Wpisz i kliknij enter

primal scream – xtrmntr


wydany w 2000 roku krążek okazał się uderzeniem bardzo mocnym, prawie sensacją, do dziś pozostając chyba nabardziej charakterystycznym dziełem primal scream. nigdy wcześniej ani nigdy później zespół nie nagrał tak jednoznacznej, przytłaczającej swym przekazem płyty.
po trip-hopowo/narkotycznych klimatach poprzedniego albumu [„vanishing point”] przyszedł czas na zmianę brzmienia – „xtrmntr” jest pełen wszelkich przesterów, zgrzytów i trzasków – jest brudny, chropowaty i bardzo mocny – zespół po raz pierwszy tak śmiało wykorzystał brzmienie gitar elektrycznych i żywego, agresywnego basu sprawiając, iż całość odbiera się w kategoriach jakieś dziwacznego, elektronicznego punk-prostestu. w pracach nad albumem brali udział tacy artyści jak david holmes, adrian sherwood, jaki liebzeit czy chemical brothers i może to własnie ich obecność sprawiła, iż brzmieniowo „xtrmntr” prezentuje się tak dobrze. prócz warstwy czysto muzycznej – płyta „wrzeszczy” również tekstowo – wokalista bobby gillespie w kolejnych kawałkach starał się opisać wszystko to, co w wielkiej brytanii przełomu wieków denerwuje go najbardziej. mamy więc krytykę m.inn. warstw rządzących [i see your autosuggestion psychology/elimination policy/a military industrial/Illusion of democracy w znakomitym „swastika eyes”] bądź samych obywateli i ich politycznej nieświadomości [so look out kid, you keep it all hid/you think youre free, but you aint free, just free to be hit/youre an unchannelled frequency/nobodys listening/you imbalanced permanent – „exterminator”]. sam zespół, wydając pierwsze single z tej płyty – spotykał się z oporem stacji radiowych, które nie miały zamiaru czynić ze swej anteny narzędzia, za pomocą którego zespół primal scream mógłby ogłaszać swe – często anarchistyczne – manifesty. szczególną niechęcią pałano do – skądinąd jednego z najlepszych na płycie – kawałka „swastika eyes”, którego już sam tytuł sugerował ewentualne kłopoty. inna sprawa, iż zespół primal scream nie chciał tą płytą zmieniać świata – zawarta na „xtrmntr” estetyka przez samych muzyków bardzo często oceniana była z ironią i dystansem, co z zadowoleniem zauważono w prasie. w jakiś sposób furia primal scream nigdy nie wydaje się fałszywa i nietrafiona. ta płyta jest jednym wielkim przekazem agresji, trymającym się kupy dzięki bystrości i błyskotliwości samego zespołu – można było przeczytać w the rolling stone. inne „opiniotwórcze” muzyczne media nie pozostawały w tyle: pomyśl sobie o jakimś dalekim świecie, w którym zebrali się razem ministry, iggy pop, public enemy i meat beat manifesto aby nagrać jakiś wspólny krążek. tak właśnie brzmi xtrmntr. [mtv], najbardziej agresywny, bezkompromisowy i spójny krążek ostatnich lat [new musical express], w ciągu tych 65 minut otrzymujemy monumentalne dźwiękowe oświadczenie, jedną z najlepszych płyt roku 2000. [dot music].
dla mnie bez wątpienia siódmy studyjny krążek pozostaje najbardziej porywającym z wszytkich dzieł primal scream. takie utwory jak „exterminator”, „swastika eyes”, „blood money” czy „im 5 years ahead of my time” należą do szczytowych osiągnięć zespołu, a sama płyta to bezsprzecznie jedno z najlepszych dzieł roku 2000.
2000







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy