Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Mike Cooper – New Guitar Old Hat Knew Blues

Mistrz wszelakich dekonstrukcji powykręcał na rożne sposoby bluesa. Zresztą przekonajcie się sami!

Mike Cooper (wokalista, gitarzysta, kompozytor, improwizator) to żyjąca legenda brytyjskiej sceny rockowej, bluesowej i jazzowej. Dwa lata temu amerykańska wytwórnia Paradise of Bachelors opublikowała reedycje trzech albumów artysty, czyli „Trout Steel” (1970), „Places I Know” (1971) i „The Machine Gun Co. with Mike Cooper” (1972), o których obszernie pisałem na łamach Nowej Muzyki (tutaj). Z kolei na początku tego roku oficyna Discrepant przypomniała na winylu płytę Coopera – „New Kiribati” (tutaj więcej).

Niemal od początku swojej kariery Brytyjczyk był niepokornym i nieszablonowym twórcą. Wystarczy wspomnieć jego longplay „Do I Know You?” (1970), gdzie odważnie wprowadzał – co też robi do dzisiaj – field recording do świata bluesa, rocka i jazzu. Oczywiście Cooper dawno temu porzucił standardowe postrzeganie wymienionych gatunków. Od wielu lat eksperymentuje z dźwiękiem i formą, dodając do akustycznego brzmienia gitary masę różnych efektów. Nierzadko nawiązuje też współpracę z innymi muzykami – w 2014 roku otrzymaliśmy za pośrednictwem libańskiej Al-Maslakh krążek, pt. „Trace” (recenzja) duetu Mike Cooper i Chris Abrahams (The Necks).

Przy okazji najnowszego dzieła zatytułowanego „New Guitar Old Hat Knew Blues” Cooper pisze, że wychowywał się na amerykańskim folku i afro-amerykańskim bluesie (a były to lata 50.). Zupełnie inaczej miała się sytuacja już w latach 70., kiedy to odkrył gitarę hawajską (zapewne stąd ta miłość do koszul w palmy), amerykański free jazz i europejską muzykę improwizowaną. Wtedy zaczął używać na gitarze tzw. strojenia otwartego. Później była u niego fascynacja cut-up’owymi technikami Williama Burroughsa/Briona Gysona, które wykorzystywał przy interpretowaniu tekstów Thomasa Pynchona.

Mike Cooper nieustannie podróżuje i gra w rozmaitych miejscach na całym świecie, czego efektem jest „New Guitar Old Hat Knew Blues” zarejestrowany w Szwajcarii. To zbiór jedenastu fascynujących „piosenek”, będących świetną szkołą z przekraczania granic między tym, co tradycyjne (blues), a tym, co współczesne (sącząca się zewsząd elektronika).

21.09.2016 | Room40

 

Oficjalna strona artysty »Strona Room40 »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.