Wpisz i kliknij enter

Shifted – Crossed Paths

Wyjątkowo dojrzały debiut.

Ten londyński producent pojawił się niespodziewanie w minionym roku i zasypał rynek swymi winylowymi wydawnictwami. Większość z nich firmował pseudonimem Shifted, choć równie ciekawe nagrania opublikował jako Pacific Blue i Relay. Mroczne i ciężkie techno dominujące w jego produkcjach od razu wprowadziło go w kręgi wtajemniczonych. Mentorem młodego twórcy został sam Luke Slater, który zaprosił go na wspólne występy w Berghain czy Fabric oraz opublikował mu pierwsze utwory nakładem własnej wytwórni Mote-Evolver. Zwieńczeniem tej współpracy jest debiutancki album producenta – „Crossed Paths”.

Już klimatyczna okładka i utrzymane w podobnej tonacji zdjęcia we wkładce do płyty zwiastują konkretne brzmienia. I rzeczywiście – „Yearning” otwiera całość zawiesistym dronem uzupełnionym przemysłowymi efektami. Podobnie smoliste dźwięki znajdujemy w „Out Of Tune” – tym razem podszyte zostają one jednak stłumionymi uderzeniami bitu oplecionego rwanym loopem. Bardziej dubowy sznyt ma „Bleeding Through” – jamajskie sample nabierają jednak pod palcami londyńskiego producenta brudnego brzmienia, nadając całości nerwowy ton.

W kolejnych kompozycjach – „Coax” i „Leather” – Shifted sięga po stylistykę rodem z Berghain. Oba nagrania osadzone są na ciężkich i mocnych rytmach, ale mających zdecydowanie taneczny charakter. Przestrzenny wymiar pierwszego utworu tworzą falujące dźwięki podwodnych syntezatorów, w drugim trafiamy natomiast na minimalistyczną strukturę aranżacyjną, skoncentrowaną na zapętlonych uderzeniach dzwonka. Bardziej skorodowane tony o industrialnym sznycie decydują o kształcie „Relic”. Najlepiej wypada jednak w tym towarzystwie umieszczony pod koniec krążka „More Static (Reduction)”. Morderczy pochód bitu pogłębionego o przemysłowy pogłos zostaje tutaj wtopiony w ambientową ścianę dźwięku, zza której w finale wyłaniają się jakieś zdeformowane ludzkie głosy.

Shifted nie odmawia sobie również funkowych odwołań. Pulsujące tym groovem „Suffocate” i „Lexis” mają wyjątkowo oszczędną budowę – i z powodzeniem mogłyby się znaleźć w repertuarze mistrzów tego typu grania, czyli Roberta Hooda lub Luke`a Slatera i jego Planetary Assault Systems. Londyński producent składa tymi nagraniami wyraźny hołd swym mistrzom – dodając jednak od siebie wyraziście industrialną obróbkę obu kompozycji. Echem eksperymentów Lucy`ego z połamanymi strukturami rytmicznymi jest z kolei na płycie „Colour Of The Fall”. Ale i tutaj Shifted nie rezygnuje z odciśnięcia na breakbeatowym podkładzie własnego śladu – w postaci osadzenia go na monochromatycznym tle o ambientowym tchnieniu. W kończącym płytę „Disconnected” dochodzi do odwrócenia ról – to oniryczny dron wypływa na wierzch, a ledwo słyszalny bit zostaje zepchnięty na drugi plan.

„Crossed Paths” jawi się jako kolejny wyjątkowo dojrzały debiut na współczesnej scenie industrialnego techno. Porażający potęgą brzmienia, wciągający sugestywnym klimatem, ujmujący młodzieńczą świeżością. Jak na razie – to najlepszy album gatunku w tym roku.

Mote-Evolver 2012

www.mote-evolver.com

www.shifted-music.com







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
essence
essence
9 lat temu

Brewer 😉

essence
essence
9 lat temu

a no i +1 – zdecydowanie najlepsza techno plyta 2012 jak dotąd. za kilka miesiecy bedzie okazja posluchac go w Polsce 😉

essence
essence
9 lat temu

tyle tylko ze shifted to nie „mlody producent” 🙂 przez wiele lat stanowil 1/2 duetu dnb – Commix

Link...
Link...
9 lat temu
Reply to  essence

…or it didn’t happen.

Kosek
Kosek
9 lat temu

Świetne!

Polecamy