Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



gospel

Klein, Loraine James oraz Brittany Howard

Abordaż. Czytaj dalej »

Damon Locks: Black Monument Ensemble – Where Future Unfolds

Nie milcz, kontestuj! Czytaj dalej »

Angel Bat Dawid – The Oracle

(Nie)debiutancka dojrzałość! Czytaj dalej »

Ibeyi – Ash

Siła sióstr. Czytaj dalej »

Bon Iver – 22, A Million

30 września ukazała się jedna z najbardziej oczekiwanych premier płytowych tej jesieni. Po pięciu latach przerwy doczekaliśmy się nowego krążka od Justina Vernona, który zasłynął jako Bon Iver. Czekaliście? Czytaj dalej »

Mary Komasa

22 października do sieci trafiło singlowe nagranie pt. „City Of My Dreams” Mary Komasy. Sprawdźcie je koniecznie, bo szykuje nam się znakomita premiera płytowa. Czytaj dalej »

Heineken Open’er Festival za 67 dni

Niniejszy artykuł jest pierwszym selektywno-subiektywnym przewodnikiem traktującym o artystach mających zawitać do Polski w lipcu. W domyśle adresowany przede wszystkim do tych jeszcze nie do końca zdecydowanych, którzy chcieliby w końcu na własnej skórze poczuć wibracje dochodzące ze sceny głównej i usłyszeć nocą nawoływania znajomych w labiryncie Toi-Toi. Dlaczego i dla kogo warto więc przyjechać w tym roku do Gdyni? Czytaj dalej »