Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.

Various Artists – Total 19
Paweł Gzyl:

Witamy jesień z Kompaktem.

Alessandro Cortini – Volume Massimo
Jarek Szczęsny:

Wyłapywanie wadliwych elementów.



Nowe kasety z Monotype Records

Nadrabiamy zaległości z Monotype Records. Taśmy dwóch projektów: Komora A i Angélica Castelló ożywiły serię „Monotapes”.Komora A

Komora A – „Mercury Time” (premiera: 08.04.2013)

Pojawiły się nowe-stare nagrania tria z Warszawy, pochodzące z lat 2004 – 2005, zarejestrowane na żywo podczas różnych koncertów. Wreszcie udało się zapędzić archiwalne utwory do jednej komory i je opublikować.

Komorę A założyli w 2004 roku byli członkowie post-rockowych Stworów Wodnych (Jakub Mikołajczyk i Karol Koszniec) oraz eksperymentującego Neurobota (Dominik „Wolfram” Kowalczyk). Artyści o swojej muzyce mówią:

Stylistycznie muzyka Komory A lokuje się głównie w okolicach ambientu, jednak nie tego landrynkowego i uładzonego, lecz raczej pełnego pulsującego niepokoju, czerpiącego z mrocznej strony tego gatunku. Głębokie drony, drobne perkusyjne interwencje, dostojne poświsty analogowych syntezatorów, nagrania terenowe, industrialne wtręty, wielowarstwowe struktury.

Grupa występuje niezwykle rzadko, zazwyczaj dając parę koncertów rocznie. Już za kilka miesięcy Komora A zagra w kolejnej edycji imprezy pt. Wrocław Industrial Festival, która odbędzie się w dniach 7-9.11.2013 roku. Równie rzadko wydają swoje nagrania. Pierwsze kompozycje zespół opublikował dopiero po pięciu latach wspólnego grania. W zeszłym roku pojawił się winylowy singiel wydany z grupą Cremaster (MonotypeRec), a w tym roku ukazała się kaseta „Mercury Time” (w limitowanym nakładzie 50 egzemplarzy), będąca częścią serii „Monotapes”.

Pierwszą stronę taśmy „Mercury Time” wypełniły trzy nagrania, tworząc w zasadzie nierozerwalną całość. Dwa nagrania ze strony A („Ir” i „Pt”) rzetelnie obrazują estetykę zespołu. Pełen napięcia dron, który przewija się przez znaczną część tych fragmentów, jest czymś na kształt „siłowania” się z ciszą, a może inaczej – powstały kontemplacyjno-dronowe „zapasy” z zaszumioną i tajemniczą substancją, jaką muzycy wszczepili w te utwory.

Równie wciągająca jest strona B. Najbardziej ambientowa kompozycja to „Tl”, z nutką field recordingu i z rozciągniętymi pasmami analogowego syntezatora Mikołajczyka. W zamykającej kompozycji „Bi” gościnnie pojawili się Arszyn i Emiter.

Muzycy zapowiadają, że w najbliższych miesiącach ma pojawić się zupełnie nowy materiał na CD. Pozostaje tylko czekać, a do tego czasu warto wsłuchać się w muzykę z „Mercury Time”, bo to wyśmienita rozgrzewka dla smakoszy tego projektu.

Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

cover

Angélica Castelló – „Silvertone E Il Sentimento Oceanico” (premiera: 08.04.2013)

Bardzo interesującą pozycją z serii „Monotapes” jest kaseta Angeliki Castelló pochodzącej z Meksyku. Tym samym mamy nową postać w katalogu warszawskiej oficyny MonotypeRec.

Angélica Castelló to wykształcona artystka, która studiowała muzykę w rodzinnym mieście (Conservatorio Nacional de México), Amsterdamie i Wiedniu na wydziale Institut für Elektroakustische Computer und Musik, gdzie zresztą od 1999 roku mieszka. Castelló to również multiinstrumentalista i kompozytorka, współpracująca z różnymi muzykami (m.in. z Philem Niblockem, Burkhardem Stanglem), pisarzami czy performerami. Koncertowała już prawie w całej Europie i Ameryce.

Widzę moją muzykę jako złożoną konstrukcję, cytaty, sny, koszmary senne, osoby realne i nierealne, opowieści i refleksje.

„Silvertone e il Sentimento Oceanico” jest jak wielki porzucony statek…

Tak mówi o swojej muzyce Angélica Castelló.

Taśmę „Silvertone e il Sentimento Oceanico” można traktować raczej jako EP-kę. Stronę A otwiera nagranie „Adela Aurita” o niezwykle urzekającym klimacie, powstałym z drobinek i strzępków jej elektronicznych eksperymentów. Castelló w „Adela Aurita” zapętliła śpiewy chóralne, po czym przetworzyła je i przeniosła w zupełnie inny wymiar, łącząc ten eksperyment z bliżej nieokreślonymi fragmentami rozmów i czułą elektroniką. Nie ma co ukrywać, że ta kompozycja z dużą swobodą zmierza w stronę ciepłych i przyjaznych widoków na „oceaniczny” ambient.

W nagraniu „Tuba Piece” artystka przetworzyła m.in. brzmienie ukulele, co sprowokowało niepokojący nastrój. „Limacina (Blütenschmuck)” jest ostatnim utworem, który równie dobrze mógłby znaleźć się na płycie opublikowanej przez wytwórnię 12k.

Kaseta została opakowana w bardzo oryginalne i niecodzienne drewniane pudełeczko, a do tego wydawcy dołączyli ładną książeczkę ze szkicami.

Angélica Castelló

 

Strona Monotype Records »Słuchaj na Soundcloud »Strona Angeliki Castelló »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. fgh

    Coś mi się zdaje, że na rynku zostanie tylko winyl za 10 lat.