Wpisz i kliknij enter

Slg – Quarter Past Eleven EP

Jednym z najjaśniejszych punktów festiwalu Audioriver w Płocku (sierpień 2006) był występ Łukasza „Slg” Seligi. Łodzianin grał w ostatni poranek imprezy i kiedy wchodził na scenę,

va – Girl Monster

Z reguły pod hasłem składanka kryje się wielkie rozczarowanie, bo nigdy lub prawie nigdy nie spełnia ona oczekiwań. W najlepszym wypadku wymusza na słuchaczu postawę ambiwalentną.

More – End Of The Music

No i doczekaliśmy się kolejnego wydawnictwa Etalabel – tym razem w nasze ręce wpada dzieło 21-letniego Krzysztofa Orluka, skrywającego się pod pseudonimem More. Po wydawnictwach z

edIT – Crying Over Pros For No Reason

Należący do Mike’a Paradinasa (μ-ziq) brytyjski label Planet Mu to jedna z najbardziej znaczących wytwórni specjalizujących się w poszukującej elektronice. Paradinas dba o różnorodność katalogu, zdarza

The Tuss – Confederation Trough EP

W oficjalnym oświadczeniu wytwórni Rephlex czytamy, że The Tuss to niejaki Brian Tregaskin, nieznany twórca odkryty za pośrednictwem serwisu MySpace. Dziś już wiadomo, że to mistyfikacja,

Mansun – Six

Pierwszy longplay Mansun, „Attack Of The Grey Lantern” był wybuchem orzeźwiającej energii. Pochodząca z Chester grupa stworzyła niecodzienny pseudokoncept-album, czarną komedię zaprawioną ironią i montypythonowskim poczuciem

William Basinski – Shortwave Music

Powiedzieć, że Basinski to kolejny twórca ambientu, byłoby krzywdzące. Ten człowiek, skupiając się w swoich kompozytorskich poszukiwaniach na odnajdywaniu egzystencjalnych prawd o przemijaniu wszech rzeczy, zaszedł

Mengite – Landscape In Love

Chińska scena elektroniczna jest praktycznie nieznana. Tymczasem okazuje się, że również na Dalekim Wschodzie powstają niebanalne dźwięki, mogące śmiało konkurować ze światową czołówką. „Landscape In Love”,

Gultskra Artikler – Kasha Iz Topora

Siódme wydawnictwo (z których większość prezentowały net-labele) jest pierwszym pełnowymiarowym krążkiem w dorobku Gultskra Artikler – obecnie jednoosobowego projektu Alexey’a Devyanina. Na trwający 68 minut album

Parov Stelar – Shine

Marcus Füreder skutecznie kontynuuje nurt austriackiego downtempo, które na europejskie „salony” (a może raczej: chillout roomy) dostało się głównie dzięki pracom nieocenionego duetu Kruder & Dorfmeister.

Shalabi Effect – The Trial Of St-Orange

Te siedem utworów to ilustracje dźwiękowe najbardziej ekscentrycznych opisów literackich. Takich jak chociażby: „Nagle, ni stąd ni zowąd, rozległo się podniecające ratata orkiestry wojskowej i z

Necks, The – Chemist

„The Chemist” to już trzynasta płyta w dorobku australijskiego zespołu The Necks. Zespołu mało chyba znanego w Polsce – a szkoda, bo warto – chociażby z

St. Vincent – Marry Me

Jest utwór, który chodzi za mną krok w krok i uzależnia prawie tak silnie jak „Northern Sky” Nicka Drake’a czy „Dialogue” Jacksona C. Francka. Mowa o

Taken by Trees – Open Field

Mniej więcej od szkolnej wycieczki na „Pocahontas” zacząłem podzielać zamiłowanie do śpiewających kobiet, tak dobrze zanalizowane w „Wierności w stereo”. Niezmiennie wzruszający „Kolorowy wiatr” Edyty Górniak

Keren Ann – Keren Ann

Keren Ann Zeidel ma intrygująco splątane korzenie. Jest bowiem Francuzką holenderskiego pochodzenia urodzoną w Izraelu, co przekłada się na nieprzeciętne umiejętności lingwistyczne. Ale czy muzyczne? Kilka

Nautilis – Sketches

Planet Mu to niezwykle prężna wytwórnia, mogąca poszczycić się katalogiem obfitym w solidne, pamiętne pozycje. Niektóre z nich, zwłaszcza te nagrane przez mniej znanych podopiecznych labelu,

Minilogue – Animals

Na ten sukces dwaj szwedzcy producenci pracowali jednak prawie dekadę. Kiedy spotkali się pod koniec lat 90., każdy z nich miał inne doświadczenia muzyczne. Sebastian Mullaert

Miasto 1000 Gitar – Czy spotkamy się kiedyś w Odessie?

Na swym poprzednim krążku, zatytułowanym „Vis-a-vis”, grupa Miasto 1000 Gitar zaserwowała nam garść nieco rozstrojonych i chropowatych kompozycji. Momentami całość była mocno niedookreślona, ale ten widoczny

Nôze – Songs On The Rocks

Skłonność do muzyki tanecznej łączył z eksperymentami próbującymi wpisać w jej formułę inne gatunki. Kwintesencją tych działań jest trzeci album grupy – „Songs On The Rocks”.

Polecamy