Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.



Vilde&Inga

Dwie młode Norweżki kilka lat temu debiutowały w ECM-ie, teraz przeniosły się do wytwórni Sofa.

Skrzypaczka Vilde Sandve Alnæs i kontrabasistka Inga Margrethe Aas zaczęły współpracować ze sobą w roku 2010 (poznały się na studiach w Akademii Muzycznej), zakładając projekt pod nazwą Vilde&Inga. To jednak dopiero cztery lata później wydały swój pierwszy album „Makrofauna”. Ich wizja akustycznej muzyki improwizowanej spotkała się z pozytywnymi opiniami wśród krytyków.

Myślę, że i tym razem będzie podobnie. Artystki na tegorocznym krążku „Silfr” (12.05.2017 | Sofa) wyraźnie poszerzają paletę brzmień uzyskanych dzięki nieszablonowym dialogom na linii: skrzypce-kontrabas-człowiek. Na przykład duże wrażenie zrobił na mnie utwór „Karbontiden”, gdzie współbrzmienie obu instrumentów przypomina akordeonowe Deep Listening Pauline Oliveros, ale tylko do pewnego momentu – później mamy niesamowicie szorstkie, swobodne, ekspresyjne, lecz wydaje się nieintencjonalne, prowadzenie rozedrganych fraz. „Silfr” to także szukanie dysonansów na poziomie ciszy, przy łagodnych pociągnięciach smyczka o struny i zarazem precyzyjnych, skomplikowanych partiach skrzypiec choćby w Skinnende Stein”, a to z kolei może kojarzyć się z twórczością Nadii Sirota.

 

Strona Vilde&Inga »Profil na Facebooku »Strona Sofa »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.