Wpisz i kliknij enter

colleen – The Golden Morning Breaks


Colleen to pochodząca z Paryża Cecile Schott, która zauroczyła fanów delikatnej elektroniki swym debiutanckim albumem, wydanym dwa lata temu „Everyone Alive Wats Answers”. Ten znakomity materiał był efektem klejenia dźwięków na bazie powycinanych z różnych źródeł próbek – muzyka Colleen była więc połączeniem różnego rodzaju fragmentów, nierzadko przetworzonych, czasem realizowanych w estetyce lo-fi, zawsze jednak pociągających, lekko tajemniczych bądź po prostu: uroczych. Nowy materiał artystki jest kolejnym etapem w procesie odkrywania bajkowego potencjału nowej elektroniki.
W odróżnieniu od swej poprzedniczki, „The Golden Morning Breaks” została stworzona głównie w oparciu o dźwięki zagrane i zarejestrowane na żywo. Zgodnie z obietnicami Schott nie sięgnęła tym razem po sample – jej szerokie inspiracje nie są więc potraktowane dosłownie, prawie każdy dźwięk na nowej płycie został zagrany tylko na jej potrzeby. Zastanawiające więc, jak bardzo ta muzyka przypomina samplowaną „Everyone ALive…”. Artystce udało się, za pomocą zupełnie innych środków, zachować ten sam, charakterystyczny dla niej klimat – pełen melancholii, baśniowości, rozmarzenia i piękna. Wszystko inspirowane jest, jak zapewnie Colleen, zarówno współczesną elektroniką, jak również – i tutaj zaskoczenie – muzyką dawną, między innymi kompozycjami żyjącego w latach 1563 – 1626 Johna Dowlanda, którego utwory na lutnię Schott stara się konsekwentnie gromadzić. I faktycznie, klimat pewnego uduchowienia jest na nowej płycie wyczuwalny, jest tu również jakaś emocjonalna poprawność, która jednak, w przypadku muzyki Colleen, nie nuży; przeciwnie – wciąga, pozwala się zrelaksować, płynąć tej muzyce jej naturalnym, spokojnym nurtem. Sama artystka większość partii intrumentalnych zagrała samodzielnie. Wieść niesie, że w sytuacji, kiedy potrzebny był dźwięk jakiegoś instrumentu, Ceclile Schott po prostu starała się nauczyć na nim grać – tak aby móc samodzielnie „wygrać” to, co w danej chwili było pożądane. W efekcie otrzymujemy znakomity, autorski materiał, który już teraz zdobywa sobie miano godnej kontynuacji niezwykłego debiutu.
„The Golden Morning Breaks” będzie atrakcją dla fanów muzyki spod znaku Lullatone bądź Mum – Colleen wyrasta na jedną z najważniejszych reprezentantek delikatnej, miękkiej elektroniki. Nie mamy nic przeciwko temu.
2005







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy