Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.

Brzoska/Marciniak/Markiewicz – Wpław
Jarek Szczęsny:

Sprawdzona formuła.



Mika Vainio

Mika Vainio & Franck Vigroux – Ignis

Tibi et igni.

Czytaj dalej »

Mika Vainio + Ryoji Ikeda + Alva Noto – Live 2002

Takie rzeczy działy się w 2002 roku. Czytaj dalej »

Pan Sonic – Atomin Paluu

Finowie powracają z atomową precyzją Czytaj dalej »

Gagarin Kombinaatti – 83-85

Co grało w głowie Vainio 30 lat temu? Czytaj dalej »

Vainio & Vigroux – Peau Froide, Leger Soleil

Zaskakująco efektowna współpraca dwóch tuzów awangardy.

Czytaj dalej »

Przemiany 2014

Od 4 września w warszawskim Centrum Nauki Kopernik wystawy, akcje społeczne, filmy, warsztaty, dyskusje i – przede wszystkim – koncerty. Polecamy i przedstawiamy szczegóły. Czytaj dalej »

Ø – Konstellaatio

Fascynującą medytacja nad istotą ludzkiej pamięci, rozpisana na minimalistyczną elektronikę, idealnie oddającą jej fragmentaryczność i przypadkowość.

Czytaj dalej »

Mika Vainio – FE3O4 – Magnetite

„To nie jest krzesło”. Okładka albumu Vainio zachęca do sparafrazowania tytułu obrazu René Magritte – dzieła, które można traktować jako zapowiedź praktyk konceptualistów. Joseph Kosuth, uważany za protoplastę tego artystycznego nurtu, stworzył słynną pracę „Jedno i trzy krzesła” – zestawiając obok siebie mebel, jego fotografię i słownikową definicję. Pragnął postawić tym samym pytanie o znaczenie i zasadność pojęć oraz przedstawień w odniesieniu do ich materialnych odpowiedników.

Mianem konceptualnego można określić album „FE3O4 – Magnetite”, co sygnalizuje już sam tytuł. Magnetyt (Fe3(Fe2+Fe3+)O4) – za wikipedią – to „minerał z gromady tlenków, zaliczany do grupy spineli (żelazowych). Należy do minerałów bardzo pospolitych i wyjątkowo szeroko rozpowszechnionych”. Występuje między innymi w powłoce magnetycznej taśm magnetofonowych, w dyskietkach i dysku twardym. Tytuły poszczególnych utworów odnoszą się do zjawisk fizycznych i chemicznych, rozpoczynających się tym samym członem „magnet”. W jaki sposób Vainio próbował oddać poprzez swoje kompozycje ich charakter – trudno jednoznacznie stwierdzić. Czy muzyka to odpowiedni kod do wyrażenia takich terminów jak magnetostatyka, magnetosfera czy magnetosom? Czy jej abstrakcyjność lepiej oddaje ich istotę, niż słownikowe definicje?
[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/463044-01.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=463044-01″ allowscriptaccess=”always”]
Brzmienie Fina, wywodzącego się z kultowej grupy Pan Sonic, jest rozpoznawalne od pierwszych sekund. Prezentuje on styl oszczędny, bazujący na palecie chłodnych, metalicznych barw. Fale sinusoidalne, wyabstrahowane mechaniczne tony, szumy radiowe, głębokie basy – to tylko wycinek leksyki Vainio. Artysta niczym chirurg tnie dźwięki, z zimną precyzją dokonuje operacji na wrażliwej tkance. Cięcia w przypadku tego albumu są istotnym środkiem wyrazu; następują gwałtownie, przerywając bloki hałasu kłującą w uszy ciszą. W magnetycznych trackach pojawiają się doom metalowe wstawki pod postacią rzężenia gitarowych wzmacniaczy, co dodaje smaku sterylnej całości.

Otwierający płytę utwór „Magnetica” skonstruowany został na tym kontraście; rytmiczne drewniane uderzenia i pocieranie perkusyjnych talerzy zalewa masa napięcia, dobywająca się z przetworników elektromagnetycznych gitary. Rozpiętość pomiędzy ciszą a hałasem artysta testuje również w „Magnetotactic” i „Magnetism”, gdzie zestawia elementy podskórnych pulsacji z głośnymi, nicującymi częstotliwościami. Po stronie ciszy i skupienia można zaś umieścić najciekawszy w tym zestawieniu „Magnetosense” – rozpoczynający się od metalicznych ukłuć, rozwijający field recordingowym fragmentem, stopniowo przekształcanym w elegijny dron.

„FE3O4 – Magnetite” to kolejny tytuł w katalogu Vainio utrzymujący wysoki poziom, do którego fiński artysta zdążył już przyzwyczaić swoich słuchaczy. Ciekawa narracja, chłód i wyrafinowanie, nawał dźwięków i uspokojenie – tego można spodziewać się po najnowszym albumie wydanym nakładem Touch.

Touch | 2012