Wpisz i kliknij enter

Juke po japońsku

Pochodząca z Japonii eksperymentalna grupa Satanicpornocultshop, znana z licznych plądrofonicznych dewastacji, udostępniła za darmo swoją najnowszą EP-kę „Covers”.

Zawarte na niej utwory to ich wersje tracków autorstwa UR, The Prodigy, LFO i innych.

Całość została otagowana jako „juke”. Czy uważacie, że to odpowiednia kategoria?







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


4 Komentarzy

  1. tak, to juke, tylko mniej nastawiony na spełnienie konwencji utartych, bardziej poszerzający ramy gatunku i tyle.
    zastanawia mnie czemu otagowałeś artykuł „ciekawostki”..?
    nowamuzyka, to nowa muzyka z coraz większym zastosowaniem eksperymenu, a nie ciekawostki, czy porady majsterkowicza.
    peace 😉

    1. nie miałem skojarzenia z poradami majsterkowicza, nie chciałem tym bardziej pomniejszać wartości muzyki eksperymentalnej. tag jak tag. następnym razem zastosuję jakiś mniej kontrowersyjny 🙂
      peace
      m.

  2. Gdybyś usłyszał dwa wcześniejsze wydawnictwa wychodzące spod ręki Ugh’a nie zadawałbyś takich pytań. Oczywiście że to footwork i do tego jeden z lepszych „new schoolowców”.

    1. Słuchałem za to wcześniejszych wydawnictw, te raczej trudno jednoznacznie zaszufladkować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy