Wpisz i kliknij enter

Heinrichs & Hirtenfellner – Dark Orbit


Dwaj berlińscy producenci, firmujący ten album, wywodzą się z zupełnie różnych środowisk muzycznych. Sascha Hirtenfellner dorastał u boku dziadka, który był znanym śpiewakiem operowym, a Lars Heinrichs często towarzyszył wujkowi, który organizował dyskoteki. Obaj złapali jednak bakcyla techno – tuż po tym, jak runął mur berliński i mogli wreszcie wyruszyć w świat, opuszczając wschodnią część miasta. Najpierw było organizowanie lokalnych imprez, potem didżejowanie, aż wreszcie w 2003 roku Sascha i Lars, jako lokatorzy tego samego mieszkania, zaczęli tworzyć wspólne nagrania. Trzy lata później mieli już pierwszy klubowy hit – „You Are I”. Choć opublikowała go ich własna wytwórnia Supdub, nie stronili od współpracy z innymi tłoczniami – Karate Klub, Micro.fon czy Moonplay. W 2007 roku nawiązali bliską współpracę z firmą Toma Clarka – Highgrade, której nakładem ukazały się dwie dwunastocalówki i debiutancki album duetu.

„Dark Orbit” przynosi kolekcję wysmakowanych utworów utrzymanych w konwencji nowoczesnego minimalu. Mimo jednolitego brzmienia, berlińscy producenci z powodzeniem stylizują swe utwory na różną modłę. Umieszczone na początku albumu „Supernova” i „Starry Fag” odwołują się do pulsującego funku, tworzące główny segment krążka „Hubble”, „Quantum Jump” i „Black Hole” lokują się w kręgu oszczędnego techno, a prowadzące do finału „Dark Matter” i „Big Bang” rezonują surowymi dźwiękami chicagowskiego house`u.

Minimalistyczna konwencja nie oznacza w przypadku niemieckiego duetu ubogiego brzmienia. Owszem, są tu nagrania o prostej budowie, zredukowane do podstawowych składników klubowego grania („Alpha Particie”), ale nie brak także bardziej rozbudowanych kompozycji. Przykładem może być chociażby „Hubble”, motoryczne techno, w którym Heinrichs i Hirtenfellner, nanizują na transowy pokład rytmiczny kolejne efekty dźwiękowe, tworząc przestrzenne, wręcz kosmiczne (tytuł zobowiązuje) brzmienie.

Oprócz typowych dla minimalu hipnotycznych bitów, wspartych mocarnymi pochodami basu („Supernova”), berlińscy producenci wprowadzają do swych nagrań przetworzone ludzkie głosy i wokalizy („Quantum Jump”), uzupełniając je niekonwencjonalnymi zagrywkami na syntezatorach, w rodzaju jazzowych dęciaków w „My Gravitation” czy soundtrackowego chóru w „X-Radiation”.

W „Starry Fog” i „Quantum Jump” niemieccy producenci wprowadzają dodatkowo egzotyczne smaczki melodyczne – najpierw za pomocą skrzypcowej zagrywki, a potem sampli wyciętych z im tylko znanych płyt spod znaku etno. Nie brakuje tu także bliskich dub techno metalicznych pogłosów, które wraz z glitchowym chrzęstami i szumami splatają się w gęstą siatkę cyfrowych dźwięków, zabarwiających całość na funkcjonalne micro („Hubble”).

Znakiem rozpoznawczym kompozycji duetu są pomysłowe zakończenia – oto „Dark Matter” wieńczą klasyczne smyczki, a „Big Bang” – spowolniony bit w stylu electro.

Wydaniu „Dark Orbits” towarzyszyć będzie duża trasa projektu, występującego w formie live actu. Heinrichs & Hirtenfellner rozpoczną i zakończą występy w dwóch najpopularniejszych obecnie klubach Berlina – Panorama Bar (mniejsza sala Berghain) i Watergate. Czyż już to nie świadczy o docenieniu twórczości duetu przez niemiecką scenę elektroniczną?

www.highgrade-records.de

www.myspace.com/highgraderec

www.myspace.com/heinrichsandhirtenfellner
Highgrade 2009







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy