BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?



Vadim wraca z zespołem!

Wszystko wskazuje na to, że po fatalnych przejściach z chorobą oczu Dj Vadim wraca do formy. I do Polski – artysta, wraz z zespołem, zagra w styczniu trzy koncerty w naszym kraju.

  • The Electric – Dj VAdim, Sabira Jade & Pugs Atomz
  • 13.01.2010 – Wrocław, Bezsenność
  • 14.01.2010 – Poznań, W Starym Kinie
  • 15.01.2010 – Warszawa, Capitol
  • Bilety: 69zł (Wrocław, Poznań) oraz 79zł (Warszawa)

Dj Vadim, a właściwie Vadim Peare urodził się w Zwiazku Radzieckim, lecz wychowywał w Londynie, gdzie zaczęła sie jego muzyczna kariera. Nazywany Johnem Coltranem hip hopu, na brak wyobraźni narzekać nie może. Zaczynał od wykorzystywania muzyki konkretnej na potrzeby hiphopowej stylistyki, a dziś (maj 2009), nagrał najbardziej przystępną, ale jednocześnie najbardziej dojrzałą i zaawansowaną brzmieniowo płytę w całej swojej karierze.

I zrobił to wszystko choć świat walił mu się na głowę. W zeszłym roku ojciec artysty niemal oślepł, matka Vadima na skutek kryzysu była o krok od straty własnego domu, żona (Yarah Bravo) ciężko zachorowała, a u niego samego latem zdiagnozowano raka oka.

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, a Vadim, uskrzydlony pokonaniem przeciwności losu („to co cię nie zabije, uczyni cię silniejszym”), nie tylko ruszył w świat grając z takimi wykonawcami jak Fat Freddys Drop, Dj Krush czy Slick Rick, ale znalazł również czas i energię, by stworzyć nowy krążek.

Krążek znakomity, pełen charakterystycznych vadimowych beatów i brzmień, ale również pełen chwytliwych melodii i świetnych piosenek. Artysta po raz pierwszy w swej karierze zdecydował się umieścić swoją twarz na okładce własnej płyty. Po raz pierwszy również sięgnął po mikrofon seksownie i bardzo soulowo modulując swój głos przez vocoder, talk box i popularny ostatnio tzw auto-tune.

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 6

  1. MATT669

    stachman, podobno w stolycy się więcej zarabia, to i więcej na lans trzeba wydać.
    a cena rzeczywiście z dupy.

  2. Abok

    No właśnie, szkoda że Katowice pominięte :/

  3. stachman

    Klasycznie w stolicy o 10 drozej… Zaczyna mnie to grubo wkur…:/

  4. Wojtek

    Gdzie Katowice ! ! ?

  5. shyha

    Na Openerze był czad 😀 Yarah przyćmiła całkowicie męża 😛

  6. zombek

    tylko ta cena…