Wpisz i kliknij enter

Massive Attack – Splitting The Atom EP


W zeszłym roku minęło 20 lat od fonograficznego debiutu Massive Attack. W tym czasie panowie nie rozpieszczali swoich fanów, racząc ich zaledwie czterema longplayami, kilkoma kompilacjami i garścią utworów dostępnych na soundtrackach, składankach i płytach innych wykonawców.

„Splitting The Atom EP” jest pierwszym premierowym materiałem 3D i Daddy’ego G od czasów płyty „100th Window” sprzed sześciu lat, i zwiastunem piątego albumu, który ma ukazać się na przełomie 2009 i 2010 roku. Jak wiadomo, oczekiwania wobec legendy są zwykle wyższe niż w przypadku, proszę wybaczyć kalkę językową, „twojego przeciętnego bandu”. Mając to na uwadze, pierwszy z czterech songów specjalnie nie powala, bo pomimo obecności stałego współpracownika Masywnych, niezastąpionego Horace’a Andy’ego, kawałek tytułowy brzmi jak… średnio udany odrzut z płyty Gorillaz. Na szczęście drugi numer udowadnia klasę klasyków: „Pray For Rain” naprawdę uwodzi i niepokoi w starym dobrym stylu, w czym również zasługa Tunde Adebimpe, głównego głosu cenionej nowojorskiej kapeli TV On The Radio. Jeżeli cały longplay będzie brzmiał w ten sposób, to jestem spokojny.





Druga połowa epki to remiksy, więc trudno na ich podstawie wyrokować o kształcie nadchodzącego albumu: najpierw „Psyche” z gościnnym udziałem Martiny Topley-Bird, poddane intrygującej i ze wszech miar udanej obróbce przez Van Riversa i Subliminal Kida, a następnie„Bulletproof Love”, zaśpiewany przez Guya Garveya z Elbow kawałek, którego remiks to robota Christoffa Berga. O tej interpretacji można powiedzieć tylko tyle, że oryginał musi być lepszy, bo gorszy raczej być nie może.

Było, nie było – z wypiekami czekam na więcej. Niby już niedługo. Niby.
Virgin, 2009







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy