Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.



Aux 88 – Mad Scientist


Keith Tucker i Tommy Hamilton należą do reprezentantów drugiej generacji producentów muzyki elektronicznej z Detroit, która pojawiła się na początku minionej dekady. Czerpiąc inspirację z klasycznego electro, wywiedzionego z produkcji Kraftwerk, Egyptian Lovera, Man Parrisha i Cybotrona, powołali oni do życia formację Aux 88, która wykreowała nową mutację gatunku – techno-bass. Formułę tę zdefiniowały wczesne single grupy oraz podsumowujący je album „Is It Man Or Machine?” z 1996 roku. Energetyczna muzyka Tuckera i Hamiltona dotarła z czasem i do Europy, stając się zaczynem do narodzin nurtu electroclash.

Po trzech latach od wydania ostatniej płyty, Aux 88 powraca z czwartym krążkiem – „Mad Scientist” – opublikowanym przez wytwórnię Keitha Tuckera – Puzzlebox.

Już pierwsze dźwięki dobiegające z płyty wskazują, że upływ czasu nie dotyczy twórczości duetu z Detroit. Po futurystycznym „Mad Scientist Origin Intro”, wyszeptanym przez tajemniczy kobiecy głos na tle laboratoryjnych syntezatorów, rozlega się motoryczne electro – „Voice Modulation”. Tony Hamilton rymuje tutaj swym beznamiętnym głosem na podkładzie skonstruowanym z mechanicznego rytmu, zbasowanych akordów klawiszy i lodowatego, wibrującego loopu. Jeszcze szybsze tempo wprowadza „Alias”, eksplodując krzyżującymi się riffami syntezatorów o kwaśnej barwie. Morderczy techno-bass rozbrzmiewa dopiero w „Alien Bounce” – ciężki bit o złamanym metrum niesie tutaj metaliczne brzmienia rodem z EBM, przepalone żrącymi kąśnięciami bulgoczącego acidu.

„Cryogenic Stasis” to wyraźny ukłon Aux 88 w stronę klasyki z Detroit – ilustracyjnych produkcji Juana Atkinsa pod szyldami Model 500 i Infinity. Choć Tucker i Hamilton zachowują tu rytmikę electro, wpisują ją jednak w rozlane tło o ambientowym rozmachu. Podobne brzmienie odnajdujemy również dalej na płycie – chociażby w przestrzennym „E-Theory”, kosmicznym „Interstellar Flight Theme”, czy całkowicie pozbawionym tanecznego pulsu „Free Fall”.

Warstwa wokalna funkcjonuje jedynie w niektórych nagraniach z płyty. Czasem jest to wspomniany wcześniej chłodny rap w wykonaniu Hamiltona („Extraterestial Time Travellers”), a kiedy indziej jego zimna melorecytacja, przetworzona w głos robota („What Is Mad Scientist”). Czarnoskóry muzyk śpiewa w bardziej tradycyjny sposób tylko w jednym utworze –„Space Satelites” – wpisując swój nostalgiczny wokal w melancholijny klimat całej kompozycji, tworzony przez tęskno pobrzękujące klawisze i smutne, wolno płynące strumienie onirycznego dźwięku na drugim planie. W „Parallel Universe” pojawia się gościnnie Kelyn McKnight, która swym zmysłowym głosem wprowadza erotyczne napięcie w to pulsujące mocnym basem detroitowe electro.

W porównaniu do wcześniejszych płyt Aux 88, nowy album duetu ma zdecydowanie cięższe brzmienie. Decydują o tym nie tylko masywne podkłady rytmiczne, ale również liczne nawiązania do tanecznego industrialu czy EBM, przywołujące wspomnienie dokonań dwóch detroitowych projektów z lat 80. – Cybotron z Juanem Atkinsem i Final Cut z Jeffem Millsem. Nie brak na krążku również chwil wytchnienia – bardziej soundtrackowych kompozycji, stanowiących kontrapunkt do tanecznej reszty.

W efekcie płyta robi bardzo dobre wrażenie – okazuje się, że Aux 88 mimo piętnastu lat na scenie, nadal są kreatywni i pełni energii.

www.aux88.com

www.myspace.com/aux88

www.myspace.com/puzzleboxrecords

Puzzlebox 2009

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.