z4EzGKo" title="Daedelusem">Daedalusem</a> czy ostatnio z <a href="http://www.youtube.com/watch?v=rUkdjmTrfAQ" title="Gernotem i Szarym (Modeselektor)">Gernotem i Szarym (Modeselektor)</a>. W ich utworach użyczał głosu i bardzo mocno nasiąknął tym co grają, co czuć ze wszystkich stron. Prowokując tytułami, wciągając swoim głosem, a wreszcie nokautując świetnie skrojoną elektroniką, kolejny album w jego dyskografii to towar znajdujący się na styku gatunków i to jest jego głównym urokiem.</p>
<p><iframe width="460" height="259" src="http://www.youtube.com/embed/UMeduF_Uu48?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Możliwości głosu Busdrivera są całkiem spore &#8211; uwodzi nim śpiewając falsetem, zgrubiając i niedbale podśpiewując. Tło muzyczne tak samo wszechstronne, czasem skoczne i zawadiackie, kiedy trzeba lekkie, momentami wpatrzone w kiczowate techno (&#8222;Bon Bon Fire&#8221;), albo popowe (&#8222;Kiss Me Back to Life&#8221;). To stylistyczna mieszanka wielu elementów i pełen autentyzm &#8211; czuć przepalony głos, brud pod paznokciami, zapach wypalonych jointów,  w otoczce naprawdę dobrze wyselekcjonowanej, nie gryzącej się z rapującym Busdriverem elektroniki. To sztuka, jeżeli ma się tak charakterystyczny głos i rzuca się go na głęboką wodę bitów, werbli, clapów. Ani razu nie tonie, nie daje się przykryć i zdominować. Właściwie płyta instrumentalna to byłby tylko cień przepełnej wersji. I to do bólu przepełnej, bo jak ktoś lubi ponarzekać na cukierkowate chórki czy za szybki rym, też się tu odnajdzie.</p>
<p><strong>3,5/5</strong><br />
Fake Four, 2012</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/21/busdriver-beauseros/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hobo &#8211; Iron Triangle</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/19/hobo-iron-triangle/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/19/hobo-iron-triangle/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 18:36:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Gzyl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Hobo]]></category>
		<category><![CDATA[M-nus]]></category>
		<category><![CDATA[minimal]]></category>
		<category><![CDATA[tech-house]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16165</guid>
		<description><![CDATA[Ubiegły rok nie przyniósł żadnego spektakularnego sukcesu wytwórni M-nus. Właściwie cała para poszła w reedycję archiwalnych nagrań Plastikmana. Albumy innych wykonawców, takich jak Barem czy Gaiser przemknęły praktycznie bez echa, zauważono jedynie nowe...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/hobo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16166" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/hobo.jpg" alt="" width="400" height="342" /></a></p>
<p>Ubiegły rok nie przyniósł żadnego spektakularnego sukcesu wytwórni M-nus. Właściwie cała para poszła w reedycję archiwalnych nagrań Plastikmana. Albumy innych wykonawców, takich jak Barem czy Gaiser przemknęły praktycznie bez echa, zauważono jedynie nowe wydawnictwo Marco Caroli. Mało tego – z Richie Hawtinem rozstała się trójka najbardziej kreatywnych producentów – Magda, Marc Houle i Troy Pierce – którzy założyli własną firmę Items &amp; Things. Czy to oznacza koniec płytowego imperium jednego z najpopularniejszych didżejów na świecie?</p>
<p>Wygląda na to, że kanadyjski producent będzie chciał w tym sezonie odbudować nieco podupadłą markę swej firmy. Na pierwszy ogień idzie debiutancki album Joela Boychuka ukrywającego się pod szyldem Hobo. Już wcześniej mogliśmy poznać jego dokonania – zarówno jako połowy nieistniejącego duetu Tractile, jak i solowe, publikowane od trzech lat na winylowych dwunastocalówkach. Muzyka młodego twórcy nie odbiega od tego, do czego przyzwyczaiły nas płyty z M-nus. Tak jest i w przypadku jego pierwszego albumu – „Iron Triangle”.</p>
