Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Little Dragon

Little Simz – GREY Area

Istotnie, miażdży. Czytaj dalej »

Podsumowanie roku 2014 – Kamila Szeniawska

Krótkie, totalnie subiektywne podsumowanie minionych dwunastu miesięcy. Czytaj dalej »

Audioriver 2014 – relacja

Kolejna, dziewiąta już edycja festiwalu Audioriver przeszła do historii. Czytaj dalej »

Little Dragon – Nabuma Rubberband

Szwedzi przełamali swój dwuletni cykl twórczy i nad kolejnym albumem pracowali o rok dłużej niż dotychczas. Czytaj dalej »

Little Dragon we Wrocławiu – relacja

Koncert szwedzkiego zespołu miał odbyć się w listopadzie ubiegłego roku, jednak z powodu choroby jednego z członków zespołu, cała trasa została odwołana. A raczej przełożona na późniejszy termin. Dzięki temu Wrocławska publika mogła zobaczyć Małego Smoka w akcji i przeżyć niezapomniany wieczór.

Czytaj dalej »

Polacy mają w sobie dużo ognia! Rozmowa z Little Dragon

Poczułem lekkie rozczarownie, kiedy na miejscu okazało się, że Yukimi jest zbyt zmęczona, żeby ze mną porozmawiać. Chciała nabrać sił przed wieczornym koncertem. Uczucie te jednak szybko minęło, bowiem Erik Bodin (perkusja) i Häkan Wirenstrand (klawisze) okazali się bardzo wdzięcznymi rozmówcami. Czytaj dalej »

Smok jest chory – Little Dragon dopiero w 2012

Znamy już dokładne, nowe daty koncertów Little Dragon w Polsce. Ze względu na chorobę jednego z muzyków zespół zmuszony był przesunąć trasę. Sprawdźcie szczegóły.
Czytaj dalej »

Little Dragon – Ritual Union

Od czasu debiutu w 2007 roku kariera Szwedów nabrała tempa. Z grupy przyjaciół, którzy pierwszą płytę nagrali po namowie znajomych, przeistoczyli się w doskonale rozpoznawalny zespół a sam Damon Albarn zaprosił ich na światową trasę Gorillaz. Po wydaniu drugiej płyty Little Dragon nie spoczęli na laurach i zamiast zrobić sobie wakacje zabrali się za nagrywanie kolejnego albumu. „Ritual Union” zapowiadany był już na wiosnę, ostatecznie ukazał się w lipcu (polska premiera w sierpniu).

Od pierwszego numeru wiadomo już, że mamy do czynienia z solidną porcją tanecznego grania. Poprzednie dwa albumy otwierały bardzo nastrojowe i emocjonalne utwory – „Twice” na debiucie i „A New” na „Machine Dreams”. Tym razem tytułowy „Ritual Union” uderza w mocno rozrywkową nutę. Ta nie odpuszcza przez cały czas trwania albumu, z każdą kolejną piosenką robi się coraz bardziej skocznie i wystrzałowo. „Brush The Heat”, „Little Man”, „Shuffle A Dream” i „Please Turn” nie pozwalają usiedzieć w miejscu. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zaaranżować sobie pospiesznie choć 4m2 parkietu i dać się ponieść tanecznym rytmom.

Przebojowe piosenki w wykonaniu Yukimi Nagano jak zwykle brzmią świetnie, Skandynawia znów okazuje się być liderem w dziedzinie ambitnego elektropopu. W kwestii muzyki nie sposób nie ulec wrażeniu, że inspirowana jest przełomem lat 80-tych i 90-tych. Elektroniczne wstawki momentami brzmią niczym „ścieżka dźwiękowa” z pierwszych gier video a to wszystko okraszone jest dawką naprawdę dobrego bitu. Nawet jeśli na chwilę tempo utworów nieco zwalnia – jak choćby w „Crystalfilm” czy „When I Go Out”, to i tak nie na tyle, by zdążyć zaczerpnąć tchu. Prawdziwym odlotem może być to, co zdarzy się gdy posłuchacie transowego „Summertearz”. Od czasu, gdy na Festiwalu Tauron Nowa Muzyka usłyszałam jego 10-minutową wersję nie wyrzucam go z mojej playlisty.

Choć na „Ritual Union” brakuje mi odrobiny liryczności, to i tak dałam się porwać nowemu materiałowi bez reszty. Little Dragon w wersji disco – czemu nie! Sprawdźcie sami na jesiennych koncertach. Póki co, z oficjalnej strony zespołu możecie zupełnie za darmo ściągnąć trzy wersje zamykającego album numeru „Seconds”.

Pacefrog/EMI | 2011

4/5