Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.

Wodorosty – Natura ślepca
Jarek Szczęsny:

Wychłodzona nieustępliwość.

Korzeniecka, Rucki – 2 x perkusja
Jarek Szczęsny:

Nieoczekiwany splot pałeczek i bębnów.



Dale Cooper Quartet and the Dictaphones jesienią w Polsce

Kto pamięta świetną płytę „Parole de Navarre” sprzed paru lat?

„Pierwsze skojarzenia są oczywiste, ostatecznie nazwa zobowiązuje. Muzyka kwartetu Coopera i Dyktafonów spełnia wszystkie warunki ścieżki dźwiękowej Davida Lyncha (również klasycznego kina noir): jest gęsta, dostojna, oniryczna, spowita całunem papierosowego dymu, a chwilami całkiem przerażająca. Szeleszczące bębny, psychodeliczne gitary, miarowy kontrabas, na przemian dyskretne i rozkrzyczane dęciaki, eteryczne wokalizy i upiorne wrzaski kobiety…” – pisał o niej na naszych łamach Maciek Kaczmarski.

Fakt, iż od tamtej pory pojawiła się w ubiegłym roku tylko nowa edycja albumu w wersji CD oraz winylowej w niemieckiej wytworni Denovali, nie umniejsza entuzjazmu, bo kto wpadł w czarną otchłań „Parole de Navarre”, ten wie, że zobaczyć ten zespół na żywo musi być nie lada doznaniem i emocjonalnym wyzwaniem. Listopadowy wieczór wydaje się być na to rewelacyjną porą.

5 listopada 2011 r., Poznań, Klub Pod Minogą
6 listopada 2011 r., Kraków, Forty Kleparz

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.