<p>			<object width="400"  height="130"><param name="movie" value="http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf"></param><param name="FlashVars" value="branding=records&amp;playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/446069-01.xspf&amp;start_playing=0&amp;change_player_url=&amp;volume=80&amp;insert_type=insert&amp;play_now=false&amp;isRe lease=false&amp;product_key=446069-01"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param>
<p>				<embed src="http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf"  FlashVars="branding=records&amp;playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/446069-01.xspf&amp;start_playing=0&amp;change_player_url=&amp;volume=80&amp;insert_type=insert&amp;play_now=false&amp;isRe lease=false&amp;product_key=446069-01" allowscriptaccess="always" width="400"  height="130"></embed></object></p>
<p>Spośród dwunastu zamieszczonych na nim nagrań, oczywiście dominuje klasyczny minimal. Boychuk szczególnie upodobał sobie jego taneczną wersję – opartą na stukających monotonnie bitach, miękkich pochodach basu, zapętlonych loopach wokalnych i hipnotycznie pulsujących efektach. Tak dzieje się tutaj choćby w „Duress Duress” czy „Here Comes Everybody”. Momentami kanadyjski producent zbliża się do twardego techno („Camlache”), a kiedy indziej – do lżejszego tech-house`u („Iron Triangle”), a nawet oldskulowego house`u („Get F” czy wymodelowany na chicagowską modłę „Shadowz”). Wszystko to sprawnie zrealizowane, ale też i bez większej finezji.</p>
<p>W kilku momentach słychać jednak, że Boychuk próbuje wyjść poza dotychczasową formułę. Otwierający płytę „Blackwell” wynurza się z dark ambientowych wyziewów, aby przybrać formę w laboratoryjnego techno z tajemniczym motywem melodycznym. Jeszcze mroczniejsze brzmienia znajdujemy w „Ipperwash Dusk” – to masywne bity podszyte mocarnym basem i przeplecione industrialnymi efektami. „Junebug” przynosi z kolei połamaną rytmikę, podrasowaną dronowymi pochodami o chmurnym tonie. Co ciekawe &#8211; te nieśmiałe eksperymenty robią o wiele lepsze wrażenie niż precyzyjnie dopracowany minimal, o którym wspominaliśmy nieco wcześniej.</p>
<p>Wygląda na to, że M-nus coraz bardziej rozmija się z nowoczesnymi trendami w klubowej elektronice. Jeśli jego boss dalej będzie publikował takie produkcje, jak ten album, wytwórnia może z czasem popaść w poważne tarapaty.</p>
<p>M-nus 2012</p>
<p><a href="http://www.m-nus.com">www.m-nus.com</a></p>
<p><a href="http://www.myspace.com/min2max">www.myspace.com/min2max</a></p>
<p><a href="http://www.hobotracks.com">www.hobotracks.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/19/hobo-iron-triangle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Archive Series: Legendarne Ząbki</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/19/archive-series-legendarne-zabki/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/19/archive-series-legendarne-zabki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 16:40:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysiek Stęplowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archive Series]]></category>
		<category><![CDATA[Magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Legendarne Ząbki]]></category>
		<category><![CDATA[Requiem Records]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16155</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki labelowi Requiem Records możemy poznać polskie zespoły, które w latach &#8217;80 eksperymentowały z brzmieniem. Wszystko dzięki serii Archive Series, o której będziemy pisać na Nowamuzyka.pl. Na początek &#8211; Legendarne Ząbki. Łukasz Pawlak...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wide"><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/legendarne-zabki.jpg"><img src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/legendarne-zabki.jpg" alt="" title="legendarne-zabki" width="900"  class="alignnone size-full wp-image-16160" /></a></div>
<p>Dzięki labelowi Requiem Records możemy poznać polskie zespoły, które w latach &#8217;80 eksperymentowały z brzmieniem. Wszystko dzięki serii Archive Series, o której będziemy pisać na Nowamuzyka.pl. Na początek &#8211; Legendarne Ząbki.<br />
<span id="more-16155"></span><br />
Łukasz Pawlak z Requiem Records z niezwykłą starannością zabrał się za realizację tematu. W efekcie otrzymaliśmy kilka genialnie wydanych, dokładnie opisanych albumów, które przypominają najciekawsze polskie grupy eksperymentalne sprzed kilku dekad. A to dopiero początek serii.</p>
<p><strong>Legendarne Ząbki</strong></p>
<p>Legendarne Ząbki to zapis sesji nagraniowych efemerycznych formacji na warszawskiej Pradze i podwarszawskich Ząbkach. Publicznie wystąpili tylko raz &#8211; na dyplomowym recitalu Roberta w klasie perkusji w szkole muzycznej na Bednarskiej. Uszkodzony, poćwiartowany jazz, erupcje czystej energii free, odniesienia do współczesnej klasyki, parodie, to efekty twórczego transu wkraczających wówczas w pełnoletność muzyków.</p>
<p><!-- ProPlayer by Isa Goksu -->
<div name="mediaspace" id="mediaspace">
<div class="pro-player-container" width="530px" height="253px">
<div id="pro-player-16155pp-single-4f45ebb86ba81"></div>
</div>
</div>
<p><script type="text/javascript" charset="utf-8">
var flashvars = {
width: "530",
height: "253",
autostart: "false",
repeat: "false",
backcolor: "111111",
frontcolor: "cccccc",
lightcolor: "66cc00",
stretching: "fill",
enablejs: "true",
mute: "false",
skin: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/skins/default.swf",
logo: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/watermark.png",
image: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/preview.png",
plugins: "",
javascriptid: "16155pp-single-4f45ebb86ba81",
image: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/preview.png",
file: 'http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/playlist-controller.php?pp_playlist_id=16155pp-single-4f45ebb86ba81&#038;sid=1329982392'
};
var params = {
wmode: "transparent",
allowfullscreen: "true",
allowscriptaccess: "always",
allownetworking: "all"
};
var attributes = {
id: "obj-pro-player-16155pp-single-4f45ebb86ba81",
name: "obj-pro-player-16155pp-single-4f45ebb86ba81"
};
swfobject.embedSWF("http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/player.swf", "pro-player-16155pp-single-4f45ebb86ba81", "530", "253", "9.0.0", false, flashvars, params, attributes);</script></p>
<p><!-- ProPlayer by Isa Goksu -->
<div name="mediaspace" id="mediaspace">
<div class="pro-player-container" width="530px" height="253px">
<div id="pro-player-16155pp-single-4f45ebb86eacf"></div>
</div>
</div>
<p><script type="text/javascript" charset="utf-8">
var flashvars = {
width: "530",
height: "253",
autostart: "false",
repeat: "false",
backcolor: "111111",
frontcolor: "cccccc",
lightcolor: "66cc00",
stretching: "fill",
enablejs: "true",
mute: "false",
skin: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/skins/default.swf",
logo: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/watermark.png",
image: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/preview.png",
plugins: "",
javascriptid: "16155pp-single-4f45ebb86eacf",
image: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/preview.png",
file: 'http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/playlist-controller.php?pp_playlist_id=16155pp-single-4f45ebb86eacf&#038;sid=1329982392'
};
var params = {
wmode: "transparent",
allowfullscreen: "true",
allowscriptaccess: "always",
allownetworking: "all"
};
var attributes = {
id: "obj-pro-player-16155pp-single-4f45ebb86eacf",
name: "obj-pro-player-16155pp-single-4f45ebb86eacf"
};
swfobject.embedSWF("http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/player.swf", "pro-player-16155pp-single-4f45ebb86eacf", "530", "253", "9.0.0", false, flashvars, params, attributes);</script></p>
<p>Na materię brzmieniową formacji składają się m.in.: perkusja (także automatyczna – radziecka), ksylofon, instrumenty dęte, wiolonczela, gitara basowa, polskie organy elektryczne, zabawki, sporadyczne taśmowe podkłady i spontaniczne akcje wokalne. </p>
