Wpisz i kliknij enter

Podsumowanie roku 2025 – Mikołaj Pajdak

Coroczna subiektywna lista top.

Jak wyglądał 2025 na moich słuchawkach? Poniżej lista faworytów, a na wstępie kilka szybkich strzałów, dotychczas szerzej przeze mnie nie opisywanych:

Fred Again..-USB

Obecność Freda w 2025 roku bezsprzecznie trzeba zaznaczyć, bo to ewidentnie złoty okres w karierze producenta. Jego na bieżąco aktualizowany album, to zlepek absolutnie wszystkiego co rządzi rynkiem brytyjskiej elektroniki – od minimal techno, przez dub, aż po UK garage. Ilość niespodziewanych współprac i niecodziennych kierunków muzycznych robi tu piorunujące wrażenie.

Yung Lean – Jonatan

2025 rok był dla mnie dużym powrotem do szwedzkiego cloud rapu. Chętnie wracałem do dokonań Drain Gangu czy sadboys. Aż tu nagle Yung Lean wyskoczył z czymś nowym, dla mnie wyjątkowym, bo zdecydowanie bardziej indie rockowym niż trapowym, przynoszącym na myśl raczej poboczne projekty rapera. I taką ewolucje w karierze wypada zaznaczyć, bo mamy obecnie do czynienia z chyba najbardziej osobistym krążkiem w karierze artysty.

Salfraat Alarhaji – ATOMOWY GRZYBEK

Polski underground rapowy rozwija się tak bujnie, że ciężko za nim nadążyć. Mieliśmy do czynienia z masą świetnych premier, takich jak choćby nowy karuzelkaaa(Tonfa), single Kajzera czy długogrający Ziomcy. I właśnie tej ostatniej ekipy reprezentant, swoim solowym wydaniem, przyciągnął moją uwagę szczególnie. Jest mumble rap, są absolutnie wyklejone bity, oldschoolowe sample i dużo znakomitych gości z podwórka awangardowego rapu. Kwintesencja wolnego stylu.

Annahstasia – Tether

Istnieją głosy, które powalają na ziemię. Do moich ulubionych, poza oczywistymi oczywistościami jak Kate Bush czy Nina Simone, właśnie dołączył nowy. Głos tak potężny, że ciężko o brak wzruszenia. Zwłaszcza, że ta niska barwa w parze idzie z bardzo subtelnymi folkowymi instrumentalami. „Tether” to album nad wyraz spokojny, co jest paradoksem o tyle, że swą siłą wrażliwości potrafi skruszyć. Gościnne udziały Obongjayara i aja monet to już jedynie wisienka na torcie.

 Pozostałe ulubione albumy roku 2025:

African-American Sound Recordings – Runway Cremations (recenzja)

Anna Von Hauswolf – ICONOCLASTS (posłuchaj)

Armand Hammer & The Alchemist – Mercy (posłuchaj)

Backxwash – Only Dust Remains (posłuchaj)

Billy Woods – Golliwog (recenzja Jarka Szczęsnego)

Clark – Steep Stims (recenzja)

Danny Brown – Stardust (recenzja)

Earl Sweatshirt – Live Laugh Love (posłuchaj)

Ethel Cain – Perverts (recenzja Łukasza Komły)

Etnobotanika – Kosmobotanika (recenzja Jarka Szczęsnego)

Freddie Gibbs & The Alchemist – Alfredo 2 (posłuchaj)

Geese – Getting Killed (recenzja Jarka Szczęsnego)

Herbert & Momoko – Clay (recenzja)

Human Error Club & Kenny Segal – HUMAN ERROR CLUB AT KENNY’S HOUSE (recenzja)

Jessica Moss – Unfolding (recenzja)

Krenz – POLSKI SKLEP (posłuchaj)

Maruja – Pain To Power (posłuchaj)

Mark Pritchard & Thom Yorke – Tall Tales (recenzja)

Mckinley Dickson – Magic, Alive! (posłuchaj)

MIKE – Showbiz! (posłuchaj)

Nightmares on wax – Echo45 Soundsystem (recenzja Mateusza Piżyńskiego)

Oklou – Choke Enough (posłuchaj)

Omasta – Jazz Report From The Hood (recenzja Jarka Szczęsnego)

Oneohtrix Point Never – Tranquilizer (posłuchaj)

Rachel Kitchlew – Flirty Ghost (recenzja)

Saul Williams, Carlos Niño & Friends – Saul Williams meets Carlos Niño & Friends at TreePeople (recenzja Łukasza Komły)

Skinshape & The Horus All Stars – Skinshape x Horus (posłuchaj)

Twoosty Mayonez –  Niezłe Bagno (recenzja Jarka Szczęsnego)

Ulver – Neverland (posłuchaj)

Westside Gunn – HEELS HAVE EYES (part 1-3) (posłuchaj)

 

 







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy