Wpisz i kliknij enter

Marching Dynamics – The Workers Party Of Haiti


Pierwszą tegoroczną premierą na łonie Hymen jest drugi longplay Marching Dynamics, jednoosobowego projektu Shanea Talady. „The Workers Party Of Haiti” mógłby być nie tylko wizytówką brzmienia niemieckiej wytwórni, ale też wzorcowym przykładem szeroko pojętego IDM-u, przesiąkniętego stechnicyzowanym mrokiem i niepokojem. Autor tego materiału przyznaje, że praca nad muzyką była egzorcyzmem, który miał odpędzić nękające go demony.
Going Under

Istotnie, już na samym początku początku Amerykanin daje sygnał, że będzie malować swój epicki obraz krwią, potem i łzami. Wszystkie kompozycje wypełnia klaustrofobiczna atmosfera sennego koszmaru, który niespodziewanie przeniknął do rzeczywistości. Jest to jednak mara nadzwyczaj wielowątkowa i dynamiczna, a takie kawałki jak porywający „Confederate (Elementals Soul Fire)” i „Ability To Distance” bez słów tłumaczą nazwę projektu.
Ability To Distance

Soczyste brzmienie cechuje się nieco jamajskim podejściem do produkcji (rewerberacje, pogłosy i oniryczno-narkotyczna atmosfera), atoli w żadnym wypadku nie jest to płyte stricte dubowa ani dubstepowa, choć i dla takich rytmów znalazło się tu miesjce. Sercem arcypotężnej ściany dźwięku Marching Dynamics jest zróżnicowana rytmika, od której odchodzi sieć pulsujących arterii: surowe zręby minorowych melodii, metalicznie zgrzytające frazy, topniejący w uszach fortepian, smutno zawodząca trąbka jazzowej proweniencji, gęste ambientowe tła, filmowe sample, skomputeryzowane wokale, wszechobecny przester, klikająco-trzaskające IDM-owe naleciałości, podmuchy głębokiego basu, który wprawia ziemię w drgania i o wiele, wiele więcej. Naszpikowana mnogością dźwięków muzyka atakuje zmysły ze wszystkich stron, przy czym pomysłowość rozwiązań idzie tu w parze z dbałością o detal. Żaden dźwięk nie jest przypadkowy, każdy ma swój czas i swoje miejsce.
Wrong Volt

Shane Talada jest na tyle chłonny, że nie faworyzuje żadnej estetyki i do żadnej nie przywiązuje się na stałe; „The Workers Party Of Haiti” to multigatunkowa i zarazem koherentna mikstura, w której najciekawsze pierwiastki nowej elektroniki ulegają dyfuzji, tworząc smakowitą, acz gorzką potrawę.
2009







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
stachman
stachman
12 lat temu

Po probkach wnioskuje, ze moze mi podejsc… Dobry zastrzyk chorej, ciezkiej muzy. Wchodze w to:)

nieznajoma
nieznajoma
12 lat temu

narkotyczne i wciągające

Magda...
Magda...
12 lat temu

To forum muzyczne…ej! niezrealizowany Doktorze Polonistiki!…pozwól by perkusja i bass posklejały nas-do meritum-poza poprawianiem mojego błędu-jakaś opinia n/t powyzszej płyty?:)

taj-bck
taj-bck
12 lat temu

nie „znamienity”, tylko znamienny

dadaista
dadaista
12 lat temu

Żeby jeszcze ta cholerna wytwórnia prowadziła sprzedaż swoich płyt… Najlepiej wysyłkową, na fizycznych nośnikach. Ale nie… Na stronie mają tylko odnośniki do sklepów z MP3. Chamstwo.

Magda...
Magda...
12 lat temu

Dziwny twór…znamienity dla tych czasów gdzie fuzja wszystkiego ze wszystkim osiąga apogeum…wszystko jest już postpostelektroniką.Ciekawa wizja-choc jest tu tyle odwołań do innych twórców że aż ma sie wrażenie iz to nie jeden artysta lecz skuadak jakiś.

Polecamy