<p><!-- ProPlayer by Isa Goksu -->
<div name="mediaspace" id="mediaspace">
<div class="pro-player-container" width="530px" height="253px">
<div id="pro-player-16155pp-single-4f45ebb8711e2"></div>
</div>
</div>
<p><script type="text/javascript" charset="utf-8">
var flashvars = {
width: "530",
height: "253",
autostart: "false",
repeat: "false",
backcolor: "111111",
frontcolor: "cccccc",
lightcolor: "66cc00",
stretching: "fill",
enablejs: "true",
mute: "false",
skin: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/skins/default.swf",
logo: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/watermark.png",
image: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/preview.png",
plugins: "",
javascriptid: "16155pp-single-4f45ebb8711e2",
image: "http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/preview.png",
file: 'http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/playlist-controller.php?pp_playlist_id=16155pp-single-4f45ebb8711e2&#038;sid=1329982392'
};
var params = {
wmode: "transparent",
allowfullscreen: "true",
allowscriptaccess: "always",
allownetworking: "all"
};
var attributes = {
id: "obj-pro-player-16155pp-single-4f45ebb8711e2",
name: "obj-pro-player-16155pp-single-4f45ebb8711e2"
};
swfobject.embedSWF("http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/plugins/proplayer/players/player.swf", "pro-player-16155pp-single-4f45ebb8711e2", "530", "253", "9.0.0", false, flashvars, params, attributes);</script></p>
<p>Wykreowane dźwiękowe historie wytrzymały próbę czasu i radykalnie odcinają się na tle tego co najczęściej opatruje się pojęciem jazzowej czy rockowej ekstremy. </p>
<p>Płyta dostępna będzie już za kilka dni w sklepie Serpent. Polecamy!</p>
<p><a target="_blank" style="" class="unspoken-button button-big" href="http://www.requiem.serpent.pl/legendarnezabki/">Więcej o płycie</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/19/archive-series-legendarne-zabki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
<enclosure url="http://www.requiem.serpent.pl/legendarnezabki/sounds/13.mp3" length="663366" type="audio/mpeg" />
<enclosure url="http://www.requiem.serpent.pl/legendarnezabki/sounds/21.mp3" length="670263" type="audio/mpeg" />
<enclosure url="http://www.requiem.serpent.pl/legendarnezabki/sounds/18.mp3" length="706002" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Ziggy Kinder &#8211; Barboom</title>
		<link>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/17/ziggy-kinder-barboom/</link>
		<comments>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/17/ziggy-kinder-barboom/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 18:47:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Gzyl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[deep house]]></category>
		<category><![CDATA[tech-house]]></category>
		<category><![CDATA[Ware]]></category>
		<category><![CDATA[Ziggy Kinder]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nowamuzyka.pl/?p=16149</guid>
		<description><![CDATA[Drugim niemieckim miastem poza Berlinem, które może się pochwalić wyjątkowo prężną sceną elektroniczną, jest oczywiście Kolonia. Dzięki działalności przede wszystkim Kompaktu, ale też mniejszych wytwórni w rodzaju Ware, Italic czy Treibstoff na początku...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/kinder.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-16150" src="http://www.nowamuzyka.pl/wp-content/uploads/2012/02/kinder.jpg" alt="" width="400" height="400" /></a></p>
<p>Drugim niemieckim miastem poza Berlinem, które może się pochwalić wyjątkowo prężną sceną elektroniczną, jest oczywiście Kolonia. Dzięki działalności przede wszystkim Kompaktu, ale też mniejszych wytwórni w rodzaju Ware, Italic czy Treibstoff na początku minionej dekady wykrystalizowało się typowe dla tego środowiska brzmienie – energetyczny tech-house o wyraźnie zarysowanej warstwie melodycznej.</p>
