IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.



Margaret Dygas – How Do You Do


Nie wszyscy wiedzą, ale Margaret Dygas to Polka. Tak naprawdę nazywa się Małgorzata Dygasiewicz. Wyjechała z Polski z rodzicami jako dziecko i zamieszkała w San Jose. Aby studiować modę przeniosła się do Nowego Jorku. Tam poznała uroki clubbingu. Zainfekowana techno i house`m została didżejką. Nie przerwała tego kolejna przeprowadzka – tym razem do Londynu. Bo właśnie tam zrobiło się o niej głośniej w klubowym światku. Dopiero jednak wyjazd do Berlina otworzył ją na produkowanie własnej muzyki. Kolejne krążki Małgosi wydawały renomowane wytwórnie – Context, Non Standard Productions czy Perlon. Artystka nie zaniedbywała również didżejowania – została rezydentką Berghain i Panorama Baru, grając regularnie co dwa tygodnie energetyczne sety. W końcu przyszedł czas na debiutancki album. Płytę „How Do You Do” wydała japońska wytwórnia promująca awangardowy minimal – Power Shovel Audio.

Najważniejszym elementem nagrań z krążka jest niezwykła rytmika. Bity dalekie są od tanecznej funkcjonalności, mocno zredukowane i brzmią tak, jakby dochodziły gdzieś zza ściany („Introduction”). Mało tego – Małgosia unika wszelkiej dosłowności w ich modelowaniu. Oznacza to, że struktura rytmu może się kilkakrotnie zmienić w trakcie jednego nagrania. Tak dzieje się choćby w „Salutation”, gdzie ciężkie połamańce w stylu Berghain, łączące techno i dubstep zamieniają się niemal niezauważalnie w transowy minimal. Podobnie jest w innych produkcjach – „Baton Signals” i „Barrier” to niby dub-techno, „Maybe May Be” – tektoniczne techno rodem z Berghain, a „pg21” – pogłębiony minimal, ale tak naprawdę ktoś inny mógłby te utwory zaklasyfikować inaczej.

Nie brak na płycie nagrań w ogóle pozbawione rytmu lub takich, w których rytm nie odgrywa swej tradycyjnej roli. To „You`re In My Shoes” i „Introduction”. W pierwszym z nich dochodzi do głosu fascynacja Małgosi nowoczesnym jazzem – pojawia się w nim partia delikatnie tkanej gitary w stylu George`a Bensona wpisana w obrobione w glitchowej manierze odgłosy otoczenia. Drugi z utworów pulsuje nieregularnym rytmem – rwanym, mocno zbasowanym, podszywając nerwowe partie piano niepokojącym dronem. Więcej jazzowych zagrywek znajdziemy natomiast w „Maybe May Be” (organy w stylu fusion) czy „pg21” (melodyczne wariacje na fortepianie). Jeszcze ciekawsze brzmienia spotykamy w „Baton Signals”. Polska producentka splata w nim nastrojowy dron z odgłosów bijących dzwonów – jakoś dziwnie kojarzących się z rozlegającymi się w mroku pamiętnej nocy dźwiękami Zygmunta, obwieszczającego śmierć Jana Pawła II.

Album kończy wyraźny układ Polki w stronę latynoskiego minimalu. Plemienne bity w „Veering Intention” i swingowy groove w „Hidden From View” uzupełnione są jednak w nowatorski sposób – sonicznymi akordami w pierwszym przypadku i kosmicznym pasażem syntezatorów w drugim. Minimalowa produkcja zbliża je jednak do brzmienia typowego dla Perlona – gęstego i poszatkowanego.

Inspiracją do napisania „How Do You Do” była dla naszej rodaczki książka zoologa Desmonda Morrisa pod takim samym tytułem. Opowiada ona o podobieństwach i odmiennościach w zachowaniu człowieka. Małgosia czytała ją tuż po przeprowadzce z Londynu do Berlina. I podobno to właśnie ona pomogła jej przetrwać ciemne noce podczas pierwszej zimy w stolicy Niemiec. Może podobnie będzie z tymi, którzy będą słuchać jej płyty podczas nadchodzących miesięcy?

www.powershovelaudio.jp

www.margaretdygas.com

www.myspace.com/margaretdygas
Power Shovel Audio 2010

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. cukierr

    fajowe…