The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Vadim wraca z zespołem!

Wszystko wskazuje na to, że po fatalnych przejściach z chorobą oczu Dj Vadim wraca do formy. I do Polski – artysta, wraz z zespołem, zagra w styczniu trzy koncerty w naszym kraju.

  • The Electric – Dj VAdim, Sabira Jade & Pugs Atomz
  • 13.01.2010 – Wrocław, Bezsenność
  • 14.01.2010 – Poznań, W Starym Kinie
  • 15.01.2010 – Warszawa, Capitol
  • Bilety: 69zł (Wrocław, Poznań) oraz 79zł (Warszawa)

Dj Vadim, a właściwie Vadim Peare urodził się w Zwiazku Radzieckim, lecz wychowywał w Londynie, gdzie zaczęła sie jego muzyczna kariera. Nazywany Johnem Coltranem hip hopu, na brak wyobraźni narzekać nie może. Zaczynał od wykorzystywania muzyki konkretnej na potrzeby hiphopowej stylistyki, a dziś (maj 2009), nagrał najbardziej przystępną, ale jednocześnie najbardziej dojrzałą i zaawansowaną brzmieniowo płytę w całej swojej karierze.

I zrobił to wszystko choć świat walił mu się na głowę. W zeszłym roku ojciec artysty niemal oślepł, matka Vadima na skutek kryzysu była o krok od straty własnego domu, żona (Yarah Bravo) ciężko zachorowała, a u niego samego latem zdiagnozowano raka oka.

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, a Vadim, uskrzydlony pokonaniem przeciwności losu („to co cię nie zabije, uczyni cię silniejszym”), nie tylko ruszył w świat grając z takimi wykonawcami jak Fat Freddys Drop, Dj Krush czy Slick Rick, ale znalazł również czas i energię, by stworzyć nowy krążek.

Krążek znakomity, pełen charakterystycznych vadimowych beatów i brzmień, ale również pełen chwytliwych melodii i świetnych piosenek. Artysta po raz pierwszy w swej karierze zdecydował się umieścić swoją twarz na okładce własnej płyty. Po raz pierwszy również sięgnął po mikrofon seksownie i bardzo soulowo modulując swój głos przez vocoder, talk box i popularny ostatnio tzw auto-tune.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 6

  1. MATT669

    stachman, podobno w stolycy się więcej zarabia, to i więcej na lans trzeba wydać.
    a cena rzeczywiście z dupy.

  2. Abok

    No właśnie, szkoda że Katowice pominięte :/

  3. stachman

    Klasycznie w stolicy o 10 drozej… Zaczyna mnie to grubo wkur…:/

  4. Wojtek

    Gdzie Katowice ! ! ?

  5. shyha

    Na Openerze był czad 😀 Yarah przyćmiła całkowicie męża 😛

  6. zombek

    tylko ta cena…