IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.



Nowy longplay Heckera na jesień

10 października ukaże się nowy album studyjny Tima Heckera – „Dropped Pianos”. Na zawartość płyty składać się będzie dziewięć kompozycji nagranych na fortepianie w 2010 roku, które stanowiły punkt wyjścia do stworzenia materiału wydanego jako „Ravedeath, 1972” w lutym tego roku.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 5

  1. Marcin Gładysiewicz

    w listopadzie premiera ghettoville actressa w werk discs – także cierpliwości ;p

  2. dadaista

    Wielce interesujące. „Sketch 5”, zamieszczony na SoundCloud, brzmi tak dobrze, że nie mogę się już doczekać całej płyty. „Dropped Pianos” zapowiada się zaskakująco. Będzie to coś nieoczekiwanego w dyskografii Tima, ale to oczywiście zaleta. PS. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do Aphexa, nie zgubi odtwarzacza z jedyną kopią nagrania, i nie będzie musiał dosztukowywać obcych brzmieniowo utworów, by wyrobić się w zakontraktowanej długości albumu, i tym samym nie zaburzy koncepcji tego wydawnictwa. Ufff.

  3. Heliosphaner

    Bardzo ładna zapowiedź. Drugi album w tym roku – całkiem płodnie. Choć przyznam, że będę czekał z niecierpliwością na materiał w klimacie np. Radio Amor. A propos płodności to chyba Actress zapowiadał „wysokie obroty” w tej kategorii, a narazie nic nie słychu… Chyba, że zaskoczy nas jeszcze w ostatnim kwartale 🙂

    • killia

      też dziś właśnie myślałam o Actressie i tych jego dwóch płytach, bo przydałby się bardzo. co do Tima nie wiem, czy mi podejdzie ten materiał. ja jednak bardzo lubię produkt końcowy, nie tak piękny jak Radio Amor, a jednak. zobaczymy, zawsze to coś innego.