Wpisz i kliknij enter

Nowości z Zoharum

Trójmiejska oficyna wydaje coraz więcej płyt polskich artystów. Jakie są najnowsze z nich?

Wieloryb „Ritual” 

Historię aktywności tego projektu można podzielić na dwa okresy. W pierwszym, przypadającym na lata 1994-2005, funkcjonował jako duet, a chwilami nawet trio, parające się zindustrializowaną wersją EBM. Jako jeden z pionierów tego gatunku w Polsce, współtworzył scenę wraz z takimi zespołami jak Düsseldorf, Agressiva 69 czy Nowy Horyzont. Drugi okres rozpoczął się w 2010 roku i trwa do dzisiaj. Od tej pory Wieloryb to Paweł Kmiecik, który zwrócił się w stronę mocniejszej muzyki – rhythmic noise’u. Przykładem tego są cztery albumy projektu dla cenionej niemieckiej wytwórni Hands Productions – „Empty”, „Namaste”, „Root” i „Semantik”.

„Ritual” początkowo ukazał się w wersji cyfrowej w 2021 roku. Ten trwający ponad 78 minut materiał potwierdza, że Wieloryb znajduje się w najlepszej formie. Nie odżegnując się od typowego dla siebie rhythmic noise’u, wykorzystuje charakterystyczne dla tej estetyki rozwiązania, ale nie poprzestaje jedynie na nich. Dzięki otwartości Pawła Kmiecika na to, co nowe i ciekawe, przy zachowaniu przez niego równowagi, świadomie eksplorując nieznane w dotychczasowej twórczości projektu gatunki, udało mu się nagrać intrygujący, nieco monumentalny, wręcz epicki, ale też momentami brutalny album.

Wieloryb „God’s Final Breath” 

Opublikowany cyfrowo w zeszłym roku „God’s Final Breath” w naturalny sposób stanowi kontynuację kierunku, obranego przez Pawła Kmiecika na wcześniejszych publikacjach. Znajdziemy tutaj dwanaście numerów, opartych na równie ciężkim, maszynowym rytmie i gęstej, mrocznej atmosferze, trwających łącznie ponad 45 minut. Od pierwszych chwil słychać wyraźnie, że mamy do czynienia z muzyką Wieloryba, do której brzmienia zdążyliśmy przyzwyczaić się od dłuższego czasu. Nadal mamy tutaj do czynienia z estetyką bliską rhythmic noise, ale z licznymi nawiązaniami do innych gatunków muzyki elektronicznej.

Co zatem różni „God’s Final Breath” od „Ritual”? Po uważniejszym odsłuchu, wydaje się, że nagrania z „God’s Final Breath”, choć nadal oparte są na mariażu rhythmic noise’owej  surowizny z gatunkami elektronicznej muzyki klubowej, to w odróżnieniu od „Ritual” zdają się jeszcze bardziej masywne, gęste, kipiące jeszcze większą energią niż dotychczas.  Wieloryb ani na chwilę nie odpuszcza, łupie bezlitośnie, a mimo wszystko zdaje się, że brzmi to jeszcze bardziej zmyślnie. I tym razem muzyka projektu jest wyjątkowo mocno zanurzona w cyberpunkowym klimacie w stylu „Matrixa” czy „Johnny’ego Mnemonica”.

Łubin „Cargo” 

Materiał na nowy album duetu Rafał Kołacki – Grzegorz Kaźmierski powstał na bazie rocznych nagrań terenowych oraz pracy kompozycyjnej i studyjnej. Efektem jest płyta o surowym, a jednocześnie organicznym charakterze, przywodząca na myśl dźwiękowy dokument podróży pozbawionej punktu końcowego. „Cargo” to medytacja nad ruchem, przemijaniem i czasem — propozycja dla słuchaczy poszukujących muzyki eksperymentalnej, opartej na uważnym słuchaniu i pracy z dźwiękiem.

Album łączy nagrania terenowe, elektronikę i kompozycje oparte na rytmie pociągu, eksplorując zarówno techniczne aspekty transportu, jak i jego kulturowe, społeczne oraz symboliczne znaczenia. Brzmieniowo osadzony jest w minimalistycznej, glitchowej elektronice, budującej hipnotyczny, oniryczny nastrój. Słuchacz zostaje wciągnięty w dźwiękowy pejzaż, w którym mechaniczny puls jadącego składu staje się strukturą narracji. To muzyka balansująca na granicy snu i jawy — doświadczenie zanurzenia, w którym rytm przestaje być jedynie ruchem, a zaczyna pełnić funkcję emocjonalnego przewodnika.

Popsysze „Powięź”  

To już piąty studyjny album w dyskografii Popsysze i zarazem trzecia publikacja grupy w katalogu Zoharum. Znalazło się na nim siedem premierowych numerów, będących rozwinięciem formuły, opartej na swobodnym eksperymentowaniu z brzmieniem i strukturą w taki sposób, aby wydobyć z nich osobisty, nieco emocjonalny, a momentami dość zaskakujący charakter. Komponując kolejne fragmenty, muzycy chętnie eksplorowali gatunki, wyrastające z tradycji psychodelicznej elektroniki, utrzymanej w duchu kraut rocka, by znaleźć dla niej ujście w post-rockowej przestrzeni. Gdzieniegdzie słychać tu też dalekie echa afro-beatu i desert bluesa z Afryki.

„Powięź” to może nie kolejna rewolucja, lecz naturalny rozwój zespołu nieustannie poszukującego. Spora dawka elektroniki nadaje albumowi Popsysze nowego wyrazu, intensyfikując to, co wcześniej było tylko nieco delikatnie zaakcentowane. Tytuł płyty nawiązuje do relacji człowieka z technologią. Teksty zresztą zainspirowane były prawdziwymi doświadczeniami muzyków, zmuszonych do walki z cybernetycznym, bezdusznym wirtualnym światem logarytmów, social mediów po to, by zaprosić swoich słuchaczy do jeszcze dokładniejszego przyjrzenia się współczesnym wyzwalaczom dopaminy. Album nagrano w studiu Cierpienie. Miksem zajął się Michał Zienkowski, gitarzysta Nene Heroine.

ROD „Światłowód”  

To pożegnalne wydawnictwo ROD oraz muzyków z nim związanych. Oprócz czterech premierowych nagrań w wykonaniu wejherowskiego zespołu electro-folkowego, znajdziemy tutaj solowe kawałki członków zespołu, wyprodukowane podczas różnych sesji i w różnych konfiguracjach. Pomimo, że na krążku znalazły się piosenki, zarejestrowane w różnym czasie, miejscu i przy wykorzystaniu innych metod pracy, brzmią one zaskakująco spójnie. To niewątpliwie zasługa wspólnych inspiracji pogańską tradycją i folklorem Północy, do których przyznają się wszyscy członkowie zespołu.

Chociaż muzycy jednoznacznie deklarują, że publikacja „Światłowód” to swoiste zamknięcie rozdziału, związanego z aktywnością ROD, to stanowi ona również pewnego rodzaju wprowadzenie do twórczości, którą para się każdy z jego członków, działając teraz w pojedynkę. Z czasem, być może stanie się ona wprowadzeniem do czegoś nowego, równie ciekawego i ekscytującego, co dotychczasowa formuła, znana chociażby z wcześniejszych wydawnictw i licznych koncertów tego kwartetu.







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy