Wpisz i kliknij enter

Legowelt – The Paranormal Soul

W stronę ezoteryki.

Danny Wolfers tworzy z powodzeniem swoją analogową elektronikę już od ponad piętnastu lat. Do świadomości większości krytyków wpływowych serwisów muzycznych przedarł się dopiero jakimś cudem w zeszłym roku, kiedy opublikował do bezpłatnego ściągnięcia kolekcję nagrań zatytułowanych „The Teac Life”. Nic więc dziwnego, że ciesząc się od tamtej pory zaskakującą zapewne i dla niego samego niespodziewaną estymą, postanowił zdyskontować ów sukces i nagrać pełnowymiarowy album we wszystkich możliwych formatach dla swej ulubionej wytwórni Clone. W efekcie dostaliśmy właśnie zestaw dwunastu premierowych utworów producenta – „The Paranormal Soul”.

Nie od dziś wiadomo, że Wolfers jest specem od wszelkiej maści oldkulowych brzmień. Tak też jest i na tej płycie – bo już otwierający ją „Danger In The Air” zabiera nas w nostalgiczną podróż do Detroit schyłku lat 80. Przestrzenne dźwięki analogowych syntezatorów przywołujące wspomnienie dokonań Model 500 prowadzą nas do „Clap Your Hands”. Tym razem holenderski twórca składa ukłon dokonaniom Dopplereffekt – zanurzając rytmikę typową dla klasycznego techno w mrocznych brzmieniach rodem z dawnego kina science-fiction.

Wbrew tytułowi „Elements Of Houz Music” uderza sprężystym bitem typowym dla ejtisowego disco – a pozostałą cześć utworu wypełniają nocne pasaże plastikowych syntezatorów, niosące tęskną melodię o nostalgicznym tonie. „Rave Till Down” to kolejna zmyłka – bo dopiero teraz Wolfers sięga po house`owy podkład, uzupełniając go pomysłowo z jednej strony rwanymi akordami sonicznych klawiszy, a z drugiej – rozbuchaną partią kosmicznych syntezatorów. Ten drugi wątek prowadzi nas wprost do „Sketches From Another City”. To ciężkie techno wywiedzione wprost z początku lat 90. – bo przeszywają go świdrujące loopy o acidowej barwie wsparte szorstkimi uderzeniami o detroitowym rodowodzie.

Do bardziej poetyckiej wizji techno w stylu Derricka Maya czy Carla Craiga powraca holenderski producent w „On The Tiger Train”. Choć głównym wątkiem jest tutaj dysharmoniczna kaskada surowych klawiszy, to traci ona swój agresywny charakter w kontraście z przyjaźnie ćwierkającymi efektami i szeroko odmalowanym tłem o pastelowym odcieniu. „Transformation Of The Universe” to chyba najciekawsze dokonanie w zestawie. Tym razem Wolfers wspomina nowojorskie disco w dubowej wersji, przywołując tym samym kanoniczne dla tego gatunku dokonania Arthura Russella i Bobby’ego Kondersa.

„Voice Of Triumph” zwiastuje powrót mocnego techno – bo utwór konstytuują rave`owe basy i acidowe loopy. Choć potem holenderski twórca zwraca się w stronę chicagowskiego house`u, „I Only Move For U” zaskakuje inteligentnymi przede wszystkim cytatami z dawnych płyt Kraftwerku. Najbardziej soundtrackowy charakter w zestawie ma z kolei „On A Cold Winter Day”. Tym razem w roli głównej jest bowiem potężna partia masywnych syntezatorów o orkiestrowym rozmachu, nadająca całości mocno epicki wymiar – ciekawie skontrastowany z dyskotekowym bitem.

W finale Wolfers znów serwuje szlachetne techno rodem z Motor City. „Renegade Of A New Age” odwołuje się wyraźnie do stylu Drexcyi – kąsając akordami zbasowanych klawiszy osadzonymi na monochromatycznym tle. Umieszczony na koniec „To The Homeland” wspiera się jedną nogą na rave`owym pochodzie basu, a drugą – na przestrzennym pasażu pohukujących syntezatorów. W ten sposób Danny Wolfers żegna się z nami – sprawiając, że kiedy tylko milkną ostatnie dźwięki płyty, od razu mamy ochotę posłuchać jej od nowa.

„The Paranormal Soul” to mistrzowska robota. W ciągu prawie dwóch dekad działalności, holenderski producent dopracował swój styl w perfekcyjny sposób. Gdybyśmy nie wiedzieli, że dwanaście utworów z albumu powstało w obecnych czasach, łatwo byłoby nas przekonać, że to cudem odnalezione archiwalia sprzed ćwierć wieku ze skarbca któregoś z mistrzów techno i house z Detroit lub Chicago. Komu innemu udałaby się podobna sztuka?

Clone 2012

www.clone.nl

www.facebook.com/pages/clonenl

www.legowelt.com

www.facebook.com/pages/LEGOWELT-alias-DANNY-WOLFERS







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kosek
Kosek
8 lat temu

strona internetowa http://www.legowelt.com/ też jakby z jakiegoś archiwum 😉

keisuke
keisuke
8 lat temu

Chyba kolejny pretendent do płyty roku. Nic dziwnego, bo nie znam słabych krążków Wolfersa jako Legowelt, ani Squadra Blanco, Venom 18… a recepta niby prosta: acid + electro + 8bit. Ale to ten duch oldskool, dyskretny urok retro albo vintage techno 🙂 commodore 64, amiga cd32, TRON i Gwiezdne Wojny 😀

Heliosphaner
Heliosphaner
8 lat temu

Ładne dźwięki, straszna okładka 😉

dadaista
dadaista
8 lat temu
Reply to  Heliosphaner

Fakt, okładka jest kozacka 😉

Polecamy