Wpisz i kliknij enter

Biosphere – substrata


„ive forgotten to tell you something, the things i tell you, will not be wrong”

po „kosmicznych” dwóch pierwszych solowych albumach geir jenssen wrócił ze swoją muzyką na ziemię. trzy lata pracy zaowocowały albumem, o którym mówi się i będzie się mówiło jeszcze długo tylko w kontekście jego przełomowości i epokowości. śmiało można powiedzieć, że „substrata” namieszała w ambitnej elektronicznej muzyce lat 90 tak, jak w latach 80 zrobiły to albumy briana eno ze słynnej serii „ambient”.
„prace nad tym materiałem rozpocząłem po powrocie z nepalu, gdzie byłem uczestnikiem wyprawy wspinaczkowej. zobaczyłem wiele niesamowitych miejsc, poznałem wielu wspaniałych ludzi, widziałem też buddyjskich mnichów..to wszystko wywarło na mnie wielki wpływ” – mówi jenssen – „ci ludzie wydali mi się szczęśliwi i wyluzowani pomimo tego, że przecież my uznajemy ich za biednych, żyjących w ubóstwie.” prócz wyprawy i doświadczeń z nią związanych, jenssen wymienia jeszcze swój ślub i narodziny córki jako wydarzenia, które również miały wielki wpływ na kształt muzyki z „substraty”: „nowe technologie i zagadki kosmosu nagle przestały być dla mnie najważniejsze. to właśnie biosfera, organiczne życie na ziemi zaczęło być dla mnie rzeczą istotną.” chcąc uchwycić odpowiedni stan umysłu, podczas prac nad „substratą” jenssen oddawał się medytacji, wszystkie dźwięki zawarte na albumie są więc wynikiem specyficznego stanu ducha, w którym znajdował się artysta w tym niezwykłym dla niego okresie. my zaś otrzymaliśmy płytę, która odkryła zupełnie nową estetykę tworzenia dramaturgii i nastroju – brak rytmu, przepiękne, niebanalne harmonie, wielka przestrzeń i to, co najważniejsze dla biosphere – organiczne, głębokie brzmienia – to najważniejsze elementy „substraty”. „to jest wizja, impresja, czysta jak górski potok. umysł odkrywający samego siebie” – te słowa możemy usłyszeć w kawałku „hyberborea”, i chyba właśnie one mogą być mottem całego albumu.
„substrata” to fascynujące odkrywanie nowych światów za pomocą wysublimowanej elektroniki. tej muzyki nie da się opowiedzieć czy opisać, trzeba jej po prostu w skupieniu wysłuchać. sam geir jenssen właściwie nie musiałby nagrywać już niczego nowego – dzięki „substracie” i tak zapisał się już na stałe w historii muzyki ambient.
1997







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
gridoos
gridoos
11 lat temu

wiele lat podobal mi sie niesamowicie when i leave, teraz moimi faworytami jest juz 3/4 plyty….

snow is only frozen water
snow is only frozen water
12 lat temu

Tyle skojarzeń w głowie mi sie jarzy-ciepły koc i zimny wiatr za oknem w górach i mróz trzaskający w powietrzu…plus senny głos francuskiego podróżnika co umiera z głodu..

Polecamy

3 pytania – [O]

Dziś w naszym cyklu gościmy electropopowy zespół z Ukrainy.