<p>Jednym z twórców realizujących taką formułę był pochodzący z Polski producent działający pod pseudonimem Ziggy Kinder. Choć zaczynał od gry na gitarze w różnych rockowych składach, z czasem zwrócił się ku elektronice. Po przeprowadzce do Kolonii w 2002 roku związał się na długie lata z prowadzoną przez Mathiasa Schaffhausera wytwórnią Ware. I to właśnie dla niej zrealizował większość swych dwunastocalówek i wydany w 2006 roku debiutancki album – „Akrobatik”. Od tamtego czasu radykalnie zmieniła się moda na klubowej scenie. Czy nowy krążek Kindera przynosi również odmienione dźwięki?</p>
<p>„Barboom” na pewno pozbawiony jest typowej dla połowy minionej dekady minimalowej oszczędności. Wyrwanie się z rygorów tej stylistyki pozwala niemieckiemu producentowi na stworzenie bardziej różnorodnej zawartości muzycznej. Zaczyna się od efektownego dub-house`u, który Kinder buduje oczywiście z rozwibrowanych akordów podszytych łagodnie mruczącym basem („Rauchgefluster”). Wpływ jamajskich technik tworzenia dźwięku słychać również w umieszczonym pod koniec krążka „Monsterdarling”. To zgrabnie zrealizowany&#8230; dubstep o  sugestywnym klimacie ukonstytuowanym przez spowolnioną wokalizę wpisaną w gąszcz świdrujących efektów. Niespodzianką jest również breakbeatowy „Himmelmeister”. Dubowe pogłosy stanowią tutaj kontrapunkt dla funkowego pulsu, który nadaje całości jednoznacznie „czarne” brzmienie.</p>
<p>			<object width="400"  height="130"><param name="movie" value="http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf"></param><param name="FlashVars" value="branding=records&amp;playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1895278-02.xspf&amp;start_playing=0&amp;change_player_url=&amp;volume=80&amp;insert_type=insert&amp;play_now=false&amp;isRe lease=false&amp;product_key=1895278-02"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param>
<p>				<embed src="http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf"  FlashVars="branding=records&amp;playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1895278-02.xspf&amp;start_playing=0&amp;change_player_url=&amp;volume=80&amp;insert_type=insert&amp;play_now=false&amp;isRe lease=false&amp;product_key=1895278-02" allowscriptaccess="always" width="400"  height="130"></embed></object></p>
<p>Idąc dalej tym tropem, trafiamy na płycie na zaimportowany zza oceanu organiczny deep house. Kinder zadziwiająco dobrze, jak na Europejczyka radzi sobie z tą jednoznacznie murzyńską stylistyką. „Flaschengeist”, „Bad Brunhilde” czy „Der Hund Kommt” mają niezbędną w tym gatunku niespieszną narrację, budowaną naturalnie z głębokiej rytmiki i ciepłych partii klawiszy. Kinder dodaje od siebie nieco kontynentalnej melodyki – choćby dzięki chwytliwym samplom paryskiego akordeonu w „Fressnapf Blues” czy nostalgicznym tonom klasycznego fortepianu w „King George”. I brzmi to świetnie.</p>
<p>A co z zapamiętanym z „Akrobatika” motorycznym tech-house`m? Jest – ale tylko w trzech nagraniach. Najlepsze z nich to elegancki „Barboom”, w którym przyjaźnie kumkające akordy stylowego Hammonda zostają zatopione w dyskretnie stosowanych pogłosach o dubowej proweniencji. Jeszcze bardziej melodyjny charakter ma „Teenybopper” – bo wypełniają go subtelne pasaże smyczków i nieco przetworzone tony rozwodnionego piano. Najbardziej koloński w stylu jest z całej tej trójki „Meteoroid”. Lekkie podrasowanie brzmienia na szorstkie techno – przy jednoczesnym zachowaniu miękkiej rytmiki – sprawia, że kompozycja z powodzeniem mogłaby się znaleźć w katalogu Kompaktu.</p>
<p>„Barboom” to ten sam Ziggy Kinder, co przed sześciu laty – ale wymodelowany na współczesną modłę. A przez to – bardziej przebojowy i zróżnicowany. Idealny album na koniec tegorocznego karnawału.</p>
<p>Ware 2012</p>
<p><a href="http://www.ware-net.de">www.ware-net.de</a></p>
<p><a href="http://www.ziggykinder.de">www.ziggykinder.de</a></p>
<p><a href="http://www.myspace.com/ziggykinder">www.myspace.com/ziggykinder</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.nowamuzyka.pl/2012/02/17/ziggy-kinder-barboom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

