Wpisz i kliknij enter

Warto posłuchać: Miami Horror

W naszym dzisiejszym cyklu australijski powiew – projekt Miami Horror, który w swojej twórczości stara się pogodzić muzyczne wpływy z lat 70 i 80, tworząc dość ciekawą hybrydę. Projekt Miami Horror został założony w 2007 roku przez Benjamina Planta w Melbourne. Początkowo grywał samodzielnie w australijskich klubach, ale uznanie przyniosły mu remiksy znanych twórców, takich jak: The Presets, Bloc Party, PNAU, Midnight Juggernauts, Datarock.

Sukces pierwszej epki Bravado wpłynął na powiększenie projektu o kolejnych muzyków. Dzięki czemu obecnie w skład grupy wchodzi czworo artystów, którzy ostatnie sześć miesięcy spędzili na koncertowaniu. Swoją obecnością zasili wszystkie największe festiwale w Australii, łącznie z BDO Music Festival.

Pomiędzy koncertami mieli jednak czas na pracę nad nowym albumem, który ukaże się niedługo nakładem Virgin Records/EMI Music. Nowy album promują dwa single, Sometimes oraz Moon Theory. Ich brzmienie, to zwrot ku akustyce. Za co odpowiada cała gama instrumentów muzycznych, jakie można na nich usłyszeć. Przypomina to nieco dokonania Cut Copy, czy też Midnight Juggernauts. W przeciwieństwie do początków, w których dominował klimat klubowy.







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
rar
rar
11 lat temu

Fajowskie 🙂 Coś między Cut Copy a Washed Out. Dobra \”propozycja\” i czekam na kolejne 🙂

filip
filip
11 lat temu

brzmi jak disco z lat 80… a nie takie jest założenie?

J.Carrasco
J.Carrasco
11 lat temu

Ale słownik ortograficzny by się nadał w redakcji. ukaRZe?

Huku
Huku
11 lat temu

Jak dla mne kicha. Brzmi jak disco z lat 80

Polecamy