Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



OAKE – Sentiment​ ​Of​ ​Callousness​ ​EP

Wzburzone morze.

Po spektakularnym pokazie tańca śmierci na krążku „Monad XXIV” (recka tutaj), duet Eric Goldstein, Konstanze Bathseba Zippora wracają z obrazem niebezpiecznego aczkolwiek spektakularnego morza. I choć poprzednie wydawnictwo wydano nakładem Stroboscopic Artefacts, tym razem do pomocy zaprzęgnięto label SNTS.

Dźwięki „Alog” zapowiadają nadchodzący sztorm. Potężne syntezatorowe trąby niosą wiatr, który już niedługo zmieni ten spokojny akwen w prawdziwy amfiteatr działań wojennych. Subbas wyściela dolne pasma częstotliwości, a na horyzoncie widać zarysowujące się okręty. Wyrwane z całości break’owe pętle podbijają rytm przypominający dudnienie w bębny.

Wahadłowy bas „Apath” kołysze statkami obu flot. Miarowo wybijana stopa gra na zwłokę i testuje, kto pierwszy rozpocznie atak. Liczne przeszkadzajki w tle utworu kreślą obraz przygotowujących się załóg. Mięśnie niewolników napędzają statki, a poddany filtrom echa i delay’a podźwięk przypomina uderzenia biczem. Ostrzenie mieczy, ustawianie dział, naprężenie cięciw łuków, industrialny fragment i mamy pierwszy wystrzał.

Przy dźwiękach „Abul”, wielokrotnie trafiony w kadłub statek idzie na dno. Oniryczny głos Zippory przedstawia tonącą załogę, której przypatrują się tutejsze morskie nimfy. Kolosalne uderzenia stopy oraz przeciągnięte pady kładą zniszczoną konstrukcję na dnie akwenu oraz oplatają go piaszczystą chmurą.

W „Anhedon” ponownie słychać wysokie częstotliwości partii skrzypiec oraz tektoniczny stukot stopy. Uderzenia werbla wydają się być podźwiękiem spod drewnianej burty statku. Coraz silniejszy i głośniejszy łoskot przemienia odległy werbel w dominujący dźwięk. Dodatkowe wsparcie chóralnym brzmieniem Zippory niesione jest na kolosalnym basie, który zaczyna unosić uszkodzoną konstrukcję ku górze.

W ten sposób na arenie działań wojennych pojawił się statek widmo. Z załogą widmo. Bardzo dobre.

SNTS | 03.11.2017

OAKE FB

SNTS Label RA

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.