Wydanie 2754. Piątek, 30 lipca 2010

 

beau bullet   podjar max.... (beau bullet)

DODAJ DO SERWISU   RSS   MYSPACE   YOUTUBE   FLICKR

Płyta Dinky - May Be Later

Dinky - May Be Later

2008
Dodana: 2008-11-30 00:00:00. Autor: Tomek Sobczak
Wydawca: Vakant Germany.

Najlepsze techno w 2008 roku robią kobiety. Najpierw Akiko Kiyama, teraz Dinky aka Alejandra Iglesias. Podobnie jak rodak Villalobos, wyemigrowała z ojczyzny jakąś dekadę temu i zasłuchana w Derricka Maya, Carla Craiga oraz produkcje z Basic Channel miotała się między Nowym Jorkiem a Berlinem, by ostatecznie osiąść w tym pierwszym, a prawdziwie pokochać drugie.

Minimal techno przestało być seksistowskie. Obecnie emancypacja kobiecego techno nie ma sobie równychZaczynała osiem lat temu dwunastką na Traum Schallplatten, a ciekawy długogrający debiut 'Black Cabaret' wydał w 2003 roku podówczas modny i ceniony nowojorski Carpark. Od tamtej pory coraz częściej stawało się jasne, że w kategorii 'producent minimal techno' ilość dyktowana przez mężczyzn nie chce iść w parze z artystyczną jakością gwarantowaną przez kobiety. Minimal techno przestało być seksistowskie. Obecnie emancypacja kobiecego techno nie ma sobie równych od czasu producenckich ekscesów K-Hand i śmiało można powiedzieć, że kobieca techno transgresja i jej przejawy będą postępować i pojawiać się coraz częściej, stając się swego rodzaju awangardą tej muzyki. Dowodem może tu być chociażby kolejny długograj Dinky 'May Be Later', kolekcja niewiarygodnie wykręconych melodii i brzmień na tle tribalowego rytmu. Zarówno przereklamowany kamrat Ricardo V., jak i weterani sceny na czele z Richie Hawtinem i Cristianem Voglem, winni posłuchać uważnie tej płyty i zapytać siebie: dlaczego ostatnio nie udało mi się nagrać czegoś choć w połowie tak dobrego? Przecież w każdym utworze słychać ich wszystkich razem wziętych, soli tutaj Dinky nie wymyśliła, Rzymu od podstaw nie zbudowała.

Jeśli można mówić o seksapilu w minimal techno, to stopień subtelnie wyciszonej, zmysłowej rytmicznej abstrakcji jest jego najlepszym miernikiemA jednak potrafiła przemycić do ultraosłuchanego minimalu nowe pierwiastki: cooljazzowe pochody ciepłych klawiszy ('Mi Amor'), oryginalne potraktowanie instrumentów akustycznych (jak choćby filtracja preparowanego, rozstrojonego fortepianu w 'Mars Cello'), nawiedzone wokale pijanych krasnoludków ('Mars Cello'), disco funk z kongami i krowimi dzwonkami ('Burdelia'), postprince'owski erotyzm ('She Is Movin' z ewidentnie pobudzonym Big Bullym na wokalu), dalekowschodnią egzotykę (table i sitary w 'Mind' osadzonym na niemal dubstepowym bicie) plus te wszystkie dziwaczne sample i sampelki niewiadomego pochodzenia. W takim na przykład 'Sunday Set' mroczny, ale zmysłowy deephouse pokrywa wysypka lowtechowych jazgotliwych, błyszczących zgrzytów. Wszystko staje się kolorowe jak makijaż urodziwej Alejandry na jej ostatnich zdjęciach. Stopa w każdym utworze miękka, odczuwalna w zasadzie jako puls podbity funkowym basem, daje rezultaty łatwo przyswajalne, choć miejscami mocno surrealistyczne. A jeśli można mówić o seksapilu w minimal techno, to stopień subtelnie wyciszonej, zmysłowej rytmicznej abstrakcji jest jego najlepszym miernikiem.

