Wydanie 2754. Piątek, 30 lipca 2010

 

beau bullet   podjar max.... (beau bullet)

DODAJ DO SERWISU   RSS   MYSPACE   YOUTUBE   FLICKR

Płyta Onra - 1. 0. 8

Onra - 1. 0. 8

Favorite Recordings | Nasza ocena:  
Dodana: 2009-08-27 16:30:00. Autor: Marcin Gładysiewicz

Wszystkich, którzy bali się wyczerpania Daleko-wschodniej, hip-hopowej formuły, bądź mentalnego zagubienia się we własnych priorytetach (jak chociażby w przypadku Metaform’a) zapewniam, Onra ma się świetnie i czym prędzej sięgnijcie po ten album!

I tak naprawdę na tym zdaniu recenzja mogła by dobiec końca, gdyż 1.0.8 od pierwszych dźwięków płynie naturalnie w głośnikach i nie ma nawet chwili zwątpienia, zadławienia się, czy skrzywienia. Arnaud ma unikalną zdolność wiązania słuchacza, pozostawiając go wiecznie nienasyconym, ale z błogim uśmiechem na twarzy. Dużo już powiedziano o wyjątkowości produkcji tego na wpół francuskiego producenta. O jego podróżach do rodzinnego Wietnamu i grzebaniu w starych plackach, w poszukiwaniu „tego” brzmienia. Efektem był nieszablonowy Chinoiseries, który uplasował się niezwykle wysoko w podsumowaniach a.d 2008. Teraz wycieczek nie było. Bernard wykorzystał zapasy rodzinnych winyli i razem z nieoficjalnie wspierającym go Quetzal’em wznieśli produkcję krążka na bardziej zaawansowany etap. Stąd może „ograniczony” w porównaniu z Chinoiseries do 19 kawałków album?

Dążę do tego by nie zamykać twórczości Bernard’a w szufladzie „innowacyjny”. Kierunkiem moich rozważań będzie raczej uznanie kompleksowości i niebywałej łatwości tworzenia, a nie jedynie skutecznego wykorzystywania spuścizny przodków. Kieruję się w kierunku uznania postaci Arnaud Bernarda, jako współczesnego spadkobiercę dokonań James Dewitt Yancey’a, a jego brzmienie śmiało uznać jako post -J Dilla sound. I nie chodzi o kurczowe trzymanie się 1, 2 minutowych kompozycji, czy zapętlonego, zakamuflowanego przemycania rozmaitych dźwięków. Chwytliwa naturalność oraz niebywała chemia płynąca z kompozycji zmusza Nas niemal do myślenia, że mamy do czynienia z czymś(kimś) naprawdę niezwykłym.


Większość utworów zgromadzonych na LP, krąży wokół znanych struktur opartych na clapach i rytmicznych drum’ach, z wplecionymi daleko-wschodnimi inklinacjami. Jednak stylistyka tych utworów skutecznie polaryzuje w różnych stylistykach. Można wyróżnić tutaj 8-bitowe Porn, oparte na oczywistych(patrz tytuł) samplach oraz Disco, przymykające w szybkim funkowym tempie wsparte na instrumentalno-orientalnym backgroundzie. Jest też szamański Nadiya Nice oraz Hard Times i Reminisce oba skupione wokół stłumionego „wschodniego” śpiewu i klasycznego rytmicznego bitu. Mimo, że album jest krótszy niż debiut dla Favourite Records to samplowa paleta jest dużo bardziej różnorodna, co powoduje, że obcowanie z tym krążkiem nie jest nużące jak w przypadku Chinoiseries. Electro-soul’owe struktury skutecznie mutują z wietnamskim sznytem dając wyjątkową i niepowtarzalną formę. Różnorodna jest nawet seria Interlude. Nie związane ze sobą, przekrojowo, poruszające różne nastroje, interlude 1 i 2, oraz ostatni z partii obok Dirty Loop najmniej skomplikowany, a jednocześnie utwór najmniej asocjujący się ze stylistyką masteringu Arnaud Bernarda. Sprzężony gitarowy sampel skojarzony z zachęcającym „come on” i „hey” w pierwszym z wymienionych skutecznie zachęca do bujania, podobnie jak Dirty Loop, zbudowany na rozpędzających się clapach i trójskokowym matowym basie. Warto wyróżnić również najdłuższy na krążku(2:42!) Come Closer ze swobodnie płynącymi w tle klawami oraz Dreams, przypominający wycieczki FlyLo w kierunku beztroskiego i idyllicznego brzmienia na 1983.

Mimo oczywistości i pozornej prostoty kompozycji, nad 1.0.8 można spędzić długie wyczerpująco płodne godziny. Krążek jest subtelnie wyważony, co daje bardzo energetyczny efekt, zarówno dla umysłu jak i ciała. A co najlepsze, ma się ochotę na więcej!

Podobne recenzje

Waszym zdaniem6
  

OBSERWUJ DYSKUSJĘ

raskain

raskain 2009-09-03, 21:09

sprawdz, mi pyklo ladnie , osluchalem dwa razy i dobre , ryz i bity

mallemma

mallemma 2009-09-02, 20:14

chętnie sprawdzę, bo popłynąłeś z tą recką, man!

10

10 2009-08-28, 13:47

plyta inna niz chinoiseries lp,nie slabsza..bardziej funk/disco/exp nalecialosci mniej chino,co generalnie inplus jesli chodzi o mnie np....i uwaga: wiele razy tez mozna sluchac i sie wcale nie wybucha!

[microtonal man]

[microtonal man] 2009-08-28, 12:46

plyta dobra, ale slabsza niz "chinoiseries". mozna posluchac kilka razy ale "chinoiseries" wyznacza (na razie) niedoscigniony trend.

zumbeispiel

zumbeispiel 2009-08-28, 11:50

ożesztykurwajegomac ! przyznaje że olałem tego Pana w przedbiegach a tu taki rarytas mniam: )

10

10 2009-08-28, 10:27

swietna plyta!

Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Various Artists - Strom 2 – The Music From The Future

Paweł Gzyl , 2010-07-25

Snax - Special Guest Star

Snax - Special Guest Star

Paweł Gzyl , 2010-07-23

Tim Xavier - Viperfish

Tim Xavier - Viperfish

Paweł Gzyl , 2010-07-21

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Satanicpornocultshop - Arkhaiomelisidonophunikheratos

Filip Szałasek , 2010-07-22

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Savas Pascalidis - Nuclear Rawmance

Paweł Gzyl , 2010-07-19

Uffie - Sex Dreams and Denim Jeans

Uffie - Sex Dreams and Denim Jeans

Ania Kozłowska , 2010-07-19

Elektro Guzzi - Elektro Guzzi

Elektro Guzzi - Elektro Guzzi

Sławek Pawłowski , 2010-07-19

Wolfgang Voigt - Freiland Klaviermusik

Wolfgang Voigt - Freiland Klaviermusik

Paweł Gzyl , 2010-07-16

Mount Kimbie - Crooks & Lovers

Mount Kimbie - Crooks & Lovers

Paweł Gzyl , 2010-07-14

Zobacz więcej »  Pisz recenzje! »
Reklama
Tauron Festiwal Nowa Muzyka na Facebooku »
© 2003 - 2010 Nowamuzyka.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Kontakt  |  Reklama  |  Współpraca  |  Do pobrania