Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.

Wodorosty – Natura ślepca
Jarek Szczęsny:

Wychłodzona nieustępliwość.

Korzeniecka, Rucki – 2 x perkusja
Jarek Szczęsny:

Nieoczekiwany splot pałeczek i bębnów.



Kim Myhr & Lasse Marhaug

Co łączy Kima Myhra i Lasse Marhauga z Andrzejem Żuławskim? Odpowiedź jest bardzo prosta, ale warto sprawdzić efekty tej współpracy.

Ubiegły rok zdecydowanie należał do gitarzysty i kompozytora Kima Myhra, bowiem opublikował solowy krążek „Bloom”, płytę z Jenny Hval i Trondheim Jazz Orchestrą, z triem MURAL oraz kwartetem Circadia.

Teraz ci dwaj świetni norwescy instrumentaliści postanowili w końcu wydać wspólny materiał. 24 lutego ujrzy światło dzienne ich pierwszy album „On the Silver Globe” (SOFA). Oczywiście tytuł tego wydawnictwa został zaczerpnięty z filmu Żuławskiego nakręconego w 1988 roku. Oprócz tego inspirowali się też książką Andrew Smitha – „Księżycowy pył”. Jak się okazało, ubiegłoroczna edycja Biennale Sztuki w Trondheim miała także duży wpływ na powstanie nagrań Myhra i Marhauga. Obaj zostali zaproszeni do stworzenia 8-kanałowowej kompozycji.

„On the Silver Globe” podzielono na pięć fragmentów, z których wyłania się aura kosmosu, otchłani czy dryfowania w bliżej nieokreślonym kierunku. Na to składają się przetworzone dźwięki gitary, syntezatory analogowe, wszelakie moduły, oscylatory, akustyczne preparacje i cyfrowe efekty. W pewnych momentach nawet powiał gwiezdny wicher („part 4”), a gdzie indziej dochodzą do głosu droniaste łamacze przestrzeni i czasu (np. „part 1”, „part 2”). Jestem przekonany, że „On the Silver Globe” zainteresuje choćby fanów Rafała Iwańskiego jako X-Navi:Et („Technosis”, 2016).

 

Strona labelu SOFA »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.