Nie jest to jednak dzieło skończone, Dinky jakby nie do końca uwierzyła w swój potencjał i nie rzuciła się na głębokie wody muzycznego novum. 'No Pressure' czy 'Seven 2 Seven', jakkolwiek z pasją i znajomościa szatańskich sztuczek studyjnych wyprodukowane, brzmią jak remiksy Mouse On Mars czy Sensoramy - cos takiego łykaliśmy jeszcze w latach 90. Poziom wysoki, ale w tym akurat wypadku wzbicie się poza orbitę już nie było możliwe. Choć gdyby pozbyć się tendencji do odniesień, muzyka najzwyczajniej w świecie uwodzi. Ta płyta to materiał do przemyśleń dla producenckich gwiazd gatunku i dla przyjemności słuchacza. Introspekcje, taniec horyzontalny, stymulacja wyobraźni gwarantowane.

Podobne recenzje

Waszym zdaniem3
  

OBSERWUJ DYSKUSJĘ

laudia

laudia 2008-12-01, 19:19

Jak coś, co istnieje dla szerszej publiczności w samej Polsce od lat ponad 10 może być zjawiskiem trendi? Musi to być jeden z najtrwalszych i najmocniejszych "trendi'ów" w historii muzyki (celowo tak piszę, bo trendi w swej wymowie zawiera cząstkę lekkiej wzgardy doprawionej przede wszystkim chwilowością i ulotnością zjawiska). ni w ząb nie czaję zarzutu.

Stinky

Stinky 2008-12-01, 17:53

Rzygac mi sie chce jak czytam takie komentarze jak ten ponizej. Piszesz koles jakbys mial monopol na rozstrzyganie co jest dobre, a co nie, nabijajac sobie w ten sposob swoje zapewne i tak juz gigantyczne ego. Jak czegos nie lubisz, to sobie po prostu odpusc, a nie popisuj sie swoim niby znawstwem. Nienawisci i zawisci mamy wszyscy pod dostakiem wszedzie na co dzien. Generalnie zauwazylem, ze w tych komentarzach pod plytami dominuje pogarda i mania wyzszosci. Ja rozumiem, ze jak ktos ma beznadziejne zycie, to chce sobie poprawic nastroj gnojac kogos kto zyje ciekawiej od niego. A moze tak sprobowac cieszyc sie muzyka (jaka kto lubi), a nie deptac innych ku swojej uciesze?

goerge

goerge 2008-12-01, 13:09

minimal techno w stylu minusowo - tasmowym moglyby robic rownie dobrze bulgarskie wiesniaczki, trzeba tylko trzymac sie pewnych wytycznych (zabawy z pitchem,pongi etc) itp.,ta 'muzyka' jest tak do wyrzygania nudna, powtarzalna i zawieszona w jakiejs trendi przestrzeni,ze bardziej mi sie kojarzy ze stylem ubierania/ 'bycia' niz muzyka..wyscigi "kto jest wiekszym freakiem",parkiety wypelnione ludzmi ktorzy bawia sie w sposob ktory kojarzy mi sie z balwochwalczym uwielbieniem z jednej i piaskownica z drugiej strony,zero 'transu', za to duzo pozy i usmiechania sie w okolo (imprezy z richie i ricardo - apogeum) raczki do gory i gwizdy?przytulamy sie?skad ja to znam... w przypadku tej plyty akurat jest wyraznie lepiej (choc i tak do mnie nie trafia) chcialem tylko wylac swoje zale,wybaczcie

Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Paweł Gzyl , 2010-07-25

Snax - Special Guest Star

Snax - Special Guest Star

Paweł Gzyl , 2010-07-23

Tim Xavier - Viperfish

Tim Xavier - Viperfish

Paweł Gzyl , 2010-07-21

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Filip Szałasek , 2010-07-22

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Paweł Gzyl , 2010-07-19

Uffie - Sex Dreams and Denim Jeans

Uffie - Sex Dreams and Denim Jeans

Ania Kozłowska , 2010-07-19

Elektro Guzzi - Elektro Guzzi

Elektro Guzzi - Elektro Guzzi

Sławek Pawłowski , 2010-07-19

Wolfgang Voigt - Freiland Klaviermusik

Wolfgang Voigt - Freiland Klaviermusik

Paweł Gzyl , 2010-07-16

Mount Kimbie - Crooks & Lovers

Mount Kimbie - Crooks & Lovers

Paweł Gzyl , 2010-07-14

Zobacz więcej »  Pisz recenzje! »
Reklama
Tauron Festiwal Nowa Muzyka na Facebooku »
© 2003 - 2010 Nowamuzyka.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Kontakt  |  Reklama  |  Współpraca  |  Do pobrania