Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Spheruleus i Pleq charytatywnie

Pleq, Spheruleus i organizacja SoundFjord zebrali artystów z całego świata, czego efektem jest świetna, charytatywna płyta „A Silent Swaying Breath (A Public Record)”, z której dochód przeznaczony zostanie na pomoc ofiarom zamieszek, jakie miały miejsce ostatnio na ulicach angielskich miast. W projekcie wzięło udział ponad 70 artystów z całego świata.

O genezie projektu i pracy nad nim opowiada Pleq: „Harry (Spheruleus – red.) został poproszony o pomoc w nagraniu płyty, z której cały dochód przeznaczony zostanie dla potrzebujących, którzy stracili swój dobytek w zamieszkach, mających miejsce w Anglii jakiś czas temu. To nasza druga akcja charytatywna. Dochód z wcześniejszej trafił do ludzi, których ucierpieli w wyniku katastrofy tsunami w Japonii. Zaprosiliśmy wówczas 60 artystów z całego świata, prosząc ich o zrobienie jednominutowego utworu.

Tak było również tym razem. Korzystaliśmy z jednominutowych sampli. Był to głównie field recordings, ale też partie skrzypiec, fortepianu, gitary i wiolonczele. To było niesamowite doświadczenie. Z jednej strony proste, ponieważ wszystko mieliśmy przygotowane, z drugiej strony problem polegał na tym, iż większość sampli nie była spójna, nie pasowały do siebie. Sam proces tworzenia był różnorodny, najpierw Harry miksował z sampli, następnie dodawał swoje dźwięki, potem resztę sampli podsyłał mi, a ja powtarzałem ten sam proces.”

Jak duet poradził sobie z nieokiełznanymi dźwiękami? Zapraszamy do obejrzenia klipu.

music.audiogourmet.co.uk/album/a-silent-swaying-breath
audiogourmet.co.uk

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.