Wpisz i kliknij enter

We Love – We Love


Zanim Giorgia Angiuli otrzymała w prezencie urodzinowym płytę Ellen Allien, grała na gitarze akustycznej i elektrycznej klasykę i metal. Przesłuchanie „Berlinette” sprawiło, że kupiła nowy laptop i kartę dźwiękową. W tym samym czasie Piero Fragola odkrył mroczną muzykę duetu Coil. Zafascynowany elektronicznymi dźwiękami, zaczął je wykorzystywać tworząc filmowe i teatralne soundtracki. Kiedy Georgia i Piero spotkali się we Florencji, szybko znaleźli wspólny język – zarówno w kwestii muzyki, jak również mody, którą oboje się wtedy zajmowali. Przygotowując się do jednego z wyjazdów na sesję zdjęciową nagrali płytę, na której dziewczyna napisała „We”, a chłopak dopisał „Love”. W ten sposób narodził się duet, który właśnie debiutuje w barwach BPitch Control.

Znajdująca się na jego pierwszym albumie muzyka wypełnia lukę w zapotrzebowaniu na inteligentny synth-pop, jaka powstała w katalogu wytwórni Ellen Allien po zakończeniu działalności przez projekt Telefon Tel Aviv.

Otwierający krążek utwór „Ice Lips” zgrabnie prezentuje możliwości duetu – niespieszny bit w stylu spowolnionego electro niesie tu delikatnie pobrzękującą partię klawiszy spod znaku OMD, łącząc się z płynącymi dźwiękami pastelowej gitary i zmysłowym duetem wokalnym Georgii i Piero. Podobnie zgrabne zestawione brzmienia znajdujemy w „Cruise Control”. Tym razem zbasowane bity electro stanowią kontekst dla pomysłowego spotkania dramatycznych tonów wiolonczeli z wibrującymi akordami przestrzennych syntezatorów.

Wyraźniejsze echa ejtisowych wspominków znajdujemy z kolei w „Hide Me”, „Even If” i „Underwater”. W dwu pierwszych nagraniach są to mocne linie ponurego basu przywołujące wspomnienie Joy Division, a w trzecim – wokalna maniera wokalisty, odwołująca się do łatwo rozpoznawalnego tembre`u głosu Dave`a Gahana z Depeche Mode.

Wszystkie te elementy wpisane są jednak w nowoczesne aranżacje. „Don`t Cross” przypomina swą konstrukcją i śpiewem Georgii finezyjne kompozycje The Knife, epickie połączenie techno i house`u w finałowym „White March” odwołuje się do klubowych killerów Paula Kalkbrennera, a gotycki klimat „Even If” – przypomina współczesne produkcje Cold Cave czy Zoli Jesus.

Niepokoją tylko dwa nagrania osadzone na podkładzie typowym dla komercyjnego euro-trance`u – „Our Shapes” i „Escape Destination”. Co prawda, pomysłowe wokale duetu odwracają uwagę od irytującego bitu, ale nie na tyle, aby opędzić się od skojarzeń z gwiazdami w stylu Tiësto.

Czy komuś potrzebny jest kolejny synth-popowy duet, jakich dziesiątki przewinęło się przez taneczną scenę w ostatnich latach? Niewykluczone – zaletą produkcji We Love są świetne melodie, niebanalne aranżacje, sugestywny klimat i… żywiołowe koncerty. Podczas występów Georgia i Piero stawiają bowiem na multimedialny spektakl, łączący modę, film i muzykę. Jak na razie mamy do dyspozycji tylko płytę – a ta całkiem dobrze sprawdza się w domowym odsłuchu.

www.bpitchcontrol.de

www.myspace.com/bpitchcontrol

http://www.myspace.com/welovewelove
BPitch Control 2010







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy