Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.



Four Tet

Daniel Avery – Song For Alpha (B​-​Sides & Remixes)

Brytyjskie techno w soczewce Avery’ego.
Czytaj dalej »

Neneh Cherry – Broken Politics

Ucieczka od masowej popularności. Czytaj dalej »

3 pytania – Christian Löffler

Niemiecki producent, którego twórczość na łamach Nowamuzyka.pl określaliśmy jako „muzyczny odpowiednik samotnego spaceru po jesiennej plaży„, niedługo pojawi się w Polsce. Czytaj dalej »

Audioriver 2016 – fotorelacja

W dniach 29-31 lipca odbyła się w Płocku 11. edycja festiwalu Audioriver. Dzielimy się z wami zdjęciami z tego wydarzenia.   Czytaj dalej »

Audioriver + konkurs

Płocki festiwal już za dwa tygodnie, a my mamy dla Was karnety! Czytaj dalej »

Disco Piątki – lekcja 11

Pan ze zdjęcia, czyli Four Tet, otwiera kolejny odcinek cyklu. Nawet on otarł się o rejony nu-disco. Sprawdźcie w jaki sposób…

Czytaj dalej »

Four Tet przerabia Grimes

Na remiksy Kierana Hebdena zawsze warto zwracać uwagę. Tym razem Four Tet wziął na warsztat jeden z kawałków Grimes. Sprawdźcie efekty. Czytaj dalej »

Four Tet – Pink

 

Kieran Hebden aka Four Tet, wszechstronnym artystą jest. Niezmiennie, od debiutu w 1998 roku. Przedstawianie go nowomuzycznej publiczności zakrawa o poważne faux pas. No ale, z obowiązku: między innymi mieszka i tworzy w Londynie, chodził do jednej szkoły co Burial, Hot Chipowcy, the XX. Współpracował z legendarnym perkusistą jazzowym Stevem Reidem, namieszał w IDMie, ambiencie, free-jazzie, folktronice, a od niedawna tworzy z Burialem jeden z najbardziej elektryzujących duetów współczesnej elektroniki. Ponadprzeciętnie twórczy i czuły na trendy w muzyce udanie zahaczał o dubstep, techno, postrock (w bandzie szkolnych kumpli Fridge). Wszystkie talenty schowane są jednak w nadzwyczaj skromnym ciele i języku. Z takimi dokonaniami mógłby ogłaszać rewolucje muzyczne, ustawiać po kątach np. Aphex Twina i resztę, może nawet podbijać pop, ale on…? Nic takiego. Wydaje się żyć, żywić i oddychać tylko muzyką. Robi swoje, nie szuka pustego rozgłosu. Wystarczy zerknąć na jakiś wywiad:

http://www.youtube.com/watch?v=z8pPz6obBDU

Minialbum „Pink” to zbiór singli Four Teta. Niektóre z nich dopiero teraz ujrzały światło dzienne („Lion” oraz „Peace For Earth”). Pozostałe zostały wydane na wosku, w różnych odstępach czasowych. Są wreszcie w jednym miejscu – taka idea przyświecała Hebdenowi.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/2008731-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=2008731-02″ allowscriptaccess=”always”]

Ogólnie, świat nie stał się nagle piękniejszy od tego wydawnictwa – większość utworów jest znana. „Locked/Pyramid” to zeszłoroczny śnieg z Fabriclive 59, zresztą zauważony i dobrze przyjęty. Jednak te winylowe skrawki prezentują się dobrze, a płynąca z tego minialbumu przyjemność podróży po eterycznych melodiach, wciągających detalach z pogranicza IDMu/ambientu/folktroniki i ostrzejszych, wręcz parkietowych gatunków jest nie do podrobienia. Bo Hebden po prostu robi kawał muzyki – świetnie brzmi emotroniczne „Peace for Earth”, wspominające ISAN, czy Global Communication, abstrakcyjnie połamany „128 Harps” czy garażowe „Ocoras”.

To jest cały Four Tet – wyciąga ze swojej spiżarni produkty które już próbowaliśmy, ale takie delicje można smakować bez końca i cmokać z zachwytu. Pink to niewątpliwa uczta, z ośmiu dań. Smacznego.

Text, 2012

http://www.fourtet.net/

Boiler Room

W Twoim mieście nie ma interesujących imprez? Artyści, których cenisz nie przewidują w najbliższym czasie zawitać do Polski? A może lubisz muzykę klubową, ale nie przepadasz za nocnym imprezowaniem? Czytaj dalej »

Burial i Four Tet znów nagrywają

Niespełna miesiąc po EPce Buriala „Kindred”, londyńscy producenci wydają wspólny utwór.

Czytaj dalej »

Caribou, Four Tet, Saschienne, Lucy na Tauronie!

Znamy kolejne gwiazdy Tauron Festiwalu Nowa Muzyka. Elektryzujący będzie szczególnie występ duetu Caribou i Four Tet. Poznajcie szczegóły.
Czytaj dalej »

Niepublikowane Fever Ray, Four Tet i inni

„We Are The Works In Progress” – taki tytuł nosi składanka wymyślona przez Kazu Makino z Blonde Redhead. Na krążku perełki, w tym niepublikowane kawałki Four Tet i Fever Ray.
Czytaj dalej »